Zakaz geoblokowania: ułatwienie dla kupujących, kłopot dla firm
Przedsiębiorca wyszukuje w sklepie internetowym z innego państwa UE tańszą drukarkę do biura. Na etapie zamówienia dowiaduje się, że podmiot wysyła produkty do innych krajów członkowskich, ale nie do Polski. Inny przypadek: firma chce kupić tańsze kserokopiarki bezpośrednio od niemieckiego producenta. Po wejściu na jego witrynę internetową przeglądarka automatycznie łączy się jednak ze sklepem polskiej filii, która oferuje wyższe ceny. To tylko niektóre z praktyk, które będą musiały się skończyć już pod koniec tego roku. A wszystko to za sprawą rozporządzenia unijnego przyjętego przez Parlament Europejski 6 lutego br. Jego głównym celem jest walka ze zjawiskiem tzw. geoblokowania, czyli dyskryminacji kupujących (w tym konsumentów oraz przedsiębiorców nabywających towary na własny użytek) ze względu na kraj korzystania z usług świadczonych drogą elektroniczną.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.