Rewolucji i masowej turystyki medycznej nie będzie
Ostatni wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (z 23 września 2020 r.) w sprawie dyrektywy transgranicznej (dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2011/24/UE z 9 marca 2011 r. w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej) potwierdza tendencję TSUE, by brać pod uwagę indywidualną sytuację pacjenta i mniej formalistycznie podchodzić do procedury wydania zgody na zabieg za granicą przez płatnika. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie będzie początkiem rewolucji w rozliczaniu świadczeń za granicą.
Przypomnijmy, że sprawa WO/Vas Megyei Kormányhivatal dotyczyła Węgra, który ze względu na pilny charakter zabiegu poddał się operacji zaćmy za granicą bez uzyskania uprzedniej zgody rodzimego organu na sfinansowanie tego zabiegu (pisaliśmy o tym w DGP nr 187/2020 r. w tekście „Pilne świadczenie zdrowotne na koszt państwa”). TSUE, wydając wyrok, wskazał, że istnieją szczególne okoliczności, w których ze względów na indywidualną sytuację pacjenta państwo powinno zapłacić za jego leczenie za granicą – nawet jeśli prawo krajowe w takiej sytuacji wymaga uzyskania zgody, która nie została wydana.
Zapytaliśmy ekspertów, czy rozstrzygnięcie to będzie miało wpływ na sytuację polskich pacjentów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.