Czy lekarz może pobierać od pacjenta wpisowe za wizytę
Lekarz nie może pobierać od pacjenta, który zamówi wizytę przez telefon, niepodlegającego zwrotowi wpisowego.
Lekarz, który prowadzi rehabilitację czytelniczki, pobiera wpisowe za telefoniczne umówienie się na wizytę w jego prywatnej klinice.
- Gdy któregoś razu nie stawiłam się na podaną godzinę, powiedział mi, że w takiej sytuacji pieniądze nie podlegają zwrotowi. Czy jest to dopuszczalne - pyta pani Anna z województwa wielkopolskiego.
Nie. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpoznawał ostatnio podobną sprawę i uznał, że klinika rehabilitacji, która stosowała podobne praktyki, wprowadziła konsumentów w błąd oraz stosowała niedozwolone postanowienie (decyzja Nr RKR - 28/2009). Spółka zastrzegała, że pacjent, który zamówi wizytę przez telefon, musi wpłacić wpisowe niepodlegające zwrotowi. W związku z tym konsument, który zrezygnowałby z wizyty, niedostałby zwrotu wpłaconych pieniędzy. Jest to jednak postanowienie wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych, a więc nie może być uznane za dopuszczalne. Ponadto przedsiębiorca na pieczątkach, papierze firmowym, szyldzie reklamowym i stronie internetowej posługiwał się z kolei określeniem klinika.
Jak podkreślił prezes Urzędu, to określenie jest zastrzeżone wyłącznie dla zakładów opieki zdrowotnej, które prowadzą badania naukowe i prace badawczo-rozwojowe w powiązaniu z udzielaniem świadczeń zdrowotnych i promocją zdrowia lub realizują zadania dydaktyczne i badawcze w powiązaniu z udzielaniem świadczeń zdrowotnych i promocją zdrowia. Przedsiębiorca natomiast - jako osoba fizyczna wykonująca zawód medyczny i udzielająca świadczeń zdrowotnych - nie jest uprawniony do posługiwania się określeniem klinika albo kliniczny, ponieważ nie jest ani wpisany do rejestru zakładów opieki zdrowotnej, ani nie prowadzi działalności naukowej, badawczo-rozwojowej lub dydaktycznej.
Takie informacje i sposób ich rozpowszechniania mogą wpłynąć na podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji o wyborze rehabilitanta i zawarciu umowy z przedsiębiorcą.
Gdyby miał wszystkie istotne informacje, mógłby wybrać innego kontrahenta. Prezes Urzędu uznał, że przedsiębiorca naruszył zbiorowe interesy konsumentów i nałożył na niego karę.
Adam Makosz
Ustawa z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. nr 50, poz. 331 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu