Dziennik Gazeta Prawana logo

Z niezadowolonym konsumentem można się dogadać

11 grudnia 2012

Jestem jednoosobowym przedsiębiorcą, który prowadzi działalność gospodarczą w zakresie usług remontowych w mieszkaniach. Niestety, mimo prawidłowego w mojej ocenie wykonania jednej z umów klient odmówił zapłaty wynagrodzenia. Nie jest to duża suma, więc nie wiem, czy opłaca się wytoczyć powództwo przed sądem powszechnym. Czy istnieje inna - prostsza i tańsza - droga wyegzekwowania należności? - pyta czytelnik.

Tak. Jest nią postępowanie przed stałymi polubownymi sądami konsumenckimi (SPSK) działającymi przy każdym z szesnastu wojewódzkich inspektorów inspekcji handlowej i ich zamiejscowych oddziałów. Stanowią one jedną z form wykorzystania arbitrażu.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.