Dziennik Gazeta Prawana logo

Zakres prac musi być dostosowany do potrzeb inwestycji

3 lipca 2018

Sąd Apelacyjny w Warszawie o umowie o roboty budowlane

Stawiany wymóg dokładnego dookreślenia zakresu robót podlegających realizacji przez podwykonawców był nierealny do spełnienia, gdy się zważy rozmach przewidzianych prac i specyfikę procesu inwestycyjnego.

W lipcu 2006 r. pozwana jako inwestor zawarła z nieuczestniczącą w tym sporze spółką (wykonawcą) umowę o roboty budowlane, której przedmiotem było kompleksowe przedsięwzięcie inwestycyjne. Na zlecenie wykonawcy powód wykonał w marcu 2007 r. część prac. W pozwie wniósł o zasądzenie od pozwanej kwoty 16 4605 zł tytułem wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane, na zasadzie art. 6471 par. 5 kodeksu cywilnego. Sąd okręgowy oddalił powództwo. Od wyroku apelację wniósł powód.

Sąd apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania. W okolicznościach niniejszej sprawy nie podzielił odnoszącego się do ważności umowy z lipca 2006 r. zapatrywania, wyrażonego w literaturze, a konstruowanego na tle art. 6471 par. 1 k.c. Zgodnie z nim zawarte w powyższym przepisie określenie "zakres robót" nie jest równoznaczne z takimi określeniami jak: "część robót", "wielkość robót", a w szczególności "wielkość procentowa robót", jakie powierzone zostaną podwykonawcy. Zatem w umowie należałoby - dla jej ważności - wyraźnie wskazać, jakie konkretnie roboty (zadania) budowlane objęte są zakresem wskazanym w art. 6471 par. 1 k.c. (np. wykonanie fundamentów, ścian, stropów).

Jak prawidłowo ustalił sąd okręgowy, umowa o roboty budowlane zawarta między spółką a pozwaną dookreślała jej przedmiot, którym było kompleksowe przedsięwzięcie inwestycyjne, tj. budowa pawilonu handlowego z częścią usługową, dróg manewrowych i placów postojowych, zjazdów z dróg publicznych, ciągów pieszych, terenów zielonych i przyłączy zewnętrznych. Także dookreślała szczegółowo kwestie związane z podwykonawstwem, stanowiąc, że wykonawca może powierzyć wykonanie części przedmiotu umowy podwykonawcom na warunkach określonych w dalszej części umowy. Stawiany w tej sprawie wymóg dokładnego dookreślenia zakresu robót podlegających realizacji przez podwykonawców był nierealny do spełnienia, gdy się zważy rozmach przewidzianych prac i w ogóle specyfikę procesu inwestycyjnego, w którym bierze udział wielu uczestników, a zakres prac często ulega zmianie i jest dostosowywany do potrzeb samej inwestycji.

Zdaniem SA im większy rozmiar inwestycji, tym trudniej nie tylko przewidzieć, lecz także zindywidualizować na samym początku - na etapie zawierania umowy o roboty budowalne - wszystkich ewentualnych podwykonawców i zakres powierzonych im prac (odcinka robót). A pozostaje faktem, że im bardziej skomplikowania inwestycja, tym większe prawdopodobieństwo powierzenia części robót podwykonawcom. W takich realiach nie można uznawać, że wobec nieskonkretyzowania podmiotowo podwykonawców i dokładnego zakresu ich prac strony zawierające umowę o roboty budowlane w chwili zawarcia umowy o całość robót budowlanych narażają się na nieważność umowy (odpowiednich jej zapisów), a podwykonawców - na możność stosowania regulacji dotyczącej odpowiedzialności za zapłatę jego wynagrodzenia także przez inwestora. W tej sprawie strony umowy z lipca 2006 r., mając na uwadze tok realizacji inwestycji i jej wymogi, właśnie przewidziały i zakres prac dla podwykonawców (nie większy i nie inny niż określony w par. 2 umowy) i wynagrodzenie (nie większe i nie inne niż określone w par. 8 umowy). W toku inwestycji nastąpiły dalsze uzgodnienia - stosownie do par. 5 umowy, zgodne z art. 6471 k.c.

Zdaniem sądu apelacyjnego nie można mówić o nieważności umowy z lipca 2006 r. w zakresie postanowień doniosłych z punktu widzenia roszczeń powoda. Również za nieuprawnione, a z pewnością przedwczesne na obecnym etapie postępowania jest stwierdzenie sądu okręgowego co do niewyrażenia przez pozwaną - jako inwestora - zgody na zawarcie z powodem umowy na wykonywanie odpowiednich robót przez powoda. Umowa pomiędzy powodem (jako podwykonawcą) a spółką (jako wykonawcą) bez wątpienia ma formę pisemną - zlecenie z marca 2007 r. opatrzone zostało podpisami obu stron, odpowiednio reprezentowanych, zawiera przedmiot robót, wynagrodzenie, sposób zapłaty, termin rozpoczęcia prac. Zgodnie z art. 6471 par. 2 k.c. do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego zgoda inwestora może być wprawdzie wyrażona przez każde zachowanie, które ją ujawnia w sposób dostateczny (art. 60 k.c.), jednak zgodę tę uważa się za wyrażoną w razie ziszczenia się przesłanek określonych w art. 6471 par. 2 zdanie drugie k.c. Nieprzekonywające jest stanowisko sądu okręgowego co do niepowstania odpowiedzialności solidarnej strony pozwanej za wynagrodzenie powoda, a to wobec braku zgody inwestora na zawarcie umowy z powodem, i nieznajomości warunków takiej umowy, zwłaszcza co do wynagrodzenia. Sąd okręgowy pominął rozliczne dowody z dokumentów - dziennika budowy, korespondencji, protokołów narady i notatek, w których wymienia się strony umowy z lipca 2006 r., jak i powoda jako podwykonawcę oraz zakres jego prac, a także stanowisko pozwanej dążącej do wypłaty należności podwykonawcom. Pominął stanowisko pozwanej w procesie, gdzie strona ta potwierdza, że była informowania przez spółkę o zamiarze zlecenia powodowi wykonania prac związanych z modernizacją, a następnie o wykonywaniu tych prac, że podejmowała próbę uregulowania kwestii zapłaty wynagrodzenia, że pozwana miała wiedzę o generalnym zakresie robót, które miał wykonać powód jako podwykonawca. Przeprowadzenie wszystkich zaoferowanych dowodów, w tym także osobowych, da podstawę do poczynienia ustaleń, które pozwolą przesądzić zaistnienie (czy też nie) odpowiedzialności solidarnej pozwanej za zapłatę wynagrodzenia na rzecz powoda - stosownie do art. 6471 par. 5 k.c.

w Warszawie z 2 grudnia 2011 r., sygn. akt VI ACa 690/11.

KOMENTARZ EKSPERTA

sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Na aprobatę zasługuje wypracowany w judykaturze pogląd, zgodnie z którym skuteczność zgody inwestora, wyrażonej w sposób dorozumiany czynny, na zawarcie umowy wykonawcy z podwykonawcą, zachodzi wówczas, gdy dotyczy konkretnej umowy, z którą inwestor miał możliwość zapoznania się, zwłaszcza co do istotnych postanowień, decydujących o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Inwestor nie musi znać treści całej umowy lub jej projektu; znajomość istotnych postanowień umowy podwykonawczej decydujących o zakresie jego odpowiedzialności nie musi pochodzić od wykonawcy lub podwykonawcy, a więc może mieć dowolne źródło i nie musi być ukierunkowana na wyrażenie zgody na zawarcie umowy podwykonawczej.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.