Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Przedawnienie nawet po 20 latach

29 listopada 2013
Ten tekst przeczytasz w 25 minut

Podstawą wiedzy o szkodzie musi być miarodajne orzeczenie kompetentnej placówki medycznej

W ostatnim czasie wyraźnie wzrosła liczba zgłaszanych roszczeń z tytułu błędów medycznych. Świadczy to o rosnącej świadomości pacjentów w zakresie ich praw, co może cieszyć. Niestety owa świadomość często nie obejmuje rozwiązania prawnego, jakim jest przedawnienie, które ma zasadniczy wpływ na skuteczność dochodzenia roszczeń.

Problematyka przedawnienia roszczeń w zakresie błędów medycznych jest zróżnicowana ze względu na rodzaj stosunku prawnego łączącego pacjenta z lekarzem. Wyróżniamy tu sytuacje, kiedy pacjent leczy się prywatnie bądź też gdy pacjenta nie łączy z lekarzem czy zakładem opieki zdrowotnej żaden stosunek umowny, a swoje prawo do leczenia wywodzi on z ubezpieczenia zdrowotnego.

W pierwszym przypadku pacjent zawiera umowę o usługi lecznicze z samodzielnie praktykującym lekarzem, z niepublicznym zakładem opieki zdrowotnej albo z publicznym ZOZ w zakresie świadczeń niegwarantowanych (nieprzysługujących pacjentowi z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego). Na wyróżnionej płaszczyźnie termin przedawnienia roszczeń odszkodowawczych pacjenta zależy od charakteru prawnego zawartej umowy (odpowiedzialność kontraktowa). Co do zasady jest to umowa o usługi podobne do zlecenia, a zgodnie z art. 750 kodeksu cywilnego do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W konsekwencji więc do roszczeń pacjenta stosuje się ogólny termin przedawnienia - w myśl art. 118 k.c. jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi 10 lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - 3 lata.

Warto również wspomnieć o zaistnieniu stosunku prawnego o charakterze umowy o dzieło, np. przy dokonaniu niektórych zabiegów z zakresu chirurgii plastycznej bądź też założenia protezy dentystycznej. W takim przypadku ma zastosowanie art. 646 k.c., który stanowi, iż roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z upływem 2 lat od dnia oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane - od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane.

Szkoda na osobie wyrządzona przy świadczeniu usług medycznych ma w każdej sytuacji także charakter deliktowy, co w konsekwencji prowadzi do zbiegu odpowiedzialności kontraktowej z deliktową. Zarówno więc w pierwszym, jak i drugim z wyróżnionych powyżej przypadków pacjenci co do zasady dochodzą swoich roszczeń w terminach przewidzianych w art. 4421 k.c. Zgodnie z nim roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, jednakże termin ten nie może być dłuższy niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Wskazać tu również należy, że początek biegu terminu przedawnienia rozpoczyna się po spełnieniu obu przesłanek łącznie, tj. zarówno ujawnienia szkody, jak i dowiedzenia się o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W konsekwencji jeżeli poszkodowany dowie się o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody później niż o samej szkodzie, to ta późniejsza data wyznacza początek biegu przedawnienia.

W orzecznictwie prezentowany jest pogląd, z którego wynika, że przesłanka konieczna do dochodzenia odszkodowania - uzyskanie wiadomości o szkodzie - powstaje już w momencie, gdy zainteresowany wie o wystąpieniu szkody, nie znając jeszcze jej rozmiarów, i właśnie ta świadomość wystarcza do rozpoczęcia biegu przedawnienia. Wyrażono też pogląd, że przepis art. 4421 k.c. wiąże rozpoczęcie biegu przedawnienia z powzięciem przez poszkodowanego wiadomości o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a nie o zakresie szkody czy trwałości jej następstw. Ponadto w wyroku z 21 października 2011 r. Sąd Najwyższy (sygn. IV CSK 46/11) zaprezentował stanowisko, zgodnie z którym o dowiedzeniu się o szkodzie można mówić wtedy, gdy poszkodowany zdaje sobie sprawę z ujemnych następstw zdarzenia wskazujących na powstanie szkody.

Opierając się więc na przyjętej linii orzeczniczej, należy przyjąć, iż datą rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej na osobie jest data uzyskania przez poszkodowanego wiedzy o następstwach zdarzenia szkodzącego na podstawie miarodajnego orzeczenia kompetentnej placówki medycznej. Wiedza poszkodowanego o szkodzie musi być na tyle dokładna, by mógł on, wytaczając powództwo o jej naprawienie, sprostać ustawowemu wymaganiu zawartemu w art. 187 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym pozew powinien zawierać dokładne określenie żądania oraz przytoczenie uzasadniających je okoliczności faktycznych. Poszkodowany, dochodząc odszkodowania, nie może poprzestać na jakimkolwiek żądaniu, musi zatem dysponować na tyle szczegółowym rozeznaniem swojej choroby i jej skutków, by móc sformułować prawidłowo żądanie zasądzenia odszkodowania, zadośćuczynienia i renty, ze świadomością, jakie szkody żądania te obejmują.

Od wskazanego trzyletniego terminu przedawnienia istnieją pewne wyjątki. Po pierwsze, w przypadku gdy błąd lekarski dotyczy dziecka, czas przedawnienia przedłuża się - roszczenia można dochodzić do 2 lat po uzyskaniu pełnoletności. Drugim korzystnym dla poszkodowanego odstępstwem jest art. 4421, par. 2 kodeksu cywilnego pozwalający poszkodowanemu na skorzystanie z 20-letniego terminu przedawnienia w przypadku, gdy działanie lub zaniechanie personelu medycznego nosi znamię przestępstwa (bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia).

Przyjęcie 20-letniego terminu przedawnienia wymaga ustalenia, że przestępstwo popełnione zostało przez konkretną osobę lub osoby. Nie jest jednak wymagane, by sprawca został skazany, bowiem sąd cywilny może dokonać w tej kwestii własnych ustaleń dotyczących podmiotowych i przedmiotowych znamion przestępstwa, wedle reguł prawa karnego, w tym m.in. co do wykazania winy i konieczności rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego. Jedynie w sytuacji gdy wyrok sądu karnego uprawomocni się, sąd cywilny jest - na mocy art. 11 kodeksu postępowania cywilnego - związany tym uprzednio zapadłym wyrokiem.

Należy również mieć na uwadze, iż pomimo treści art. 117 par. 2 k.c. (w myśl którego po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia) w orzecznictwie przyjęto stanowisko, zgodnie z którym jeżeli szkoda wyrządzona pacjentowi ujawni się po okresie 10 lat od chwili zdarzenia, to w razie podniesienia przez pozwanego lekarza zarzutu przedawnienia sąd powinien ocenić ten zarzut z punktu widzenia zgodności z zasadami współżycia społecznego.

Podstawą jest tu art. 5 k.c. wyrażający ogólny zakaz czynienia ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego - takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Jeżeli pacjent nie mógł wiedzieć wcześniej o zaistnieniu szkody, a następstwem jej było powstanie poważnego rozstroju zdrowia bądź śmierć, wówczas sąd powinien uznać zarzut przedawnienia za rzeczone nadużycie prawa i w konsekwencji nie uwzględnić zarzutu przedawnienia.

Na koniec należy przypomnieć o podstawowych funkcjach instytucji przedawnienia. Pierwszą z nich jest stabilizacja stosunków społecznych i gospodarczych oraz zapobieganie wzruszaniu długotrwałych stanów faktycznych. Druga ma charakter dyscyplinujący, jako że bieg okresu przedawnienia powinien stanowić motywację dla poszkodowanego, aby wystąpić na drogę prawną. Chodzi tu przede wszystkim o uniknięcie skutków upływu czasu i związane z tym trudności dowodowe zarówno po stronie powoda, jak i pozwanego.

Znaczenie dyscyplinujące pozostaje w zgodzie z kompensacyjną funkcją odpowiedzialności odszkodowawczej, jednak można stwierdzić, iż sprzeczne jest z jej funkcją penalną, ponieważ w wyniku upływu okresu przedawnienia sprawca szkody może uniknąć odpowiedzialności. Warunkiem jest jednak wola i działanie pozwanego lekarza w postaci podniesienia przez niego zarzutu przedawnienia przed sądem, bowiem nie podlega on uwzględnieniu z urzędu. Co do zasady powoduje to brak merytorycznego rozstrzygnięcia i oddalenie powództwa.

Taki stan rzeczy nie zawsze jest jednak korzystnym zakończeniem sprawy z punktu widzenia lekarza i jego reputacji. Osoba wykonująca tak odpowiedzialny zawód powinna czynić starania na rzecz ochrony swojego dobrego imienia poprzez wykazanie braku swej winy oraz bezzasadności roszczenia pacjenta, nie zaś jedynie poprzez podnoszenie upływu terminu przedawnienia.

Jeżeli szkoda wyrządzona pacjentowi ujawni się po 10 latach od zdarzenia, sąd powinien ocenić zarzut przedawnienia z punktu widzenia zgodności z zasadami współżycia społecznego

@RY1@i02/2013/231/i02.2013.231.07000070a.803.jpg@RY2@

Małgorzata Świeca, dyrektor departamentu prawa konstytucyjnego, europejskiego i międzynarodowego, kancelaria prawna Świeca i Wspólnicy sp.k.

Małgorzata Świeca

dyrektor departamentu prawa konstytucyjnego, europejskiego i międzynarodowego, kancelaria prawna Świeca i Wspólnicy sp.k.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.