Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Wspólny dobytek można darować

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nie wszystkie pieniądze na rachunku małżonków należą do wspólności majątkowej i nie każdy przelew na konto jednego z nich to darowizna. Dlatego późniejszy podział tych środków rzadko bywa oczywisty

O ile narzeczeni nie sporządzą umowy majątkowej, z chwilą zawarcia małżeństwa powstanie między nimi wspólność majątkowa. Do majątku wspólnego zgodnie z art. 31 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego należeć będą przede wszystkim pensje oraz dochody z innej działalności zarobkowej małżonków. Każde z nich będzie również dysponowało majątkiem osobistym, obejmującym m.in. przedmioty majątkowe nabyte przed ślubem czy środki otrzymane w spadku lub przez darowiznę.

Poszczególne składniki dobytku nie są jednak na stałe przypisane do danej masy majątkowej. Małżonkowie mogą więc dokonywać przesunięć pomiędzy majątkami osobistymi lub osobistym a wspólnym. Pewne wątpliwości budzi jednak możliwość wykonania darowizny z dorobku wspólnego do mienia osobistego jednego z małżonków - w pewnym sensie jest to bowiem darowizna dla samego siebie. Zgodnie z opinią Sądu Najwyższego jednakże i takie przesunięcie jest dopuszczalne.

W uchwale z 10 kwietnia 1991 r. (sygn. akt III CZP 76/90) SN uznał wręcz, że małżonkowie powinni móc dysponować majątkiem wspólnym w formach dozwolonych przez prawo. Zdaniem sądu niezrozumiały byłby zakaz zbywania jego składników na rzecz jednego z majątków odrębnych, skoro małżonkowie mogą swobodnie zbywać części wspólnego dorbku na rzecz osób trzecich.

Trudny podział

W praktyce jednak odróżnienie majątku wspólnego od majątków osobistych, najczęściej w momencie rozwodu, nie jest łatwe. Gdy para się rozstaje i pieniądze zgromadzone przez lata małżeństwa na kilku wspólnych i oddzielnych kontach trzeba podzielić, ocena charakteru transferów środków pomiędzy poszczególnymi kontami rodzi wiele kłopotów.

Po pierwsze, nie ma przeszkód prawnych, aby majątek osobisty jednego z małżonków (albo obojga) spoczywał na wspólnym koncie. Środki zgromadzone na wspólnym rachunku bieżącym są jednak dość mobilne. Na to konto zazwyczaj wpływają wynagrodzenia za pracę, z niego opłaca się świadczenia, zakupy, raty kredytów czy czesne za szkołę dzieci. W skali miesiąca to kilkanaście, czasem nawet kilkadziesiąt wypłat. W takiej sytuacji precyzyjne ustalenie, które ze środków zgromadzonych na koncie należą do majątku osobistego męża czy żony, będzie bardzo trudne.

Po drugie, każdy transfer środków należy oceniać w konkretnych okolicznościach. Przykładowo przelew z konta męża na rachunek żony może być wykonaniem umowy darowizny lub nakładem na majątek wspólny poniesionym w celu zaspokojenia potrzeb rodziny, czyli po prostu pieniędzmi na zakupy czy czynsz. Przelew z konta wspólnego na te należące do męża w ogóle nie musi zaś oznaczać przesunięcia z jednego majątku do drugiego, jeśli dotyczy wyłącznie jego odrębnych środków. Kluczowe jest więc, czy dana kwota opuszcza tylko rachunek bankowy, czy też przechodzi do innej masy majątkowej. W tym kontekście istotne jest także to, kto dany przelew wykonuje.

W wyroku z 18 kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. akt I ACa 1342/12) podzielił rozumowanie orzekającego w sprawie Sądu Okręgowego, zgodnie z którym samodzielne pobranie przez żonę środków znajdujących się na wspólnym rachunku bankowym nie stanowi wykonania umowy darowizny zawartej w formie pisemnej (bez sporządzenia aktu notarialnego). Sąd zauważył, że ważność umowy zawartej w takiej formie zależy od spełnienia świadczenia przez darczyńcę. W praktyce oznacza to, że dopóki mąż (darczyńca) nie przekaże obiecanych środków żonie (obdarowanej), dysponowanie nimi pozbawione jest podstawy prawnej.

Bez rozwiązania

Najprostszym sposobem rozliczania przesunięć między majątkami małżonków byłoby więc przyjęcie, że charakter rachunku (osobisty lub wspólny) determinuje przynależność środków do danej masy majątkowej bez względu na ich pochodzenie. Wówczas każdy transfer z konta wspólnego na osobiste (i odwrotnie) byłby nakładem na majątek osobisty (lub wspólny).

- Przy takim założeniu w chwili podziału dobytku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej powstałoby roszczenie o rozliczenie nakładów zgodnie z art. 45 k.r.o. - wskazuje krakowska adwokat Agnieszka Swaczyna.

- Obejmowałoby ono jednak jedynie przesunięcia między majątkiem wspólnym a osobistymi. Ewentualne transfery pomiędzy majątkami osobistymi podlegałyby innym przepisom, np. o bezpodstawnym wzbogaceniu - dodaje adwokat.

- W praktyce jednak sądy każdorazowo oceniają sprawy według własnego przekonania. Małżonkowie nie mogą więc z góry przesądzić, jak zostaną podzielone pieniądze zgromadzone na ich kontach - podkreśla mecenas Swaczyna.

Przykładowo w omawianej sprawie (sygn. akt I ACa 1342/12) ostatecznie nie doszło do zasądzenia od żony zwrotu pobranej ze wspólnego konta kwoty, choć nie ulegało wątpliwości, że na rachunku znajdowały się duże środki należące do majątku odrębnego męża. W trakcie procesu mężczyzna nie wykazał jednak jednoznacznie, jaka część pieniędzy zgromadzonych na wspólnym koncie stanowiła jego majątek osobisty. Przesądził o tym bieżący charakter rachunku, wiążący się z dużą liczbą wpłat i wypłat.

Każdy transfer małżeńskich funduszy należy oceniać w konkretnych okolicznościach

Katarzyna Araczewska

katarzyna.araczewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.