Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Sama publikacja nie wystarczy do przejęcia tekstu

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zacząć wypada od tego, że w opisanej sytuacji najlepiej zadbać o to, żeby "mieć papier". Tam, gdzie go nie ma, wydawca wkracza na niepewny grunt interpretacji prawa.

Wiele będzie zależeć od tego, co spółka planuje uczynić z tekstem, o którym mowa. Jeśli tylko opublikować w gazecie, względnie umieścić w swym internetowym archiwum, to można bronić stanowiska, że autor - zwłaszcza jeżeli otrzymał wynagrodzenie - udzielił jej na to niewyłącznej licencji i wszystko jest w porządku. Gdyby jednak chciała uczynić z tym materiałem coś więcej (np. przekazać innym przedsiębiorcom do umieszczenia na ich stronach internetowych, wydać na CD), to sytuacja mogłaby mocno się skomplikować.

Nawet przyjęcie, że doszło do udzielenia licencji, nie zmienia bowiem zasady, iż pełnia praw autorskich do tekstu przysługuje jego autorowi. Również zawarcie umowy o dzieło może tu okazać się niewystarczającą podstawą. Czy zamawiający, przyjmując dzieło, zyskuje do niego prawa? Choć osobiście uważam tę koncepcję za elegancką i sensowną, to jednak odradzam czytelnikom poprzestawanie na niej. Pełne bezpieczeństwo daje tylko pisemna umowa o przeniesienie praw autorskich do tekstu. Należy wyrazić w niej wolę takiego przeniesienia i dokładnie określić pola eksploatacji, których kontrakt dotyczy. Ten ostatni element jest niezmiernie ważny. Chodzi o to, że pełnia praw należy do twórcy, a umowa jest swoistym odstępstwem od tej reguły.

Innymi słowy, strony przenoszą na podmiot wydający gazetę prawa autorskie tylko i wyłącznie na tych polach eksploatacji, które same określą. Na pozostałych prawa te cały czas należeć będą do twórcy. Czym tak dokładnie są pola eksploatacji i czy istnieje ustawowa ich lista? Odpowiedź jest krótka: pola eksploatacji to sposoby możliwego postępowania z utworem (tu jest nim tekst gazetowy), a zamknięta ich lista nie istnieje, bo nie sposób przewidzieć ludzkiej pomysłowości. W praktyce wśród pól eksploatacji wymienia się utrwalanie, zwielokrotnianie, publiczne udostępnianie, przesyłanie za pośrednictwem sieci Internet, wprowadzanie do pamięci komputera itp.

Wyjątkiem od zasady, że konieczne jest zawarcie umowy wprost przenoszącej prawa do tekstu, będzie tu twórczość pracowników spółki. Jeżeli bowiem ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron. Wówczas zawieranie odrębnej umowy o przeniesienie praw autorskich nie będzie potrzebne. Ważne jest za to właściwe zredagowanie umowy o pracę. Musi z niej wynikać przede wszystkim to, że do obowiązków pracownika należy przygotowywanie materiałów prasowych.

@RY1@i02/2013/030/i02.2013.030.21500070b.802.jpg@RY2@

Paweł Wrześniewski

Paweł Wrześniewski

adwokat

Podstawa prawna

Art. 12 i art. 17 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.