Brak wiedzy nie zwalnia z odpowiedzialności
Orzeczenie
Firma nie może tłumaczyć się, że nie wiedziała o wadliwej maszynie, której działanie doprowadziło do wypadku. Musi wypłacić odszkodowanie pracownikowi, chyba że pokrzywdzony sam uszkodził sprzęt.
Pracownik był zatrudniony w zakładzie na stanowisku operator wózka - ślusarz. Podczas pracy maszyna zmiażdżyła mu palce dłoni. Urządzenie wyposażono w sterowanie dwuręczne angażujące jednocześnie obie ręce podczas każdego wprowadzania w ruch stempla po to, aby unikać wypadków. Niestety ta, na której pracował poszkodowany, została celowo przerobiona. Nie ustalono, kto dokonał tych zmian.
Zdarzenie zostało uznane za wypadek przy pracy. ZUS uznał pracownika za częściowo niezdolnego do pracy. Ustalił 30-proc. uszczerbek na zdrowiu. Wypłacono mu jednorazowe odszkodowanie w kwocie 17,5 tys. zł, a pracodawca wypłacił mu 4 tys. zł.
Poszkodowany odwołał się do sądu i zażądał od firmy i ZUS zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Sąd I instancji uznał, że zaistniałe zdarzenie było wypadkiem przy pracy. Zaznaczył jednak, że wypłacone odszkodowanie w zupełności rekompensuje jego uszczerbek na zdrowiu. W efekcie oddalił żądania pracownika.
Sprawa trafiła do sądu II instancji. Ten zakwestionował, że zdarzenie było wypadkiem przy pracy. Według sędziów pracownik był odpowiednio przeszkolony. Ponadto sprawdził działanie maszyny i stwierdził nieprawidłowość polegającą na możliwości jej uruchomienia przy pomocy tylko jednego przycisku. Co więcej, bez powiadamiania o tym przełożonego rozpoczął wykonywanie pracy. Sąd przyznał, że na podstawie art. 207 k.p. pracodawca co prawda ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy. Niemniej jednak może się z tego obowiązku wywiązać tylko wtedy, gdy wie o istniejącym zagrożeniu (w tym przypadku niesprawnej maszynie). Sąd II instancji oddalił więc żądania pracownika.
Ten wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). Zdaniem jego sędziów pracodawca, który jest zakładem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody (tak jak skarżona firma), ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch zakładu. Wyjątkiem od tej zasady jest szkoda, która powstała wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej (art. 435 par. 1 kodeksu cywilnego). SN zaznaczył, że wina pracownika jest znaczna, bo świadomie podjął pracę przy niesprawnej maszynie, zamiast zawiadomić przełożonych. Nie było to jednak wyłączną przyczyną wypadku, bo pracodawca wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 215 k.p. nie zadbał, aby maszyna zapewniała bezpieczne warunki pracy. A to oznacza, że ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka.
W ocenie SN o wyłącznej przyczynie wypadku leżącej po stronie pracownika można by mówić wtedy, gdyby on sam uszkodził maszynę i później uległ przy niej wypadkowi. SN uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Artur Radwan
Wyrok Sądu Najwyższego z 18 maja 2012 r., sygn. akt III PK 78/11.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu