Termin przedawnienia dla skargi pauliańskiej liczy się dla każdej umowy osobno
Orzeczenie
Jeżeli umowa między dłużnikiem a osobą trzecią została zawarta z pokrzywdzeniem wierzyciela, ten może żądać uznania kolejnych umów - między osobą trzecią i czwartą czy czwartą a piątą - w pięcioletnim terminie liczonym dla każdej z osobna - uznał Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła szeregu umów dotyczących m.in. sprzedaży udziałów w prawie użytkowania wieczystego nieruchomości. Wierzycielka P. zażądała uznania za bezskuteczne wobec siebie pięciu transakcji zbycia tych udziałów. Umowy sprzedaży były zawierane pomiędzy majem a grudniem 2005 r., zaś jedna z nich - darowizna - jeszcze w styczniu 2008 r. Zbycie tych działek - jak wykazało postępowanie sądowe - nastąpiło w celu wyzbycia się majątku, tak by uniknąć realizacji nakazów zapłaty, wydanych przeciwko użytkownikom wieczystym wspomnianych działek jeszcze w 2002 r.
Problem jednak polegał na tym, że wierzycielka P. uzyskała klauzulę wykonalności wspomnianych nakazów zapłaty dopiero w sierpniu 2009 r., a wszczęta w następnym roku egzekucja nie przyniosła skutków - dłużnicy nie dysponowali już majątkiem. Dlatego pozew o uznanie umów za bezskuteczne kobieta złożyła dopiero we wrześniu 2010 r.
W tej sytuacji pozwani - zbywający, jak i nabywcy wspomnianych udziałów w użytkowaniu wieczystym - podnieśli już w sądzie I instancji zarzut przedawnienia. Zgodnie bowiem z art. 534 kodeksu cywilnego uznania czynności prawnej dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli za bezskuteczną nie można żądać po upływie pięciu lat od jej daty. Sporną kwestią było, jak liczyć wskazany termin. Żądanie ubezskutecznienia umów z lat 2005-2008 dotyczyło już bowiem transakcji zawartych nie bezpośrednio z dłużnikami, lecz kolejnych umów między osobami trzecimi i kolejnymi kontrahentami. Tymczasem pierwotne umowy zbycia udziałów były zawierane z dłużnikami wierzycielki P. jeszcze w 2000 r.
W tej sytuacji sąd I instancji oddalił powództwo. Apelację złożyła wierzycielka, ale sąd II instancji dostrzegł poważny problem w wykładni art. 534 k.c. Sporną kwestią było, jak liczyć 5-letni termin przedawnienia: czy od daty czynności między dłużnikiem a osobą trzecią, czy też od daty czynności między osobą trzecią a osobą czwartą i dalszymi? Ten problem prawny przedstawiony został do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.
Sąd Najwyższy w odpowiedzi wydał uchwałę, w której stwierdził, że w sytuacji uznania przez sąd bezskuteczności pierwotnej czynności prawnej - dłużnika z osobą trzecią - z powodu pokrzywdzenia wierzyciela, termin do wystąpienia z żądaniem uznania bezskuteczności kolejnej czynności - między osobą trzecią a czwartą - liczy się od daty jej dokonania.
To oznacza, że 5-letni termin powinien być liczony nie od daty transakcji pomiędzy dłużnikiem a osobą trzecią, ale od późniejszych dat kolejnych umów zawieranych z pokrzywdzeniem wierzyciela.
Michał Culepa
ORZECZNICTWO
Uchwała Sądu Najwyższego z 28 stycznia 2016 r., sygn. III CZP 99/15. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu