Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie ma unijnego dofinansowania, to nie ma też zapłaty

29 czerwca 2018

Firmie, która niewłaściwie przygotowała dokumentację niezbędną do otrzymania unijnego dofinansowania, nie należy się żadna zapłata - uznał sąd.

Spółdzielnia mieszkaniowa zamierzała ubiegać się o unijne dofinansowanie na ocieplenie budynków. Aby jednak wystartować w tym konkursie, musiała spełnić wymagania formalne, w tym przeprowadzenie audytu energetycznego oraz przygotowanie dokumentacji projektowo-wykonawczej zarówno samego docieplenia, jak i węzła centralnego ogrzewania. Zająć się tym miała wyłoniona w przetargu firma, z którą zawarto umowę o dzieło.

Wykonana przez nią dokumentacja została złożona wraz z wnioskiem o dofinansowanie projektu. Wydający decyzję o dofinansowaniu urząd marszałkowski dopatrzył się jednak wielu błędów formalnych w dokumentacji i wezwał do jej poprawienia. Firma złożyła skorygowane dokumenty, ale te również nie usatysfakcjonowały komisji konkursowej. Pozostawiła ona wniosek o dofinansowanie bez rozpoznania, uznając, że nie zostały spełnione warunki formalne do przyznania funduszy europejskich. W tej sytuacji spółdzielnia doszła do wniosku, że wykonawca dokumentacji nie zrealizował kontraktu, i odmówiła mu zapłaty. Zatrzymała również gwarancję należytego wykonania umowy.

Wykonawca w pozwie wniesionym do sądu domagał się uiszczenia zapłaty. Przekonywał, że nie miał wpływu na to, że spółdzielnia nie otrzymała dofinansowania. Zwracał też uwagę, że proponował jej start w innym konkursie, ale ta odmówiła.

Sąd oddalił pozew. Nie miał żadnych wątpliwości, że umowa nie została zrealizowana. Zwrócił uwagę na jej postanowienie, z którego wynikało, że wynagrodzenie w wysokości 330 tys. zł zostanie zapłacone "po uzyskaniu pozytywnej opinii formalnej przez instytucję pośredniczącą w projekcie".

"Umowa nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że oczekiwanym przez stronę pozwaną rezultatem było sporządzenie dokumentacji mającej na celu uzyskanie dofinansowania zaplanowanego przez pozwanego projektu w takiej postaci, aby uzyskała akceptację instytucji pośredniczącej. Rezultatem umowy nie miało być zatem uzyskanie dofinansowania, a jedynie przejście do kolejnego etapu rozpatrywania wniosku już pod względem merytorycznym. Niezbędnym jednak warunkiem przejścia do tego kolejnego etapu było dopracowanie dokumentacji pod względem wymogów formalnych" - podkreślono w uzasadnieniu wyroku.

Sąd nie miał wątpliwości, że dokumentacja miała być wykonana w związku z konkretnym, a nie dowolnym konkursem na dofinansowanie. Spółdzielnia nie miała obowiązku startować w kolejnym, po poprawieniu błędów w dokumentacji.

"Realizacja tak szerokiej inwestycji ocieplania budynków wymaga precyzyjnego zaprogramowania jej obsługi pod względem finansowym i wykonawczym (sporządzenie stosownych projektów, wyłonienie wykonawcy itd.). Nie można zgodzić się więc z tezą powoda, że w ramach umowy istniała możliwość uczestniczenia w kolejnych konkursach, aż do skutku" - napisał sąd w uzasadnieniu wyroku oddalającego pozew.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie z 28 lutego 2018 r., sygn. akt V GC 246/17.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.