Sąd Najwyższy pyta o los rodzin
Izba Cywilna Sądu Najwyższego nie wydała wczoraj kluczowej dla frankowiczów uchwały. Zamiast tego zaprosiła do przedstawienia stanowiska szereg instytucji, w tym rzecznika praw dziecka
Na tę uchwałę czekamy od 29 stycznia br. To wówczas I prezes SN Małgorzata Manowska złożyła wniosek o rozstrzygnięcie przez pełny skład IC SN szeregu zagadnień, nad którymi głowią się sądy powszechne, badając spory między bankami a frankowiczami. Uchwała miała zapaść w marcu, potem w kwietniu, wreszcie wczoraj. Znów się nie udało.
Najpierw posiedzenie izby o kilka godzin opóźnił fałszywy alarm bombowy. Wreszcie wieczorem było już jasne, że z uchwały nici. Jak tłumaczył Aleksander Stępkowski, rzecznik prasowy SN, skład orzekający postanowił zwrócić się do pięciu instytucji o zajęcie stanowiska w postępowaniu. Chodzi o prezesa NBP, Komisję Nadzoru Finansowego, rzecznika finansowego, rzecznika praw obywatelskich oraz rzecznika praw dziecka. Skąd pomysł, by włączać do sprawy RPD? Sędzia Stępkowski tłumaczył, że kredyty walutowe często zaciągały rodziny z dziećmi, dlatego należy uwzględnić również to, w jaki sposób spłacanie tych zobowiązań wpływa na ich sytuację. Teraz wskazane urzędy mają 30 dni na przesłanie stanowisk. Nie wiadomo, ile czasu izbie zajmie zapoznanie się z nimi. Nowy termin posiedzenia nie został więc wyznaczony.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.