Jak można sądownie obniżyć karę umowną przewidzianą w kontrakcie
Prawo pozwala na miarkowanie kary umownej. Jest to możliwość niezwykle istotna z punktu widzenia praktyki - można bowiem na zasadzie słuszności wywalczyć zmniejszenia kary umownej. Miarkowanie kary umownej wymaga wystąpienia do sądu ze stosownym powództwem. Konieczne jest złożenie i opłacenie (5 proc. od wartości przedmiotu sporu w granicach od 30 do 100 tys. zł) pozwu w sądzie właściwym wedle miejsca zamieszkania (siedziby) pozwanego, choć naturalnie najczęściej roszczenie o zmniejszenie kary umownej będzie występowało akcesoryjnie - jako dodatek do innych roszczeń gwarantujących pełne rozliczenie między stronami.
Można też podnieść odpowiedni zarzut w procesie o zapłatę kary umownej. Zgodnie z art. 484 par. 2 k.c., jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy jest ona rażąco wygórowana. Możliwość miarkowania wysokości kary umownej nie jest wyłączona w stosunkach między podmiotami gospodarczymi, w ramach prowadzonej przez nie działalności. Wykonanie w uzgodnionym przez strony terminie większości robót może uzasadniać obniżenie kary, której wysokość została ustalona w odniesieniu do wartości całych robót. Z kolei ocena, czy kara jest w konkretnych okolicznościach rażąco wygórowana, może uwzględniać wiele okoliczności, w tym także relację między wysokością kary umownej i wartością robót ustaloną w umowie, w której kara umowna została zastrzeżona. Możliwość dochodzenia kary umownej nie jest wprawdzie uzależniona od wystąpienia szkody związanej z nienależytym wykonaniem zobowiązania, jednakże ocena zaistniałej z tego powodu szkody może mieć wpływ na ograniczenie wysokości dochodzonej kary umownej (por. wyrok SN z 19 kwietnia 2006 r. sygn. akt V CSK 34/06, niepublikowany). Mamy tu zatem do czynienia z dwiema rozłącznymi przesłankami miarkowania kary, których strony nie mogą wyłączyć w umowie:
po pierwsze kara może być miarkowana, jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane; nie ma tu znaczenia czas wykonania zobowiązania - może to być okres przed wymagalnością kary, a nawet później, byleby do znacznego wykonania zobowiązania doszło przed wytoczeniem powództwa o zapłatę; może się też jednak zdarzyć, że samo wykonanie to zbyt mało - będzie tak w szczególności, gdy wykonanie utraciło dla wierzyciela wszelkie znaczenie (np. zamówił dostawę u innego dostawcy),
po drugie kara może być miarkowana, gdy jest rażąco wygórowana; w tym wypadku najprościej jest posłużyć się procentową zależnością między wysokością kary a wysokością należności głównej; kara umowna jako rażąco wygórowana powinna ulec zmniejszeniu w stopniu dostosowanym do tej dysproporcji; w przeciwnym razie kara umowna - tracąc charakter surogatu odszkodowania - prowadziłaby do nieuzasadnionego wzbogacania wierzyciela; jak wskazał SN w wyroku z 20 maja 1980 r. (sygn. akt I CR 229/80, OSNC z 1980 r. nr 12, poz. 243): o tym, czy w danym wypadku można mówić o karze umownej rażąco wygórowanej, nie może sama przez się decydować jej wysokość przyjęta procentowo w określonym akcie prawnym, lecz przede wszystkim stosunek, w jakim do siebie pozostają dochodzona kara umowna i spełnione z opóźnieniem świadczenie dłużnika.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.