Jak można pozbawić spadku krewnych
KODEKS CYWILNY - Najbliższych krewnych można w testamencie wydziedziczyć i pozbawić prawa do zachowku, wskazując przyczynę wydziedziczenia. Spadkobiercy ustawowi mogą domagać się od spadkobierców wypłaty zachowku.
Z mocy ustawy po zmarłym spadkodawcy dziedziczą jego najbliżsi krewni. W pierwszej kolejności do spadku powołani są dzieci i małżonek zmarłego. Gdy zmarły nie pozostawił dzieci lub wnuków, to wówczas razem z małżonkiem dziedziczą jego rodzice. W pewnych przypadkach spadkobiercami ustawowymi może być rodzeństwo zmarłego, dzieci rodzeństwa, dziadkowie, a nawet pasierbowie.
Spadkodawca ma prawo sporządzić testament i do spadku powołać osoby spoza kręgu dziedziczących po nim z mocy ustawy, czyli nawet osoby obce, albo tylko niektórych swoich spadkobierców ustawowych, np. tylko syna, a pominąć małżonka i córkę. Ma wówczas dwie możliwości: w testamencie tylko pomija spadkobierców ustawowych albo pomija ich i skutecznie wydziedzicza, pozbawiając prawa do zachowku wskazując na przyczynę wydziedziczenia wymienioną w art. 1008 kodeksu cywilnego.
Wysokość zachowku zależy od tego, kim jest uprawniony do otrzymania go. Osoba małoletnia lub trwale niezdolna do pracy w chwili otwarcia spadku ma prawo do dwóch trzecich wartości udziału spadkowego, który przypadałby jej przy dziedziczeniu ustawowym. Natomiast pozostali pominięci spadkobiercy ustawowi mają prawo do połowy wartości tego udziału.
Zachowek wypłacany jest w gotówce, więc nie można się domagać przyznania wydzielonej części masy spadkowej. Obowiązek uiszczenia go ciąży na spadkodawcach testamentowych, powstaje z chwilą śmierci spadkodawcy i należy do długów spadkowych.
Wydziedziczyć i pozbawić prawa do zachowku może jednak tylko dzieci, wnuki, małżonka i rodziców, ponieważ pozostali krewni dziedziczący z mocy ustawy (np. rodzeństwo, pasierbowie) w razie pominięcia w testamencie nie mogą wystąpić z roszczeniem o zachowek.
Skutecznie wydziedziczyć najbliższych krewnych i pozbawić ich prawa do zachowku można tylko w testamencie. Nie ma znaczenia, w jakiej formie zostanie on sporządzony. Tak samo ważne będzie wydziedziczenie zawarte w testamencie własnoręcznie napisanym i podpisanym przez spadkodawcę, jak w sporządzonym przez notariusza lub w urzędowym, gdy spadkodawca wyrazi swoją ostatnią wolę w obecności dwóch świadków wobec wójta (burmistrza, prezydenta miasta) lub starosty, marszałka województwa, sekretarza powiatu lub gminy albo kierownika urzędu stanu cywilnego. Skutecznego wydziedziczenia najbliższych może dokonać nawet w testamencie szczególnym, np. ustnym albo podróżnym.
Wprawdzie nie ma żadnego znaczenia forma testamentu, ale należy go sporządzić w taki sposób, aby był ważny. Na przykład spisując samodzielnie swoją ostatnią wolę, trzeba to zrobić pismem odręcznym, a nie na komputerze, lub maszynie do pisania, uzasadniając, że charakter pisma jest mało czytelny. Natomiast ważny jest testament nieopatrzony datą sporządzenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości np. co do tego, który z aktów ostatniej woli spisanych przez tę samą osobę jest wcześniejszy, a który późniejszy.
Pominięcie spadkobiercy ustawowego w nieważnym testamencie, a nawet wskazanie tam istniejącej faktycznie przyczyny wydziedziczenia przewidzianej w art. 1008 kodeksu cywilnego, nie spowoduje odsunięcia tej osoby od dziedziczenia po zmarłym. Skoro testament nie będzie ważny, to wówczas dziedziczy ona z mocy ustawy.
Spadkobiercę można wydziedziczyć tylko całkowicie, nie można tego zrobić częściowo. Aby wydziedziczenie było skuteczne, trzeba wskazać w testamencie jego faktyczną i prawdziwą przyczynę oraz określić ją w taki sposób, aby nie budziła wątpliwości. Powinna to być przyczyna przewidziana w art. 1008 kodeksu cywilnego, czyli jedna z następujących:
● uprawniony do zachowku wbrew woli spadkodawcy postępował uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego,
● dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci,
● uporczywie nie dopełniał względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.
Z innych przyczyn nie można wydziedziczyć i pozbawić spadkobiercy prawa do zachowku. Nie będzie ważne wydziedziczenie dokonane pod warunkiem albo wówczas, gdy spadkodawca poda w testamencie nieistniejącą przyczynę, z powodu której chce pozbawić spadkobiercę ustawowego prawa do zachowku.
Jedną z przyczyn wydziedziczenia wskazaną w art. 1008 kodeksu cywilnego jest uporczywe postępowanie spadkobiercy w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, ale nie tylko prowadzenie nagannego trybu życia. Takim nagannym trybem życia jest narkomania, alkoholizm, czerpanie środków utrzymania z nielegalnych źródeł, zaniedbywanie rodziny i obarczanie spadkodawcy kosztami jej utrzymania. W dodatku taki tryb życia powinien prowadzić wbrew woli spadkodawcy. Gdy spór o wydziedziczenie trafi do sądu, to wówczas on zbada i oceni, czy tryb życia wydziedziczonego był trwały i sprzeczny z zasadami współżycia społecznego oraz czy spadkodawca go akceptował, a także czy przyczyny nie występowały tylko jednorazowo i krótkotrwale.
Spadkobiercy nie można wydziedziczyć pod warunkiem ani z zastrzeżeniem terminu, bo sporządzone w taki sposób wydziedziczenie nie będzie ważne. Nie można więc skutecznie straszyć w testamencie spadkobiercy tym, że zostanie wydziedziczony, jeżeli nie zmieni swojego dotychczasowego trybu życia w określonym czasie.
Nieważne będzie również wydziedziczenie wówczas, gdy spadkodawca w testamencie wskazał przyczynę nieprawdziwą inną niż ta, która rzeczywiście istniała i można ją tylko udowodnić.Nieważność wydziedziczenia powoduje, że wprawdzie ta osoba nie dziedziczy z mocy ustawy, ale może się domagać zachowku.
Przyczyna wydziedziczenia powinna wynikać z treści testamentu. Osoba wydziedziczona w testamencie bez przyczyny określonej w art. 1008 k.c. wprawdzie nie dziedziczy z mocy ustawy, ale może się domagać należnego jej zachowku. Spadkodawca nie może wydziedziczyć uprawnionego do zachowku wówczas, gdy mu przebaczył.
Ustawodawca wprowadził więc zamknięty krąg przyczyn wydziedziczenia i określił je w taki sposób, aby nie budziły wątpliwości. Na przykład za zaniedbywanie obowiązków rodzinnych uznaje się takie zachowanie spadkobiercy względem spadkodawcy, które prowadzi do faktycznego zerwania kontaktów rodzinnych i ustania więzi uczuciowej, jaka zazwyczaj występuje w normalnie funkcjonujących rodzinach. Może to być na przykład brak opieki nad spadkodawcą w podeszłym wieku albo podczas jego choroby, niebranie udziału w życiu rodzinnym, zaprzestanie składania wizyt w miejscu zamieszkania spadkodawcy, a także wszczynanie z nim przez wiele lat awantur.
Zdaniem Sądu Najwyższego (które zostało wyrażone m.in. w wyroku z 7 listopada 2002 r. w sprawie o sygn. akt II CKN 1397/00) tego typu zachowanie trwające przez wiele lat wywołuje u spadkodawcy poczucie krzywdy i stanowi wystarczającą przesłankę do wydziedziczenia najbliższego krewnego.
Na wniosek pozostałych spadkobierców, a nawet każdego, kto ma w tym interes prawny, sąd może uznać konkretną osobę za niegodną dziedziczenia po zmarłym. Z żądaniem można jednak wystąpić tylko w ciągu roku od dnia, w którym wnioskodawca dowiedział się o przyczynie niegodności. Nie można jednak tego zrobić później niż po upływie trzech lat od otwarcia spadku.
Za niegodnego spadkobiercę może uznać tylko sąd. Robi to wówczas, gdy spadkobierca dopuścił się ciężkiego przestępstwa przeciw spadkodawcy, podstępem lub groźbą nakłonił go do sporządzenia lub odwołania testamentu, albo przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności, bądź umyślnie ukrył lub zniszczył testament, podrobił lub przerobił go, albo świadomie skorzystał z testamentu przerobionego lub podrobionego przez inną osobę.
Osobę uznaną za niegodną traktuje się tak, jakby nie dożyła otwarcia spadku. Nie można jednak uznać kogoś za niegodnego, wówczas gdy spadkodawca mu przebaczył. Wprawdzie o niegodności dziedziczenia decyduje sąd, a nie spadkodawca, to jednak orzeczenie sądu ma taki sam skutek jak wydziedziczenie w testamencie: pozbawia prawa do spadku oraz do zachowku.
Prawa do zachowku ustawodawca nie przyznał dziadkom i pasierbom, mimo że dopuścił ich do dziedziczenia ustawowego. Nadal nie ma go również rodzeństwo spadkodawcy. Rodzicom prawo to przysługuje tylko wówczas, gdy w konkretnym stanie faktycznym doszli do dziedziczenia z mocy ustawy, na przykład gdy dziedziczą razem z małżonkiem zmarłego, który nie pozostawił dzieci.
Prawa do zachowku nie ma wydziedziczony małżonek, wówczas gdy spadkodawca wystąpił o orzeczenie rozwodu lub separacji z jego winy, a żądanie to było uzasadnione. Małżonka takiego sąd może uznać za wyłączonego od dziedziczenia, co z kolei ma wpływ na uprawnienia do zachowku. Takiego prawa nie ma również małżonek spadkobiercy pozostającego w separacji.
W razie separacji faktycznej, a nie prawnej, małżonkowie dziedziczą po sobie z mocy ustawy, nawet jeśli od lat nie utrzymują ze sobą kontaktu i mieszkają osobno w innych miastach. Aby mąż pozostający w faktycznej separacji nie dziedziczył, trzeba sporządzić testament i powołać do spadku inne osoby. Aby nie miał prawa do zachowku, żona powinna go w testamencie wydziedziczyć.
Natomiast z mocy prawa po zmarłym nie dziedziczy małżonek, który pozostawał z nim w separacji orzeczonej przez sąd. Dlatego do spadku po nim może zostać powołany tylko w testamencie. Skoro więc z mocy ustawy nie dziedziczy, to pominięty w testamencie nie ma również prawa ubiegać się o zachowek. Dlatego nie trzeba go wydziedziczać w testamencie, wystarczy pominąć go, aby nie miał prawa do spadku i do zachowku.
Natomiast wnukom przysługuje nawet wówczas, gdy ich ojciec został w testamencie skutecznie wydziedziczony przez dziadka, a w dodatku wydziedziczony ojciec przeżył spadkodawcę. Jeżeli wnuki są małoletnie, to z tytułu zachowku otrzymają kwotę wyższą niż ich ojciec, bo dwie trzecie wartości udziału zamiast połowy.
Przed wypłatą wyższego zachowku dla nich spadkobierca testamentowy może się bronić tylko w taki sposób, że udowodni, iż wydziedziczenie ojca małoletnich było bezpodstawne. Przeprowadzenie takiego dowodu opłaca się mu wówczas, gdyby z wyliczeń matematycznych okazało się, że zachowki dla wnuków będą łącznie znacznie wyższe niż dla ich ojca.
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
malgorzata.piasecka@infor.pl
Art. 929 - 930 i 991 - 1011 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu