Koniec z naciąganiem na opłaty przygotowawcze
Lada moment będzie nowelizacja ustawy o kredycie konsumenckim, która ukróci działalność parabankowych firm zarabiających na bezzwrotnych opłatach pobieranych od klientów.
Na razie jedynym orędziem w walce z nieuczciwymi firmami parabankowymi są cywilne pozwy. Jednak droga od złożenia wniosku do wyroku bywa długa.
Tymczasem nowe prawo z automatu nakaże zwrot opłaty przygotowawczej osobie, której nie został udzielony kredyt. Dziś firma finansowa może ją zatrzymać, nawet jeśli ostatecznie nie udzieli pożyczki. Dziurawe prawo wykorzystują takie firmy parabankowe jak np. Koroporacja Finansowa Skarbiec, czy Prominent.
Mechanizm, jaki dziś stosują tego typu firmy, by zarobić na opłatach, jest prosty. Firma pobiera opłatę przygotowawczą w wysokości 5 proc. planowanej kwoty pożyczki. Kiedy - już po jej wpłaceniu okazuje się, że klient nie jest w stanie spełnić warunków niezbędnych do otrzymania kredytu, bo np. nie doczytał w wielostronicowej umowie, że potrzebuje trzech żyrantów z umową o pracę na czas nieokreślony i wysokimi zarobkami albo że firma wymaga od niego zastawu hipotecznego, wykupienia ubezpieczenia kredytu lub lokaty w banku o wartości przewyższającej wysokość pożyczki. Kredytu nie dostaje, ale opłata przepada.
Do rzeczników praw konsumentów trafiają rocznie tysiące skarg od ludzi oszukanych przez takie instytucje. - Kilka razy w tygodniu przychodzi ktoś, kto się dał nabrać - mówi Longina Karczmarek, rzecznik praw konsumenta ze Szczecina. Scenariusz jest ten sam, różnią się tylko kwoty Mężczyzna z Katowic stracił np. 10 tys. zł..
Niebankowe instytucje finansowe nie podlegają praktycznie żadnej kontroli. Wystarczy, że przestrzegają ustawy o kredycie konsumenckim. Ich działalność monitoruje jedynie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ten od lat kwestionuje wiele niedozwolonych klauzul zawartych w umowach z klientami. Jednak ukarane firmy chwytają się różnych sposobów, aby przetrwać na rynku. Zmieniają nazwy i zwlekają z wprowadzeniem zaleceń UOKiK. Zdaniem rzeczników praw konsumenta, z którymi rozmawialiśmy, skuteczna może być jedynie zmiana ustawy. - Jest duża szansa, że to ucywilizuje rynek - mówi prof. Remigiusz Kaszubski ze Związku Banków Polskich.
Do Rządowego Centrum Legislacji trafiły właśnie założenia takiego aktu prawnego. Zgodnie z nowymi przepisami każda firma parabankowa będzie zobowiązana badać zdolność kredytową klienta. Wydłużony zostanie też termin na odstąpienie od umowy - do 14 dni od momentu jej zawarcia. Istotną zmianą będzie także wprowadzenie europejskiego ujednoliconego formularza kredytowego. Ma on zawierać wszystkie podstawowe informacje o kredycie, takie jak: koszty pożyczki, całkowita kwota do spłaty, wysokość oprocentowania, wymagane zabezpieczenia, obowiązkowe ubezpieczenia itp. Na ich podstawie konsumenci będą mogli z łatwością porównywać oferty różnych przedsiębiorców.
@RY1@i02/2010/068/i02.2010.068.000.004a.001.jpg@RY2@
Dlaczego lepiej pożyczać w banku
Klara Klinger
klara.klinger@infor.pl
współpraca Roman Grzyb
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu