Jak uniknąć długów spadkowych
Spadkobierca odpowiada za długi spadkowe spadkodawcy. Ograniczenie tej odpowiedzialności zależy od sposobu przyjęcia spadku. Jeżeli majątek jest zadłużony, to spadkobierca może odrzucić spadek i wtedy nie odpowiada za długi spadkowe.
Odpowiedzialność za długi pozostawione przez zmarłego spadkodawcę ponosi zarówno spadkobierca ustawowy, jak i testamentowy. Odpowiada za nie już od chwili otwarcia spadku, czyli od momentu śmierci spadkodawcy. Od razu po śmierci spadkodawcy jego wierzyciele mogą zwrócić się do spadkobierców z roszczeniami. Do chwili podjęcia decyzji o tym, czy przyjmą spadek, czy go odrzucą, lub przyjmą w określony sposób, spadkobiercy za zadłużenia odpowiadają wyłącznie z masy spadkowej. Jeżeli więc będzie ona miała niższą wartość niż zadłużenie, to spłacą z niej długi tylko do tej kwoty. Roszczenia wierzycieli nie będą zaspokojone w pozostałej części, wówczas gdy spadkobiercy zdecydują się odrzucić spadek. Wtedy za pozostałe niezaspokojone długi nie będą odpowiadali ze swojego majątku. Dopiero od chwili przyjęcia spadku spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi z całego swojego majątku.
Jeżeli spadkobierca odrzuci spadek, to wówczas zostaje wyłączony od dziedziczenia tak jakby nie dożył otwarcia spadku.
Oświadczenie o przyjęciu albo o odrzuceniu spadku spadkobierca składa przed notariuszem albo sądem rejonowym właściwym dla miejsca zamieszkania lub pobytu składającego oświadczenie. Natomiast notariusz lub sąd przekazują je niezwłocznie do sądu spadku, czyli tego, w którym toczy się sprawa spadkowa. O przyjęciu lub o odrzuceniu spadku sąd zawiadamia też wszystkie osoby powołane do dziedziczenia nawet w dalszej kolejności.
Wprawdzie wiadomość o otrzymaniu spadku kojarzy się większości z powiększeniem majątku o ten, który otrzyma po śmierci spadkodawcy, to jednak przed podjęciem decyzji o przyjęciu go warto sprawdzić, czy spadkodawca nie pozostawił długów. Do przyjęcia spadku wierzyciele nie mogą zmusić nawet najbliższej rodziny zmarłego, argumentując, że żona i dzieci musiały wiedzieć o zadłużeniach, a w dodatku korzystały z pożyczonych pieniędzy. Spadkobierca sam decyduje o tym, czy przyjmie spadek i w jaki sposób to zrobi. Musi tylko złożyć oświadczenie w sądzie albo u notariusza o przyjęciu spadku w określony sposób albo o odrzuceniu go w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o tytule swojego powołania. Termin ten nie biegnie więc od dnia śmierci spadkodawcy, czyli od otwarcia spadku, ponieważ na przykład spadkobierca testamentowy, pochodzący spoza kręgu najbliższej rodziny zmarłego, o tym, że został sporządzony testament na jego rzecz może dowiedzieć się nawet po dłuższym czasie. Dzień, w którym dowiedział się o istnieniu testamentu, jest dniem, w którym dowiedział się o tytule swojego powołania do dziedziczenia.
W pewnych przypadkach spadkobiercy opłaca się przyjąć nawet zadłużony spadek, jeśli długi są niewielkie, albo w skład masy spadkowej wchodzą pamiątki rodzinne, których nie chciałby utracić. Wtedy przyjęcie przez niego spadku będzie z dobrodziejstwem inwentarza.
Możliwe jest częściowe przyjęcie udziału spadkowego, które jest korzystne dla spadkobiercy. Spadkobierca może odrzucić udział spadkowy przypadający mu z tytułu przyrostu, a przyjąć udział przypadający mu jako spadkobiercy powołanemu. Również jest możliwe przyjęcie albo odrzucenie udziału spadkowego przypadającego spadkobiercy z tytułu podstawienia niezależnie od przyjęcia lub odrzucenia udziału spadkowego, który spadkobiercy przypada z innego tytułu. Natomiast w innych przypadkach nie można spadku częściowo przyjąć, a częściowo odrzucić, na przykład tylko odrzucając zadłużoną część, a przyjmując same aktywa niczym nieobciążone.
Spadkobierca może być równocześnie powołany do spadku z mocy testamentu i ustawy. Wtedy może spadek odrzucić jako spadkobierca testamentowy, a przyjąć go jako ustawowy.
Zdarza się, że spadkobierca umrze, zanim złoży oświadczenie o przyjęciu albo odrzuceniu spadku, a termin do złożenia go jeszcze nie minął. Wtedy jego spadkobiercy powinni zainteresować się tym, czy spadek przypadający zmarłemu nie był obciążony długami. Mają prawo wówczas złożyć oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku, którego nie zdążył złożyć zmarły. Termin, w którym mogą to zrobić, nie może upłynąć wcześniej niż termin do złożenia oświadczenia do przyjęcia spadku po zmarłym spadkobiercy.
Następcy prawni zmarłego mogą więc przyjąć spadek po nim, natomiast odrzucić tę masę spadkową, którą miał objąć w drodze dziedziczenia.
Spadkobierca może przyjąć spadek bez ograniczenia odpowiedzialności za długi spadkowe i wtedy będzie to tzw. przyjęcie proste, albo przyjąć go z ograniczeniem tej odpowiedzialności i wówczas będzie to przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza. W razie prostego przyjęcia spadku spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe ze swojego majątku bez ograniczenia, musi więc spłacić całość zadłużenia.
Natomiast w razie przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe tylko do wartości ustalonego w inwentarzu stanu czynnego spadku. Z ograniczenia nie może skorzystać wówczas, gdy podstępnie nie podał do inwentarza przedmiotów należących do spadku albo podał do inwentarza nieistniejące długi.
Spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, spłacił tylko niektóre zadłużenia zmarłego, bo nie wiedział o tym, że istnieją jeszcze inne wierzytelności.Ponosi on odpowiedzialność za niespłacone tylko do wysokości różnicy między wartością ustalonego w inwentarzu stanu czynnego spadku a wartością świadczeń spełnionych na zaspokojenie długów, które spłacił.
Gdyby spłacając niektóre długi, wiedział o istnieniu długów spadkowych, to odpowiada za długi ponad wartość stanu czynnego spadku. Nie może jednak płacić więcej niż kwotę, w jakiej miałby obowiązek je zaspokoić, gdyby spłacał należycie wszystkie długi spadkowe.
Jeżeli spadkobierca nie złoży w wymaganym terminie sześciu miesięcy oświadczenia o odrzuceniu spadku, ani o przyjęciu go z ograniczeniem tej odpowiedzialności, czyli z dobrodziejstwem inwentarza, to wówczas domniemuje się, że nastąpiło proste przyjęcie spadku, czyli bez żadnych ograniczeń co do odpowiedzialności za długi. Gdyby jednak był on osobą niemającą pełnej zdolności do czynności prawnych, albo istniały podstawy do całkowitego ubezwłasnowolnienia go, bądź też był osobą prawna, to wówczas w razie niezłożenia w terminie oświadczenia przyjąłby spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
Zdarza się, że prawo do spadku ma kilku spadkobierców. Gdyby jeden z nich przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, a pozostali w terminie nie złożyli żadnego oświadczenia, to wówczas uważa się, że przyjeli spadek również z dobrodziejstwem inwentarza.
Aby oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku było skuteczne i miało wpływ na sposób rozliczenia się z wierzycielami zmarłego spadkodawcy, to spadkobierca nie może go złożyć pod warunkiem i z zastrzeżeniem terminu. Oświadczenie złożone pod warunkiem i z zastrzeżeniem terminu nie będzie ważne. Nie można też kilkakrotnie składać takiego oświadczenia, mieszcząc się w półrocznym terminie, odwołując poprzednie. Takie oświadczenie nie może być bowiem odwołane.
Spadkobierca w oświadczeniu podaje: imię i nazwisko spadkodawcy, datę i miejsce jego śmierci, miejsce jego ostatniego zamieszkania, tytuł powołania do spadku oraz treść złożonego oświadczenia. W oświadczeniu wymienia wszystkie osoby należące do kręgu spadkobierców ustawowych i testamentowych, o których wie, chociażby te informacje uważał za nieważne. Powinien też poinformować o treści i miejscu przechowywania testamentów. Składa wypis z aktu zgonu spadkodawcy, gdyby go wcześniej nie złożył.
Gdyby zaś zostało złożone pod wpływem błędu lub groźby, to wówczas uchylenie się od skutków powinno nastąpić przed sądem, a spadkobierca musi wówczas jednocześnie oświadczyć, czy spadek przyjmuje czy odrzuca. natomiast uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku wymaga zatwierdzenia przez sąd.
Wierzyciele mogą uznać, że spadkobierca odrzucił spadek z pokrzywdzeniem ich. Wtedy każdy z wierzycieli, którego wierzytelność istniała w chwili odrzucenia spadku, ma prawo zażądać, aby odrzucenie spadku zostało uznane za bezskuteczne w stosunku do niego. Z takim żądaniem może wystąpić w ciągu sześciu miesięcy od chwili, kiedy dowiedział się o odrzuceniu spadku, ale nie później niż po upływie trzech lat od odrzucenia spadku.
Natomiast do chwili działu spadku wierzyciel może wyegzekwować zadłużenie tylko od jednego spadkodawcy, nawet wówczas gdy kilka osób powołano do dziedziczenia, ponieważ do tego momentu ponoszą oni odpowiedzialność solidarną. Spadkobierca, który spłaci świadczenie, może żądać zwrotu od pozostałych w częściach odpowiadających wielkości ich udziałów.
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
gp@infor.pl
Podstawa prawna
Art. 1012-1034 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz.93 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu