Dziennik Gazeta Prawana logo

Rola pełnomocnika w postępowaniu odszkodowawczym

31 października 2011

Sądy są ważnym elementem procesów postępowań odszkodowawczych. Szacuje się, że ok. 10 proc. roszczeń wynikających ze szkód za uszkodzenie ciała lub trwały ubytek zdrowia kończy się postępowaniem sądowym

Z ogółu około 164 tys. odszkodowań wypłaconych z tytułu OC komunikacyjnego w 2009 r. ponad 77 tys. stanowiły tzw. szkody na osobie, czyli uszkodzenie ciała lub trwały ubytek zdrowia - wynika z badania kwestionariuszowego zakładów ubezpieczeniowych, doradców odszkodowawczych i innych wybranych podmiotów. Badanie przeprowadził zespół z Politechniki Warszawskiej (PW) w 2010 r.

W dostępnych publicznie statystykach (Komisja Nadzoru Finansowego, Główny Urząd Statystyczny, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, Polska Izba Ubezpieczeń) brak jest danych odnoszących się do szkód osobowych, ich liczby, wartości ogólnej czy częstości występowania. Tym trudniej znaleźć informacje bardziej szczegółowe, np. dotyczące czasu postępowań odszkodowawczych, rodzaju odnotowanych obrażeń, rozkładu szkód według wielkości itp. Podobnie jest w innych krajach europejskich - problematyka szkód osobowych z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych OC rzadko jest podejmowana w programach badawczych instytucji europejskich. Jedynie w Wielkiej Brytanii kwestia ta jest poddawana regularnej ocenie począwszy od 2000 r. Jednak wraz z rozwojem skali zjawiska i wzrostu wysokości odszkodowań kwestie te stają się przedmiotem prac podejmowanych tak przez Komisję Europejską, jak i inne instytucje.

Wspomniane badanie kwestionariuszowe zespołu Politechniki Warszawskiej pozwoliło ustalić, że w 2009 r. wypłaty za szkody na osobie stanowiły blisko 8 proc. wszystkich szkód z OC wobec 6,3 proc. w 2006 r. Ich wartość wyniosła blisko 900 mln zł, wobec prawie 500 mln zł w 2006 r. Suma ta stanowiła 18 proc. wartości wszystkich odszkodowań wypłaconych z OC. Wskaźnik udziału wartości odszkodowań do ich ilości wyniósł 2,3. Wysokość średniego odszkodowania z tytułu OC komunikacyjnego w 2009 r. wyniosła 5152 zł, zaś z tytułu wyłącznie szkód osobowych - 11 592 zł, podczas gdy w 2006 r. było to 9805 zł. Z roku na rok coraz mocniejsza jest pozycja doradców odszkodowawczych, którzy w 2009 r. obsłużyli około 40 proc. wszystkich odszkodowań osobowych - w 2006 r. ich pomoc dotyczyła zaledwie 8 proc. odszkodowań, w 2007 r. - prawie 20 proc., a w 2008 r. niemal 32 proc. Dane te odzwierciedlają tendencję do wyciągania wszystkich możliwych konsekwencji z ubezpieczenia OC.

30 proc. rynku odszkodowań kontroluje spółka Votum. Pozostałe podmioty, które świadczą pomoc poszkodowanym stanowią silnie rozproszoną sieć małych firm działających z reguły lokalnie. Rynek doradztwa szkodowego jest mocno skoncentrowany. Zespół PW ocenił jego wartość na 400 mln zł w 2009 r. Sądząc z uzyskanych przez zespół PW danych, systematycznie rośnie udział, jaki w odszkodowaniach ogółem mają najwyższe wypłaty. W 2006 r. 10 największych szkód obsługiwanych przez Votum dawało 0,2 proc. wartości wszystkich wypłat, w 2007 r. było to już 1,04 proc., w 2008 r. 1,26 proc., a w 2009 r. 1,60 proc. Rośnie liczba roszczeń o odszkodowania mające wartość setek tysięcy i milionów złotych.

W latach 2006-2009 przeciętny czas postępowań odszkodowawczych prowadzonych przez firmę Votum wyniósł 305 dni, zaś wartość średnia (mediana) wyniosła 166 dni. Sytuacja była zróżnicowana w przekroju poszczególnych zakładów ubezpieczeń. Najkrótszy średni czas odnotowano w relacjach z Avivą (124 dni), BRE (125) oraz Liberty Direct (149). Najdłuższy w przypadku Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (539 dni), Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych (548 dni) oraz firmy Coris (425 dni).

W 2009 r. przyznano w Polsce około 1 tys. nowych rent z tytułu szkód osobowych. Szacuje się, że obecnie w kraju wypłacanych jest nawet 24 tys. rent tego rodzaju. Wielkość ta może ulegać zmianie ze względu na praktykę wykupu uprawnień rentowych. Przeciętna wartość rocznego świadczenia rentowego w 2009 r. była stosunkowo niska - wyniosła 6,8 tys. zł. W 2009 r. wypłaty z tego tytułu wyniosły blisko 170 mln zł. Średnia wartość odszkodowań z tytułu uszkodzenia ciała lub trwałego ubytku zdrowia wyniosła w 2009 r. blisko 11 tys. zł i była niższa o ponad 1 tys. zł niż w 2006 r. (12 300 zł) i 2008 r. (ok. 16 tys. zł). Głównym składnikiem tego rodzaju świadczeń są wypłaty z tytułu uszkodzenia ciała. Stanowią 85-90 proc. całości wypłat. W zakresie uszkodzeń ciała dominuje zadośćuczynienie za krzywdę, na które wypada blisko 90 proc. świadczeń. Drugie miejsce zajmuje zwrot kosztów opieki medycznej (zakup leków, wizyt lekarskich i rehabilitacji).

W świadczeniach z tytułu zgonu dominuje zadośćuczynienie (blisko 60 proc. całości wypłat) oraz stosowne odszkodowanie - około 30 proc. wypłat. Na trzecim miejscu jest zwrot poniesionych kosztów - ok. 15 proc. udziału w całości. Od 70 do 80 proc. całkowitej liczby szkód z OC komunikacyjnego to szkody drobne, które pociągają wypłatę odszkodowania o wartości do 5 tys. zł. do 5000 zł. Ich udział w wartości wypłat ogółem oscyluje od 30 do 35 proc. całości. Szkody powyżej 20 tys. zł stanowią zaledwie ok. 3 proc. liczby wszystkich tego rodzaju wypłat, ale za to aż blisko 25 proc. ich łącznej wartości. 10 największych szkód w 2009 r. odpowiadało jedynie za ok. 3 proc. całości wypłat. W przypadku Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych było to aż ponad 28 proc. wartości wszystkich wypłat.

Coraz ważniejszą rolę w procesie dochodzenia odszkodowań odgrywają sądy. Szacuje się, że 10 proc. roszczeń z tytułu szkód osobowych znajduje rozstrzygnięcie w sądzie. Do 3 sierpnia 2008 r. do polskich sądów trafiały przede wszystkim sprawy o zadośćuczynienie za szkody osobowe i o odszkodowania z powodu pogorszenia sytuacji materialnej. Niekiedy zdarzało się, że sądy orzekały też na korzyść rodzin ofiar roszczenia z tytułu szkód moralnych, np. uznając zerwaną więź między zmarłym dzieckiem a rodzicami, jak to miało miejsce w głośnej sprawie Przemka Czai, nastolatka ze Słupska zabitego przez policjanta 10 stycznia 1998 r. Nowelizacja przepisów kodeksu cywilnego miała rozwiązać ten problem. 3 sierpnia 2008 r. weszły w życie zmiany w kodeksie cywilnym, które pozwalają uzyskać zadośćuczynienie rodzinie poszkodowanego, który zmarł w wyniku uszkodzenia ciała.

Do dziś kontrowersje budzi jednak brak określonych ustawowo kwot zadośćuczynienia. W każdym przypadku o kwocie odszkodowania decyduje sąd, który bierze pod uwagę rozmiary szkód i strat. Paradoksalnie wprowadzenie nowych przepisów skomplikowało sytuację osób, których bliscy zostali poszkodowani przed wejściem ich w życie. Towarzystwa ubezpieczeniowe podeszły do kwestii pryncypialnie - jeśli śmierć pokrzywdzonego miała miejsce przed nowelizacją k.c. jego bliscy i krewni nie mogą liczyć na zadośćuczynienie. Problem rozwiązała dopiero uchwała Sądu Najwyższego z 2010 r., która ostatecznie stwierdziła, że zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę należy się także w takich przypadkach. Oznacza to, że liczba osób uprawnionych do zadośćuczynienia zwiększyła się znacznie w stosunku do tego, co zakładała nowelizacja. Bliscy poszkodowanych w wyniku przestępstw mogą dochodzić swoich praw przez 20 lat. Jeśli jednak sprawca nie został wykryty, sprawa ulega przedawnieniu po trzech latach.

Marcin Koperski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.