Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Emeryci szukają hipoteki

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rośnie zainteresowanie odwróconą hipoteką. W firmach oferujących taki produkt liczba podpisanych umów w ciągu roku wzrosła nawet trzykrotnie. Do tej pory podpisano ich ok. 2 tys.

Do największych graczy na tym rynku należy Fundusz Hipoteczny Dom, podobny produkt mają w ofercie Centralny Fundusz Hipoteczny, Fundusz Familia oraz Fundusz Senior ze Śląska. Te dwa ostatnie powstały w ciągu ostatniego roku.

- Potencjał polskiego rynku jest ogromny - mówi Robert Majkowski, prezes Funduszu Hipotecznego Dom. - Codziennie zgłasza się do nas po kilkadziesiąt, czasem kilkuset klientów, zainteresowanych podpisaniem umowy. Finalizowanych jest po kilka na kwartał - mówi.

Klientami są najczęściej osoby samotne, po 75. roku życia, które w zamian za przepisanie firmie prawa do domu lub mieszkania otrzymują dożywotnią rentę. Jej wysokość zależy od wartości nieruchomości, a także od wieku klienta i płci. 75-letni mężczyzna za mieszkanie warte 300 tys. zł dostaje ok. 800 zł miesięcznie, a 80-letnia kobieta za nieruchomość wartą 1 mln zł może dostać ok. 3 tys. zł miesięcznie. Większość firm na konto seniorów przesyła jednak nie całą kwotę renty, ale to, co zostanie po zapłaceniu czynszu i kosztów eksploatacji lokalu.

Ze wstępnych szacunków Związku Banków Polskich wynika, że do tej pory podpisano ok. 1,5 - 2 tys. takich umów. I choć z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Jagielloński wynika, że większość polskich seniorów jest negatywnie nastawionych do przekazywania nieruchomości instytucjom finansowym, to według demografów liczba podpisywanych umów z roku na rok będzie rosła.

- Starsi ludzie często wolą żyć w biedzie niż dobrowolnie zrzec się największego dorobku w życiu - mówi socjolog Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego. - Ale będzie się to zmieniać, w miarę jak zwiększy się rzesza samotnych emerytów, których dzieci wyjechały np. do pracy za granicę.

Już dzisiaj respondenci uczestniczący w badaniu UJ przyznali, że skłonni byliby skorzystać z możliwości pobierania renty w zamian za hipotekę mieszkania, gdyby dostali co najmniej 1000 zł miesięcznie, mogliby przed podpisaniem umowy skorzystać z usług niezależnego doradcy, a cały proces kredytowy podlegałby kontroli. Woleliby też, aby stroną w umowie był bank, i to najlepiej z polskim kapitałem.

Od wielu miesięcy w resorcie finansów trwają prace nad ustawą o odwróconej hipotece. Miesiąc temu założenia do ustawy przyjął rząd, jeszcze w tym roku gotowy projekt ma trafić do Sejmu. Ustawa ma być bardziej korzystna dla potencjalnych klientów niż to, co proponują dzisiaj fundusze, działające zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego.

Nie wiadomo, ile banków zdecyduje się na wprowadzenie odwróconej hipoteki. - Wszystko będzie zależało od stopnia ryzyka i od liczby zainteresowanych - mówi Bolesław Meluch z ZBP.

Obecnie w Polsce jest 6 mln emerytów, a w ciągu 20 lat ich liczba wzrośnie o połowę. Odwróconą hipotekę stosuje 10 państw UE, m.in. Niemcy i Węgry. Największą popularnością ten produkt cieszy się w Wielkiej Brytanii. W Stanach Zjednoczonych umowy podpisuje ok. 2 proc. osób.

Ustawa o odwróconej hipotece ma umożliwić zaciągnięcie kredytu każdemu, kto ukończył 60 lat.

Klient nie będzie musiał mieć zdolności kredytowej. Wystarczy prawo własności albo wieczystego użytkowania nieruchomości lub spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.

Bank podpisze umowę i wypłaci mu określoną kwotę, która ma wynieść ok. 50 proc. ceny rynkowej nieruchomości. Senior dostanie pieniądze w ratach albo jednorazowo. Nadal będzie mógł pozostać w mieszkaniu. Pieniądze, które otrzyma za przekazanie mieszkania bankowi, będzie mógł wydać na dowolny cel.

Po śmierci kredytobiorcy bank sprzeda mieszkanie, zaspokajając z uzyskanych w ten sposób pieniędzy swoje roszczenia. To, co zostanie, dostaną spadkobiercy. Mogą oni jednak spłacić kredyt wraz z odsetkami i zachować nieruchomość. Mają na to 12 miesięcy.

Ewa Wesołowska

ewa.wesolowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.