Sąd musi rozumieć biznes
MAREK GOLISZEWSKI - Do przyspieszenia postępowań konieczna jest nie tylko nowelizacja procedury cywilnej, ale i fachowa wiedza sędziów
Najwięcej zarzutów przedsiębiorcy stawiają odrębnej sformalizowanej procedurze, która obowiązuje w sądach gospodarczych. Powód i pozwany, którzy prowadzą spór w zwykłym procesie cywilnym, nie mają tak wielu ograniczeń jak przedsiębiorcy przed sądem gospodarczym. Na przykład tylko dwa tygodnie ma pozwany przedsiębiorca na przygotowanie odpowiedzi na pozew i zawarcie w niej wszystkich twierdzeń, zarzutów oraz dowodów na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania się na nie później w toku procesu.
Przedsiębiorcy skarżą się przede wszystkim na przewlekłość toczących się spraw, co często prowadzi do bankructwa firmy. Nawet jeśli właściciel w końcu wygra i udowodni swoje racje, to firma zniknie z rynku. W dodatku podczas procesu często zostają ujawnione zupełnie niepotrzebnie tajemnice handlowe ze szkodą dla tej firmy. Dlatego potrzebne są dodatkowe szkolenia sędziów orzekających w sprawach cywilnych i gospodarczych, również z udziałem przedsiębiorców.
Prowadzenie przedsiębiorstwa zawsze opatrzone jest ryzykiem i właściciel nigdy nie ma pewności, że odniesie sukces. Uważam jednak, że utworzenie spółki z o.o. w ciągu doby i zawarcie umowy z chwilą wprowadzenia do systemu teleinformatycznego wszystkich koniecznych danych do zawarcia jej i po opatrzeniu podpisem elektronicznym umożliwi szczególnie młodym ludziom zaistnienie w biznesie. Ułatwi im otrzymanie kredytów i rozpoczęcie działalności, a także powstrzyma falę młodych ludzi z inicjatywą przed wyjazdem za granicę.
@RY1@i02/2011/094/i02.2011.094.183.011b.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Marek Goliszewski prezes Business Centre Club
Rozmawiała Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu