Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzeba udowodnić, że obniżenie rabatu nie było uzasadnione

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Dla reklamodawców współpracujących z powódką bez pośrednictwa pozwanej lub za pośrednictwem innego brokera, rabat określony w par. 3 ust. 2 umowy nie miał być stosowany, zaś kampanie tych klientów nie zaliczały się do realizacji obrotu określonego w par. 2 ust. 1 umowy. Powódka z naruszeniem art. 47912 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego nie odniosła się w pozwie do kwestii, podczas gdy była ona już sporna pomiędzy stronami przed wytoczeniem powództwa.

Strony w 2007 r. zawarły umowę, w której pozwana zleciła powódce świadczenie usług emisji reklamy na antenie stacji radiowych powódki. Pozwana zobowiązała się, że w okresie obowiązywania umowy zleci powódce kampanie spotowe o wartości co najmniej 12 mln zł netto po rabatach. Niewywiązanie się pozwanej z powyższego zobowiązania miało spowodować skorygowanie wszystkich przyznanych pozwanej rabatów i ponowną kalkulację wszystkich zleceń. Powódka podnosząc, iż pozwana zleciła jej kampanie spotowe o wartości 11 771 216 zł, skutkiem czego nastąpiło obniżenie rabatu o 0,5 proc., wniosła ostatecznie o zasądzenie od pozwanej kwoty 43 554 zł po przeprowadzeniu ponownego rozliczenia (kalkulacji). Sąd okręgowy uwzględnił powyższe żądanie - na zasadzie art. 735 k.c. Od tego rozstrzygnięcia apelację wniosła pozwana.

Sąd apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił powództwo o zapłatę kwoty 43 554 zł. Powódka domagała się od pozwanej powyższej kwoty, twierdząc, że pozwana nie wywiązała się ze zobowiązania sformułowanego w par. 2 ust. 1 umowy z 2007 r. W okresie obowiązywania umowy nie zleciła ona bowiem powódce kampanii spotowych o wartości co najmniej 12 mln zł, czego skutkiem było skorygowanie rabatów przyznanych na podstawie par. 3 ust. 1 i 2 tej umowy. Zdaniem powódki zlecenie kampanii spotowych o wartości 11 771 216 zł skutkowało obniżeniem rabatu o 0,5 proc. Do pozwu dołączone zostały faktury korygujące wystawione na łączną kwotę 276 596 zł brutto wraz z załącznikami, z zaznaczeniem, że w przedmiotowej sprawie dochodzi się jedynie kwoty wskazywanej w pozwie, gdyż ostatecznie do wartości minimalnej obrotu kampanii reklamowych powódka zdecydowała się doliczyć jednego z klientów pozwanej, na co wcześniej się nie godziła. Do pozwu dołączona została również umowa z 2007 r., będąca podstawą łączącego strony stosunku prawnego, a także wezwanie do zapłaty dochodzonej kwoty wraz z dowodem jego nadania w placówce operatora pocztowego.

Sąd okręgowy uwzględnił powództwo, uznając, iż pozwana nie uwzględniła twierdzenia co do nieudowodnienia dochodzonego roszczenia. Powyższe stanowisko sądu okręgowego trafnie podważone zostało zarzutami apelacji. Podkreślenia wymaga, że przed wniesieniem pozwu między stronami sporna była okoliczność, które ze zleceń pozwanej należy zaliczyć do obrotu określonego w par. 2 ust. 1 umowy, a które nie powinny być do niego zaliczone z uwagi na treść umowy. Zgodnie z umową dla reklamodawców współpracujących z powódką bezpośrednio w latach 2005 - 2006, tzn. bez pośrednictwa pozwanej lub za pośrednictwem innego brokera, rabat określony w tym paragrafie nie miał być stosowany, zaś kampanie tych klientów nie zaliczały się do realizacji obrotu określonego w par. 2 ust. 1 umowy. Powódka z naruszeniem art. 47912 par. 1 k.p.c., nie odniosła się w pozwie do tych kwestii, podczas gdy przed wytoczeniem powództwa była ona sporna pomiędzy stronami. Obowiązkiem powódki (czego nie wykonała) było przedstawienie przy pozwie dowodów potwierdzających jej bezpośrednią współpracę w latach 2005 - 2006 z tymi spośród kontrahentów, na doliczenie których do obrotu pozwanej powódka nie wyrażała zgody.

Już w odpowiedzi na pozew pozwana dołączyła swoje pismo kierowane do powódki (na pół roku przed wniesieniem pozwu), w którym - wobec odmowy powódki zaliczenia niektórych kampanii spotowych do ustalonego w umowie limitu - domagała się od powódki przedstawienia dokumentów lub innych dowodów, z których wynikałoby, że rzeczywiście w ich wypadku zaistniały podstawy do zastosowania par. 3 ust. 2 umowy. Fakt ten obligował powódkę do wyjaśnienia już w uzasadnieniu pozwu, które ze zleconych kampanii nie zostały zaliczone do ustalonego w umowie obrotu i z jakich przyczyn, a także przedstawienia dowodów na tę okoliczność. Pozwana uznawała zasadność obniżenia udzielonego jej rabatu o 0,2 proc. i w związku z tym wpłaciła na rzecz powódki kwotę 37656 zł. Rozważała też możliwość uiszczenia kwoty wynikającej z noty odsetkowej z tytułu nieterminowych płatności. Natomiast niewątpliwie kwestionowała zasadność obniżenia udzielonego jej rabatu aż o 0,5 proc., stąd fakt dokonania przez pozwaną powyższych kwot w żadnym razie nie może być traktowany jako dorozumiane uznanie długu.

W rozpatrywanej sprawie sąd okręgowy dopuścił dowód z opinii biegłego do spraw rachunkowości, to jednak nie może być podstawą uznania twierdzeń powódki za udowodnione. Powyższy dowód dopuszczony i przeprowadzony został wadliwie - brak było ku temu podstaw faktycznych, poza tym, co słusznie zarzuca pozwana, sąd działał tu z urzędu. Błędnie zostało przyjęte, że wnioski zawarte w opinii biegłego jednoznacznie przemawiają za zasadnością zgłoszonego powództwa. Biegły stwierdził jedynie, że przedstawione przez powódkę rozliczenie jest prawidłowe wyłącznie pod względem rachunkowym, zaś z uwagi na niezajęcie przez pozwaną stanowiska co do wliczenia do obrotu poszczególnych kampanii reklamowych brak było podstaw do sprawdzenia powyższych rozliczeń dokonanych jednostronnie przez powódkę. W ocenie sądu apelacyjnego podstawą ustaleń faktycznych w sprawie nie mogą być wyłącznie twierdzenia powódki, tym bardziej że były one kwestionowane przez pozwaną. Nie zostało w sprawie udowodnione, że pozwana nie zrealizowała określonego w par. 2 ust. 1 umowy obrotu w takim rozmiarze, który uzasadniał obniżenie przyznanych jej rabatów o 0,5 proc.

sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Zgodnie z art. 232 k.p.c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę. W judykaturze, jak i doktrynie uznaje się, że dopuszczenie dowodu z urzędu, co do zasady, ma charakter fakultatywny i dyskrecjonalny, przy czym ten ostatni przymiot nie oznacza dowolności, gdyż sąd dopuszczający dowód z urzędu powinien uzasadnić swoją decyzję i wskazać jej podstawy. Zachodzi rozbieżność poglądów w podejściu do możliwości korzystania przez sąd z powyższego uprawnienia. Zgodnie z jednym korzystanie przez sąd z inicjatywy dowodowej powinno mieć charakter wyjątkowy i zachodzić w szczególnie uzasadnionych przypadkach - a to z uwagi na kontradyktoryjny model postępowania cywilnego i równość stron tego postępowania. Zgodnie z drugim poglądem skoro omawiane uprawnienie sądu ma charakter dyskrecjonalny, zatem sąd może korzystać z niego szeroko, według swojego swobodnego przekonania. Brak jest bowiem podstaw do wnioskowania, że art. 232 k.p.c. zawiera jakieś ograniczenia w tym zakresie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.