Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Sprawdzisz testament w Europie

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Od piątku możemy ustalić, czy nasz bliski zmarły nie spisał ostatniej woli za granicą

Także w innych państwach każdy, kto będzie dysponował aktem zgonu testatora, będzie mógł sprawdzić, czy w Polsce pozostawił on testament. Wszystko dzięki temu, że utworzony rok temu przez notariuszy rejestr testamentów został połączony z systemami zrzeszonymi we wspólnej platformie, którą zorganizowało Europejskie Stowarzyszenie Rejestrów Testamentów (ARERT). Platforma umożliwia wymianę danych pomiędzy rejestrami testamentów funkcjonującymi we Francji, w Belgii, Rosji, Holandii, Estonii i Rumunii. Niedługo przyłączą się także rejestry z Litwy i Bułgarii, a w ciągu roku również Słowenii, Węgier, Austrii i Luksemburgu.

- Zabiegamy o to, aby Polska stała się stroną Konwencji z Bazylei z 1972 roku o stworzeniu systemu rejestracji testamentów. Zwykle po przystąpieniu do konwencji rejestr samorządowy jest przekształcany w rejestr państwowy i przybiera on charakter obowiązkowy - mówi notariusz Jan Gielec, prezes spółki Rejestry Notarialne.

- Rejestracja testamentu w Europie nie podlega żadnym warunkom związanym z narodowością czy obywatelstwem. To oznacza, że Anglik, Francuz czy Belg może w polskim rejestrze zarejestrować swój testament. Podobnie może uczynić Polak w innym państwie objętym systemem - wyjaśnia Dariusz Kołoczek, prezes firmy Rejnet.

Wpis testamentu do polskiego rejestru jest nieobowiązkowy, bezpłatny i niejawny za życia testatora. Możemy rejestrować testament notarialny i testament własnoręczny pod warunkiem pozostawienia go w depozycie (30 zł opłata miesięczna za depozyt). Wpisy nie przesądzają o ważności testamentu i nie zawierają jego treści. Eliminują natomiast ryzyko zagubienia czy zniszczenia ostatniej woli. Po śmierci testatora po przedstawieniu aktu zgonu można sprawdzić, czy zmarły pozostawił testament. Za przeszukanie polskiego rejestru trzeba zapłacić ok. 100 zł (maksymalnie 200 zł). Przy sprawdzeniu w rejestrach zagranicznych notariusz będzie mógł żądać 40 zł, czyli kwoty, którą sam uiszcza za korzystanie z systemu ARERT.

Notariusze postulują także przekształcenie ich dotychczasowego samorządowego rejestru testamentów w rejestr publiczny. Dziś jest w nim zarejestrowanych ok. 30 tys. testamentów, po roku zadano ok. 660 zapytań w sprawie ostatniej woli.

- To notariusz w Polsce, we Francji czy w innym kraju stoi na straży tego, aby nie było nieuprawnionych przeszukiwań w rejestrze, np. za życia zmarłego. Notariusz jest zobowiązany do weryfikacji dokumentów stwierdzających śmierć testatora - podkreśla Tomasz Janik, prezes Krajowej Rady Notarialnej.

0 testamentów własnoręcznych zarejestrowali dotąd w systemie notariusze

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.