Ofiary chirurgii plastycznej mogą dochodzić swoich roszczeń
Decyzja o poddaniu się operacji plastycznej kosztowała Ewę utratę zdrowia, firmy i małżeństwa. Skutki ingerencji chirurga będzie odczuwać do końca życia
35-letnia Ewa do ubiegłego roku była właścicielką dobrze prosperującego salonu kosmetycznego w centrum Warszawy. W pracy zawsze wyznawała zasadę, że jej wygląd jest najlepszą wizytówką profesjonalizmu firmy. Żadna kobieta nie zaufa kosmetyczce, która nie jest zadbana, ma nadwagę i twarz pooraną zmarszczkami. Ewa dla wielu swoich klientek mogła być niedościgłym wzorem. Jedyną niedoskonałością, którą zawsze chciała skorygować, były zbyt małe jej zdaniem piersi. Za ich powiększenie była gotowa zapłacić każdą cenę. Pomysł, aby oddać ten problem w ręce chirurga, podsunęła jej najlepsza koleżanka. Kilka miesięcy wcześniej przeszła zabieg korekcji nosa. Za jej namową Ewa trafiła do kameralnej kliniki w jednej z podwarszawskich miejscowości.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.