Dziennik Gazeta Prawana logo

Umilanie czasu gościom kosztuje

3 lipca 2018

Opłaty licencyjne

Właściciele letnich lokali powinni zwrócić uwagę, czy obsługa nie włącza radia albo muzyki z płyt w obecności gości. Może to zostać potraktowane jako uzyskiwanie korzyści majątkowych z tytułu odtwarzania muzyki. Skoro goście słuchają piosenek, to milej spędzają czas w lokalu, a więc chętniej wrócą do niego niż do takiego, w którym panuje cisza. I wówczas nawet działająca kilka miesięcy w roku smażalnia czy lodziarnia musi zawrzeć kilka umów, jeśli chce legalnie puszczać muzykę.

W takich sytuacjach twórcom, których utwory są odtwarzane, należy się wynagrodzenie. Żeby jednak użytkownicy nie musieli zawierać umów z każdym z nich z osobna, powstały organizacje zbiorowego zarządzania. To z nimi przedsiębiorca zawiera umowę, która pozwala na zgodne z prawem korzystanie z muzyki.

Problem w tym, że niestety prawami autorskimi związanymi z muzyką zarządza kilka różnych organizacji zbiorowego zarządzania. Aby być pewnym, że dopełniło się wszystkich formalności, należałoby zawrzeć odrębne umowy z każdą z nich z osobna. W grę wchodzą: Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, Związek Autorów i Producentów Audiowizualnych ZAPA, Związek Producentów Audio-Video ZPAV, Stowarzyszenie Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych SAWP, Związek Artystów Wykonawców STOART. To nie tylko kosztowne, ale i uciążliwe rozwiązanie. Niestety nie ma innego sposobu, by legalnie korzystać z muzyki.

Przedstawiciele każdej z tych organizacji mogą skontrolować dowolny lokal. Jeśli przekonają się, że muzyka jest w nim odtwarzana, to mają prawo zażądać okazania umowy na korzystanie z muzyki. Jeśli nie została zawarta, najczęściej proponują ugodowe załatwienie sprawy - zapłatę zaległego wynagrodzenia i zawarcie umowy licencyjnej. Niekiedy jednak sprawa kończy się w sądzie, a tam organizacje mogą zażądać nawet trzykrotności należnej zapłaty.

Ile to kosztuje? Stawki zależą od tego, o jaką organizację chodzi, a także od wielkości lokalu, miejsca jego usytuowania i rodzaju prowadzonej działalności. Dla przykładu - restauracja na kilkanaście miejsc siedzących w małej miejscowości powinna płacić 61,5 zł miesięcznie samemu Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS. Gdyby zebrać opłaty należne wszystkim organizacjom kwoty, jakie trzeba zapłacić, będzie się już liczyć w setkach złotych miesięcznie.

Dla małej lodziarni to spore koszty. Co może zrobić, aby ich nie płacić? Rozwiązania są dwa - albo przestanie puszczać muzykę, albo skorzysta z utworów, których twórcy godzą się na odtwarzanie za darmo. Coraz więcej zespołów czy też wokalistów udostępnia swoje piosenki w internecie na licencji Creative Commons. Korzystając z nich, nie trzeba odprowadzać opłat organizacjom zbiorowego zarządzania.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.