Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziecko nie ryba...

3 lipca 2018

Polskie prawo rodzinne nie nadąża za zmianami, a w konsekwencji za oczekiwaniami społecznymi. W podejściu do rodziny i prawa rodzinnego widać brak konsekwencji zarówno ze strony prawodawcy, jak i organów władzy. Najwyższy czas to zmienić

Z jednej strony w Polsce funkcjonuje wiele instytucji, które mają pomagać rodzinie i znajdującym się w niej dzieciom, zaś z drugiej obserwujemy liczne przeszkody utrudniające jej funkcjonowanie, a nawet działania deprecjonujące podstawy jej istnienia i pracy. Prawo rodzinne nie definiuje nawet takich pojęć, jak "rodzina", "dobro rodziny" czy "dobro dziecka". Nie są skodyfikowane zasady prawa rodzinnego. Procedura nie jest dostosowana do wymogów prawa materialnego. Pojawiają się też niebezpieczne pomysły, aby np. opisywać relacje rodzinne językiem właściwym dla prawa cywilnego, handlowego - a więc językiem transakcji.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.