Dziennik Gazeta Prawana logo

Był protest, teraz trzeba będzie zapłacić

3 lipca 2018

Prawnicy: są podstawy do żądania odszkodowań za blokady taksówkarzy

- To wolny kraj i każdemu wolno protestować. Nie można zabronić nikomu jechania przez miasto, zwłaszcza jak robi się to zgodnie z przepisami, a tak właśnie przebiegał protest taksówkarzy - mówi Michał Więckowski, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Taksówkarzy "Solidarność".

- Jeśli ktoś spóźnił się gdzieś z powodu korków, to nie moja wina, bo mógł wyjechać godzinę wcześniej. Każdy protest utrudnia życie, a utrudnienia w ruchu są codziennością dużego miasta - dodaje.

Innego zdania są kierowcy, którzy z powodu akcji taksówkarzy protestujących przeciwko deregulacji ich zawodu godzinami tkwili w wielokilometrowych korkach w dużych miastach, spóźniając się na samolot czy na spotkania biznesowe.

Każdy pokrzywdzony może dochodzić ewentualnych odszkodowań na drodze cywilnej.

- Jest to możliwe na podstawie art. 415 k.c., który stanowi, że kto ze swojej winy wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia - przypomina Witold Puchała, radca prawny z kancelarii Młynarczyk, Puchała.

Zdaniem prof. Jana Błeszyńskiego z Instytutu Prawa Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego tylko proces cywilny może zniechęcić do stosowania uciążliwych form protestu. - Wystąpienie z takim roszczeniem miałoby znaczenie precedensowe. Mówienie, że protesty są prowadzone w sposób jak najmniej uciążliwy, to demagogia - ocenia prof. Błeszyński.

B1 | Gazeta Prawna

@RY1@i02/2012/100/i02.2012.100.00000010a.802.jpg@RY2@

Tomasz Adamowicz/Forum

Kierowcy są zdecydowanymi przeciwnikami deregulacji swojego zawodu przygotowywanej przez ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.