Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewiatan: koszty informacyjne zjedzą zyski małych przedsiębiorców

29 czerwca 2018

Polska będzie miała jeden z najniższych progów ceny, od której obowiązywać mają nowe wymogi

Konfederacja pracodawców domaga się podwyższenia progu wartości umowy, do którego firmy nie będą musiały spełniać rozbudowanych obowiązków informacyjnych. Chodzi o ustalony w projekcie nowej ustawy o prawach konsumentów próg 10 euro, który dotyczyć będzie umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa. A więc wszystkie umowy o wartości przekraczającej w przybliżeniu 40 zł brutto mają być objęte nowymi wymogami. Zdaniem ekspertów Lewiatana zaproponowany próg powinien być wyższy, ponieważ w obecnym kształcie nie odpowiada warunkom rynkowym i zwalnia z rygorów jedynie niewielki odsetek transakcji.

Takie uregulowanie uderzy przede wszystkim w przedsiębiorców oferujących towary o niskiej wartości, szczególnie w akwizycję - twierdzą eksperci.

- Przedsiębiorcy, których objęłyby nowe przepisy, musieliby spełnić kilkanaście obowiązków informacyjnych (zarówno przed, jak i po zawarciu umowy z konsumentem). Przy tak niskim progu wartości transakcji byłyby one nieproporcjonalnie wysokim obciążeniem dla wielu firm - mówi Magdalena Piech, ekspertka Lewiatana.

- Koszty informacyjne, a także inne obciążenia nakładane na przedsiębiorców mogą zatem przekroczyć wartość uzyskiwanej przez nich marży, co z pewnością utrudni handel, szczególnie wśród małych handlowców - dodaje Piech, według której obciążenie drobnych przedsiębiorców tak restrykcyjnymi warunkami nie ma ani ekonomicznego, ani faktycznego uzasadnienia.

Lewiatan zwraca uwagę, że Polska będzie miała jeden z najniższych progów płatności w UE. Dla porównania wysokość progu na poziomie 50 euro ustalono nie tylko w tak bogatych krajach jak Dania czy Francja, ale w znacznie biedniejszej od nas Bułgarii. Z kolei na Litwie próg ten ma wynosić 29 euro.

Nowa ustawa, którą opracowało Ministerstwo Sprawiedliwości, jest implementacją dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2011/83/UE w sprawie praw konsumentów. Przewiduje ona, że jej przepisy muszą obowiązywać w stosunku do umów o wartości od 50 euro wzwyż, ale państwa członkowskie mogą ustalić niższe limity. Polska z tego skorzystała.

- Celem jest ochrona najsłabszych uczestników obrotu, którymi często są osoby ubogie, dla których równowartość 10 euro stanowić może istotny wydatek. Zauważyć należy, iż poziom zamożności społeczeństwa polskiego odbiega od sytuacji ekonomicznej takich społeczeństw jak Niemcy czy Wielka Brytania - tłumaczy Milena Domachowska z Ministerstwa Sprawiedliwości.

Podkreśla, że taki sam próg przewiduje art. 5 pkt 3 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. z 2012 r. poz. 1225 ze zm.). Za zaproponowanym w projekcie rozwiązaniem opowiadały się również organizacje konsumenckie (m.in. Europejskie Centrum Konsumenckie, Federacja Konsumentów).

Z kolei przedstawiciele przedsiębiorców odpowiadają, że ten próg 10 euro został ustanowiony jeszcze w 2000 roku.

- Od tego czasu sytuacja gospodarcza, średnie zarobki czy wartość PKB uległy zmianie - przekonuje Magdalena Piech.

Celem jest ochrona najsłabszych uczestników obrotu, którymi często są osoby ubogie

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.