Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowelizacja z przeszkodami

1 lipca 2018

A zatem stało się. Po burzliwych debatach w salach parlamentarnych oraz na łamach prasy popularnej i fachowej nabrały ostatecznego kształtu przepisy modyfikujące listę elementów każdego bez wyjątku z pozwów trafiających do polskich sądów. Od 7 lipca wnosząc takie pismo, należy umieścić w nim także swój NIP, PESEL albo numer w Krajowym Rejestrze Sądowym, a w elektronicznym postępowaniu upominawczym podać także któryś z   tych numerów identyfikujących pozwanego.

Pomysł, najkrócej rzecz ujmując, miał być remedium na pomyłki polegające na uruchamianiu egzekucji przeciw osobie, która nikomu nic nie jest winna, a po prostu ma pecha, bo nazywa się tak samo, jak prawdziwy dłużnik. Pomyłki te kompromitowały polski system prawny. Stąd propozycja identyfikowania pozwanego po jednym z numerów, którymi wszyscy jesteśmy dziś oznaczeni - cytując pewnego eksperta - jak gołębie pocztowe.

W toku prac nad projektem nowelizacji jej ostrze uległo co prawda stępieniu. Decydentów przekonał chyba argument, że konieczność podawania w każdej sprawie PESEL czy NIP pozwanego może utrudnić życie powodom, opóźniając wnoszenie pozwów (pisaliśmy o tym i na tych łamach - zob. Firma i Prawo z 30 kwietnia, "Dla kogo dane ze zbioru PESEL"). Obowiązek ów ograniczono zatem do e-postępowania, gdzie o qui pro quo było najłatwiej.

Na stronie 2. znajdą Państwo swego rodzaju pakiet tekstów poświęconych tej właśnie wielce aktualnej problematyce. I tak w rozmowie z FiP wiceminister sprawiedliwości prezentuje optymizm i wyraża nadzieję, że zmiany okażą się korzystne zarówno dla dłużników, jak i wierzycieli. Stara się przy tym studzić emocje, twierdząc - poniekąd słusznie - że nieprawidłowości występowały także podczas zwykłych, toczonych w wydziałach cywilnych postępowań upominawczych, a uruchomienie elektronicznego postępowania upominawczego nie było przyczyną żadnego nowego, negatywnego zjawiska. Jedynie zasięg błędów, z uwagi na ogromną liczbę rozpatrywanych spraw, bardzo się zwiększył.

Tymczasem okazuje się, że w nowelizacji PESEL to niejedyne warte uwagi zagadnienie. W innym dotyczącym zmian materiale autorzy zwracają uwagę, iż część poświęcona numeracji to bynajmniej niejedyny fragment nowej ustawy, który w praktyce może nastręczać problemów. Autorzy komentarza na ten temat spostrzegli, że za sprawą użycia w jednym z przepisów niefortunnej terminologii kłopotliwe jest określenie momentu podjęcia zawieszonego postępowania egzekucyjnego.

Odpowiedź na pytanie, czy zarysowane tu nadzieje i obawy się zmaterializują, przyniosą najbliższe miesiące. Tymczasem zapraszam do lektury.

@RY1@i02/2013/131/i02.2013.131.215000100.802.jpg@RY2@

Paweł Wrześniewski redaktor merytoryczny

Paweł Wrześniewski

 redaktor merytoryczny

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.