Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Dostarczający wodę nie może pobierać nadmiernie wysokich opłat

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Gdy dojdzie do awarii i spółka komunalna nie zapewni realizacji usług na właściwym poziomie, to musi udzielić odbiorcom odpowiedniego upustu

Spółki lub zakłady komunalne dostarczają wodę na terenie gmin i są w zdecydowanej większości jedynymi przedsiębiorcami, którzy wykonują tam te usługi. Dlatego nie muszą nawet porozumiewać się i łączyć, żeby mieć pozycję monopolistyczną. W tej sytuacji zawsze pojawia się zagrożenie dla odbiorców i użytkowników, bo spółki mogą nadużywać pozycji dominującej i stosować niezgodne z prawem praktyki, np. narzucać mieszkańcom niekorzystne warunki umów.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów regularnie monitoruje rynek usług świadczonych przez spółki komunalne dostarczające wodę. Z przeprowadzonej przez ekspertów UOKiK analizy wynika, że spółki te najczęściej dopuszczają się trzech naruszeń. Omawiamy je kolejno.

Wyłączenie odpowiedzialności

Spółki chętnie wyłączają swoją odpowiedzialność za przerwy w dostawie wody, np. w razie awarii urządzeń, zanieczyszczenia ujęcia wody lub braku wody w ujęciu, czyli wówczas, gdy te dostawy są niemożliwe.

Ale odbiorca powinien mieć niezawodnie działające instalacje i przyłącza oraz urządzenie pomiarowe, zainstalowane w jego lokalu lub nieruchomości, natomiast spółka ma obowiązek zapewnić dostawy w sposób ciągły i niezawodny, odpowiada za jakość dostarczanej wody oraz regularną wewnętrzną kontrolę jej jakości, a dostarczając wodę z sieci, musi mieć urządzenia zdolne do realizacji tych dostaw w wymaganej ilości i pod odpowiednim ciśnieniem.

Takie są obowiązki ustawowe dla świadczących usługi dostarczania wody. Spółki nie mogą się od nich zwolnić, wprowadzając stosowne zapisy w umowie, aby w ten sposób uniknąć wypłacania odszkodowań odbiorcom. Nie ma przy tym znaczenia, czy wydarzenia były zawinione przez spółkę, czy zostały spowodowane okolicznościami, za które nie ponosi ona odpowiedzialności.

Rabat ograniczony

Spółki często ograniczają wysokość maksymalnego rabatu za dostawę wody o pogorszonych parametrach. Tymczasem zgodnie z przepisami gdy nie zapewniają dostawy wody pod odpowiednim ciśnieniem i nie zachowują kryteriów jakościowych, to muszą udzielić odbiorcom upustu w wysokości odpowiedniej do okoliczności.

Dlatego w umowie z odbiorcami nie powinny określać wysokości maksymalnego rabatu. Powoduje to bowiem, że nie będzie on odpowiadał stopniowi pogorszenia świadczeń szczególnie wówczas, gdy będzie on znaczny. Określony w ten sposób rabat może zapewnić spółce uzyskanie nieuzasadnionych korzyści. Tym samym może przysporzyć odpowiednio dużych strat odbiorcom.

Nieproporcjonalne sankcje

Spółki stosują nieproporcjonalne sankcje wymierzane odbiorcom np. wówczas, gdy bez uzgodnienia z nimi zmienili instalację wodociągową, albo nie poinformowali o uszkodzeniu wodomierza. Często ustalają (na podstawie zapisu w umowie), że w takich przypadkach ilość pobranej wody odpowiada tej, która od ostatniego odczytania wodomierza mogła przepłynąć pełnym przekrojem rury. Taki sposób naliczania opłat umożliwia spółce komunalnej osiąganie nieuzasadnionych korzyści. UOKiK, który badał takie przypadki, uznał za nierealne założenie, że nawet odbiorca, który chce ukryć, ile wody rzeczywiście zużył, będzie nieprzerwanie pobierał ją w ilości maksymalnej. Podobnie jak inny zapis w umowie, który umożliwia spółce pobieranie w takich przypadkach opłaty zryczałtowanej za pobraną wodę.

Sprawy takie często trafiają na wokandę sądów. Np. warszawski sąd apelacyjny w wyroku z 5 listopada 2008 r., sygn. akt VI ACa 525/08 ocenił negatywnie zapis umowny, który jednoznacznie wiąże należność za dostarczoną wodę w razie uszkodzenia urządzeń pomiarowych jedynie z techniczną przepustowością sieci, natomiast całkowicie pomija przy tym choćby nawet przybliżoną wielkości zużycia przez odbiorcę wody. Sąd uznał, że takie postępowanie jest próbą obciążenia kontrahenta nadmiernym świadczeniem finansowym na rzecz spółki i stanowi nieuprawnioną korzyść.

Sąd wyraził pogląd, iż sposób ustalania należności za wodę w razie uszkodzenia lub zaboru wodomierza przez odbiorcę nie powinien odbiegać od przewidzianych w tym zakresie regulacji prawnych, które stanowią wskazówki dla prawidłowego obliczania należności za wodę. Zgodnie z przepisami w razie nieprawidłowego działania wodomierza podstawą do naliczania należności jest średniomiesięczne użycie wody w ciągu trzech miesięcy poprzedzających awarię lub w analogicznym okresie ubiegłego roku, przy uwzględnieniu liczby miesięcy trwania niesprawności.

Inne stosunkowo częste nieprawidłowości to żądanie od odbiorcy kaucji w wysokości wydatków, jakie poniosło przedsiębiorstwo za sprawdzenie, czy wodomierz główny pokazuje prawidłowe pomiary, albo narzucanie mu pokrycia kosztów naprawy lub wymiany uszkodzonych urządzeń pomiarowych mimo, że samo powinno pokryć te koszty.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.