80 tys. zł za stratę męża i zdrowia
Kwota zadośćuczynienia wiąże się z wysokością stopy życiowej społeczeństwa. Ocena, czy kwota nie jest nadmiernie zawyżona lub zaniżona pozostawać musi w związku z poziomem życia innych
Przy przyznawaniu zadość́uczynienia sądy - poza natężeniem krzywdy - kierują się wysokością stopy życiowej społeczeństwa.
J. M. - mąż powódki zmarł w wypadku komunikacyjnym, podróżując jako pasażer. Sprawca zjechał na przeciwległy pas ruchu, którym prawidłowo poruszał się samochód kierowany przez żonę J. M. - A. M. i zderzył się z nim czołowo.
Kobieta doznała wielomiejscowego złamania kości i nie powróciła do dawnej sprawności. Trwały uszczerbek na jej zdrowiu wynosi 36 proc., natomiast zaburzenia nerwicowe, subdepresyjne będące następstwem wypadku powodują 3 proc. uszczerbku na zdrowiu.
Sprawca posiadał polisę w Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń S.A. (PZU S. A.). A. M. wniosła pozew przeciwko PZU S.A. i zażądała zadość́uczynienia w kwocie 100 tys. zł ponad kwotę wypłaconą jej z tego tytułu przez ubezpieczyciela - 35 tys. zł, renty w kwocie 82 tys. zł, renty bieżącej w wysokości 1980 zł miesięcznie oraz ustalenia odpowiedzialności pozwanego wobec niej na przyszłość.
Sąd okręgowy przyznał jej kwotę 45 tys. zł, w pozostałym zakresie oddalił powództwo. Uznał, że roszczenie jest uzasadnione do łącznej kwoty 80 tys. zł.
Wziął pod uwagę cierpienia wywołane utratą osoby bliskiej, jak też wywołane obrażeniami doznanymi przez samą kobietę. Miał na uwadze także to, że zadośćuczynienie nie może być nadmierne. Powinno być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym stosunkom majątkowym i przeciętnej stopie życiowej spo-łeczeństwa.
Kobieta wniosła apelację. Sąd apelacyjny uwzględnił powództwo w zakresie renty oraz ustalił odpowiedzialność PZU S.A. za mogące się ujawnić w przyszłości skutki wypadku. Powódka zaskarżyła wyrok.
Sąd Najwyższy oddalił skargę. Wyjaśnił, że zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 par. 1 kodeksu cywilnego stanowi sposób naprawienia krzywdy, w postaci doznanych cierpień fizycznych i ujemnych przeżyć psychicznych, zarówno istniejącej w chwili orzekania, jak i takiej, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno lub z dającym się przewidzieć z dużym stopniem prawdopodobieństwa odczuwać.
Zasadniczą przesłanką̨ określającą jego wysokość stanowi więc stopień natężenia doznanej krzywdy tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych i ujemnych doznań́ psychicznych.
Chodzi o ich intensywność, nieodwracalność ujemnych skutków zdrowotnych, a w tym zakresie stopień́ i trwałość doznanego kalectwa i związana z nim utrata perspektyw na przyszłość oraz towarzyszące poczucie bezradności powodowanej koniecznościąkorzystania z opieki innych osób oraz nieprzydatności społecznej.
Powszechnie akceptowana jest w judykaturze zasada umiarkowanego zadość́uczynienia. Należ̇y przez to rozumieć kwotę, której wysokość jest utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, określanej przy uwzględnieniu występujących w społeczeństwie zróż̇ni-cowanych dochodów poszczególnych grup.
Zasada ta łączy wysokość zadośćuczynienia z wysokością stopy życiowej społeczeństwa, bowiem zarówno ocena, czy jest ono realne, jak i czy nie jest nadmiernie zawyżone lub zaniżone, a więc czy jest odpowiednie, pozostawać musi w związku z poziomem życia.
Podkreśla się przy tym uzupełniający charakter tej zasady w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej, gdyż jedynie przy zachowaniu takiej relacji oraz różnej wagi każdego z tych elementów możliwe jest zachowanie kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia.
z 15 stycznia 2014 r., sygn. akt I CSK 215/13
DGP przypomina
Kwoty zadośćuczynienia w orzecznictwie
Zadośćuczynienie spełnia swoją kompensacyjną funkcję, jeżeli jest realne, tj. jego wysokość przedstawia dla poszkodowanego odczuwalną ekonomicznie wartość. Punktem odniesienia dla takiej oceny powinny więc być stosunki majątkowe oraz poziom życia istniejące w kraju miejsca jego zamieszkania, w którym koncentrują się jego sprawy życiowe. O tym mówią wyroki SN:
● z 12 lipca 2002 r., sygn. akt V CKN 1114/00
● z 29 maja 2008 r., sygn. akt III CSK 78/08
Ewa Maria Radlińska
Komentarz eksperta
Symboliczna rekompensata
@RY1@i02/2014/103/i02.2014.103.02300040c.803.jpg@RY2@
Piotr Barczak adwokat
Z adośćuczynienie to rekompensata pieniężna za doznaną krzywdę. Przepisy nie określają żadnych konkretnych reguł ustalania jego wysokości, ograniczając się do stwierdzenia, że powinna to być suma odpowiednia. W niniejszej sprawie trzy sądy uznały, że kwota 80 000 zł jest odpowiednim zadośćuczynieniem za śmierć męża oraz uszkodzenie ciała prowadzące do 39 proc. uszczerbku na zdrowiu, czyniące ofiarę inwalidą i powodujące zaburzenia psychiczne. Zdaniem tych sądów, w tym SN, zasądzona kwota odpowiada przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, a zatem utrzymana jest w rozsądnych granicach. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to nie zdrowy rozsądek wyznacza te granice. Szczególnie jeśli zestawi się powyższą kwotę z zadośćuczynieniami zasądzanymi w sprawach dotyczących czci i prywatności osób powszechnie znanych (sięgającymi 100 tys. zł) czy kwotami wypłacanymi przez Skarb Państwa w następstwie znanych katastrof lotniczych. Nawet biorąc pod uwagę, że świadczenia te obejmowały niekiedy również odszkodowanie, zestawienie sumy 250 tys. zł z kwotą uznaną za odpowiednią w komentowanym wyroku jest przytłaczające. Nie sposób uciec od pytań, o ile mniej znaczące są cierpienia fizyczne ofiary wypadku od dyskomfortu związanego z byciem celebrytą; o ile mniejszą krzywdę wywołuje śmierć osoby anonimowej (dla sądu i społeczeństwa); czy realność kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia prowadzić ma do przyznawania osobom niemajętnym kwot w istocie symbolicznych, by nie powiedzieć jałmużny?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu