Strzyżenie w rytm muzyki
Czy wchodząc do fryzjera, będziemy teraz proszeni o podpisanie oświadczenia o tym, że nie zamierzamy słuchać muzyki płynącej z radia? Może się tak zdarzyć, jeśli tropem wałbrzyskiego fryzjera pójdą inne punkty usługowe w kraju. Wygrał on wczoraj proces o tantiemy za publiczne odtwarzanie muzyki, których domagało się Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. Sąd Okręgowy w Świdnicy uznał, że fryzjer nie musi ich płacić, bo klientki nie przychodzą do niego po to, by słuchać radia. Zwłaszcza że to jest zdezelowane, słabo je słychać i na dodatek zagłusza je co rusz odgłos suszarki.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.