Przymuszanie firm do mediacji może sztucznie pompować statystyki
Procedury
Arbitraż i mediacja mają przyspieszyć rozstrzyganie sporów. Brak jednak przepisów, które regulowałyby obie instytucje w taki sposób, by były skuteczne. Postępowania arbitrażowe są też coraz dłuższe przez próby obalania ich orzeczeń przed sądami powszechnymi. O tych problemach rozmawiali eksperci na spotkaniu zorganizowanym przez Europejskie Centrum Arbitrażu.
- Zakończenie sporu dopiero po kilku latach może spowodować, że wyrok nie będzie miał już żadnego znaczenia dla stron - zauważa adwokat Piotr Nowaczyk, arbiter Międzynarodowego Sądu Arbitrażowego ICC w Paryżu.
W resorcie gospodarki trwają prace nad reformą rozpoznawania sporów w drodze mediacji i arbitrażu. Niektórzy prawnicy mają jednak wątpliwości, czy dobrym pomysłem jest np. wprowadzenie przepisów przymuszających strony do mediacji.
- Przede wszystkim zostanie sfałszowana statystyka. Z danych wynikać będzie, że stale rośnie liczba spraw przekazanych do mediacji, sędziowie wywiązują się ze swoich obowiązków, ale mediatorzy są nieskuteczni, skoro nie pogodzili stron. W dodatku nieskuteczna mediacja przedłuży czas rozpoznawania sprawy o kilka miesięcy. Wzrosną też koszty, bo mediatorowi należy zapłacić, mimo że nie doprowadzi do zawarcia ugody - dodaje mec. Nowaczyk.
- Sąd i mediator nie mogą zmusić nikogo do ugody, a gdy do niej nie dojdzie, strony nie tracą prawa do sądu - odpowiada jednak adwokat dr Rafał Morek. Dodaje też, że obowiązkowa mediacja sprawdza się np. w Słowenii, Czechach czy Rumunii.
W niektórych landach niemieckich do mediacji zostały przekazane spory o majątek niewielkiej wartości i o dobra osobiste.
Zdaniem eksperta, aby ten sposób rozstrzygania sporów był częściej wybierany, należy postawić na większe przygotowanie profesjonalne mediatorów. Zdarza się bowiem, że na listy w sądach okręgowych wpisywani są ludzie przypadkowi.
- Mediator powinien mieć predyspozycje do zawodu. A dziś nie bierze się pod uwagę jego osiągnięć, np. mediatorzy wpisywani na listy międzynarodowych stowarzyszeń muszą doprowadzić co najmniej do dwóch ugód rocznie, w przeciwnym razie kierowani są na przymusowe kilkumiesięczne szkolenia - zauważa adwokat Piotr Nowaczyk.
W niektórych landach do mediacji trafiają spory o majątek niewielkiej wartości
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu