Uwikłane w konflikt dorosłych
W 2013 r. blisko połowa spośród ok. 50 tys. spraw zgłoszonych rzecznikowi praw dziecka dotyczyła łamania praw dzieci w sytuacjach okołorozwodowych
Do rzecznika praw dziecka wpływają dramatyczne apele dotyczące dzieci wikłanych w konflikty rozwodowe rodziców. Piszą zarówno rodzice, jak i dzieci przeżywające dramat rozpadu rodziny. Na przykład jeden z chłopców w ciągu dwóch ostatnich lat już trzykrotnie zmieniał zdanie, z którym z rodziców chciałby zamieszkać. Przyznał też, że podczas badań w rodzinnym ośrodku diagnostyczno-konsultacyjnym udzielał odpowiedzi wcześniej wyuczonych przez rodzica.
To efekty nie tylko manipulacji, ale także oczekiwań rodziców, że dziecko stanowczo opowie się za którymś z nich. Przepisy prawa zobowiązują do uwzględnienia zdania dziecka, jednak nie może przybrać to takich rozmiarów, jak w jednej z prowadzonych przez RPD spraw, gdzie potrzeby dziewczynki w ciągu 6-letniego konfliktu rodziców diagnozowane były przez biegłych psychologów ośmiokrotnie. Rodzice w swojej walce rozwodowej często zapominają o prawach i potrzebach swojego dziecka.
Wygrani, przegrani
Praktyka orzekania w sprawach rodzinnych nie sprzyja należycie tworzeniu warunków zapewniających udział obojga rodziców w wychowaniu i opiece nad ich wspólnymi dziećmi. Tendencję tę odzwierciedlają statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości, pokazując spadek liczby orzeczeń przyznających wykonywanie władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom. W 2009 r. odnotowano 41,5 proc. takich przypadków, zaś w 2012 r. już tylko 33,3 proc. takich orzeczeń.
RPD zwraca uwagę, że wpływ na tę sytuację może mieć również stosowanie art. 58 par. 1a kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Obserwuje się, że małżonek dominujący w rodzinie, który spodziewa się korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, wykorzystuje swoją uprzywilejowaną pozycję, blokując sporządzenie porozumienia bądź uzależniając jego podpisanie od wprowadzenia wygodnych dla siebie postanowień. Brak porozumienia jest jednoznaczny z ograniczeniem władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, mimo że często mają oni porównywalne kompetencje wychowawcze. Dlatego też problemem tym zajmuje się Komisja Kodyfikacyjna Prawa Rodzinnego działająca przy rzeczniku praw dziecka, która rozważa propozycje zmiany tej normy prawnej.
Plan wychowawczy
"Rozstanie rodziców jest zawsze dla dziecka trudne, więc należy chronić je od urazów związanych z emocjonalnym zaangażowaniem w konflikt rodziców. Tylko w warunkach pełnego porozumienia w zakresie długofalowej współpracy na rzecz wspólnych dzieci możliwa jest pełna realizacja ich praw. Zdarza się, że szanse na nawiązanie tej współpracy zostają zaprzepaszczone wskutek pomówień o stosowaniu przemocy lub dokonania porwania rodzicielskiego" - ostrzega Marek Michalak, rzecznik praw dziecka. Dlatego zainaugurował kampanię społeczną "Jestem mamy i taty", która ma zwrócić uwagę społeczeństwa na problem wikłania dziecka w sprawy rozwodowe rodziców oraz stawiania go w sytuacji konfliktu lojalnościowego wobec nich. Marek Michalak przypomina, że "dzieci nie radzą sobie z tą sytuacją, która najzwyczajniej je przerasta. Dorośli rzadko potrafią odłożyć swoje ambicje na bok i priorytetowo potraktować prawa i potrzeby dziecka. Dorośli mają prawo do rozstania, ale powinni pamiętać, że nic nie zwalnia ich z bycia odpowiedzialnym rodzicem. Niezależnie od tego, co się między nimi wydarzy, dla swoich dzieci zawsze pozostaną mama i tatą".
Pełne porozumienie następuje poprzez stworzenie planu wychowawczego, który musi uwzględniać perspektywę dziecka i jego dobro (w innym przypadku sąd go nie uwzględni). By to osiągnąć, konieczne jest również poznanie swobodnie wyrażonego zdania dziecka. Zdarza się, że w atmosferze wolnej od presji zapewnia się dziecku możliwość udziału w tworzeniu postanowień planu dotyczących bezpośrednio jego osoby.
Dobrą praktyką jest wypracowywanie porozumienia rodzicielskiego przy udziale mediatora rodzinnego. Mediatorzy wyposażeni są we wzorcowe przykłady takich porozumień, posiadają umiejętność pokierowania rodzicami, by zindywidualizowali plan do potrzeb swojej rodziny. W przypadku zamieszkiwania rodziców w odległych miastach można na przykład zapewnić w porozumieniu kontakt przez Skype’a lub określić sposob kontaktowania się w czasie choroby dziecka.
Mocno skonfliktowani rodzice decydują się na zawieranie porozumień w formie wielostronicowych kontraktów. Zawierają w nich tak niestandardowe postanowienia, jak np. tytuły książek, jakie będzie czytało dziecko, czy określenie marki mleka podawanego dziecku. Przy wypracowywaniu porozumienia mediator przygotowuje dodatkowo strony na mogące pojawić się trudności w jego realizacji, wypracowuje z nimi mechanizmy reakcji w sytuacjach nieobjętych postanowieniami porozumienia.
Rola pełnomocnika
Strony i ich pełnomocnicy nie doceniają funkcji, jaką w sprawach okołorozwodowych spełniają warsztaty umiejętności rodzicielskich oraz terapia psychologiczna. Są to narzędzia koncentrujące się na uświadomieniu rodzicom potrzeb dziecka w sytuacji ich rozstania. Konsekwencją tego są częste wnioski rzecznika praw dziecka o zastosowanie takiej formy pomocy dziecku i jego rodzicom.
Warto pamiętać, że w orzeczeniu zobowiązującym do podjęcia terapii bądź warsztatów podnoszących kompetencje wychowawcze powinien być określony sposób kontroli wykonywania tego postanowienia np. poprzez zobligowanie rodziców do składania do sądu zaświadczeń potwierdzających uczestnictwo w terapii bądź ustanowienie nadzoru kuratora nad wykonywaniem tego orzeczenia. Terapia jest często jedyną formą budowania i odbudowywania relacji z rodzicem, w sytuacji gdy dziecko jest wrogo do niego nastawione.
Sukces wymienionych środków jest uzależniony od wczesnego ich zastosowania. Na tym powinna się koncentrować rola pełnomocników stron. Podczas udziału w postępowaniach rodzinnych rzecznik praw dziecka obserwuje, że często pełnomocnicy związani umocowaniem klienta zgłaszają wnioski zupełnie nieprzystające do okoliczności sprawy. Zaogniający konflikt jest wniosek rodzica o przejęcie opieki nad dzieckiem w sytuacji jego wcześniejszej bierności w utrzymywaniu relacji z nim bądź złożenie wniosku o ustalenie kontaktów w każdy weekend. Oczekiwanie rodziców, że rzecznik praw dziecka zgłosi udział w postępowaniu, popierając ich wnioski, jest niezrozumieniem funkcji i roli tej instytucji, która w postępowaniach zwraca uwagę na należyte zabezpieczenie wyłącznie dobra dziecka. Nierzadko zdarza się, że wnioski RPD są zupełnie inne niż rodzica, który wnioskował o jego udział w postępowaniu.
@RY1@i02/2014/051/i02.2014.051.07000080a.101.jpg@RY2@
Aneta Mikołajczyk prawnik w Biurze Rzecznika Praw Dziecka
Aneta Mikołajczyk
prawnik w Biurze Rzecznika Praw Dziecka
@RY1@i02/2014/051/i02.2014.051.07000080a.803.jpg@RY2@
Katarzyna Tomaszewska prawnik w Biurze Rzecznika Praw Dziecka
Katarzyna Tomaszewska
prawnik w Biurze Rzecznika Praw Dziecka
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu