Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkoła językowa musi oddać zapłatę za niewykorzystane lekcje

9 października 2015

Zapisałam się na kurs języka angielskiego w sąsiedniej miejscowości. Niestety, po dwóch tygodniach doznałam wypadku i ze względu na rekonwalescencję i kłopoty z dojazdem nie będę mogła uczestniczyć w zajęciach. Poprosiłam o zwrot pieniędzy (opłaciłam cały semestr z góry). Jednak odpowiedziano mi, że nikt mi ich nie odda. Sekretarka, z którą rozmawiałam, pokazała mi odpowiedni punkt w umowie. Czy skoro przerwałam kurs z przyczyn losowych, zwrot opłaty mi się nie należy - pyta pani Katarzyna z Wielkopolski

Coraz rzadziej, ale jeszcze ciągle się zdarza, że niektóre szkoły językowe odmawiają zwrotu wpłaconych tytułem opłaty za kurs pieniędzy w razie rezygnacji klientów z dalszej nauki z przyczyn losowych. Nie jest to prawidłowa praktyka, bo pozostaje w sprzeczności z kodeksem cywilnym, który nakazuje zwrócenie konsumentowi zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub w części, jeśli zrezygnuje on z zawarcia umowy lub jej wykonania. A zapisy przeciwne z tym twierdzeniem uznaje się za niedozwolone. Uzasadnione jest jedynie potrącanie kosztów poniesionych przez szkołę językową w związku z organizacją kursu oraz opłatę za zajęcia, w których kursant uczestniczył. Zatrzymanie całej kwoty jest niezgodne z prawem.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.