Złotym pociągiem zawiaduje starosta
AKTUALNOŚCI
Komu przypadną sztabki złota, które mogą zostać znalezione w złotym pociągu? Nawet znalazcy, o ile nie zgłosi się po nie właściciel. Prawo własności może przejść też na rzecz powiatu czy Skarbu Państwa. Zależeć to będzie od tego, co zawiera pociąg i jak potoczą się losy skarbu. Czy jest to mienie poniemieckie, czy znajdą się inni właściciele, czy przedstawia wartość historyczną. Jeśli są tam zabytki, znalazca może się pożegnać ze znaleźnym. Zamiast tego przypadnie mu nagroda lub tylko dyplom. Złote sztabki nieprzedstawiające wartości historycznej po roku oczekiwania na właściciela mogą trafić do znalazcy lub do powiatu, gdy poszukiwacz przeoczy termin do odebrania (najkrótszy to dwa tygodnie). Całym procesem zwrotu znalezionych rzeczy, oddania ich prawowitym właścicielom i przekazania odpowiedniego zadośćuczynienia znalazcy zawiaduje co do zasady starosta. Ma on obowiązek przyjęcia zawiadomienia o znalezisku i podjęcia poszukiwań właściciela, kontaktu z innymi organami administracji publicznej, np. konserwatorem zabytków, który zbada rzecz i zadecyduje o umieszczeniu znaleziska w odpowiednim muzeum, bibliotece lub archiwum państwowym.
10 proc. to ustawowa wysokość znaleźnego
PBS
C2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu