Dziennik Gazeta Prawana logo

Kilka złotych zaległości może się zmienić w kilkaset złotych długu

16 lipca 2015

Likwidowałem numer telefonu u jednego z operatorów - opowiada pan Grzegorz. Pani w salonie zapewniała mnie, że na moim koncie nie ma zaległości. Po kilku miesiącach otrzymałem pismo, że zalegam 5 zł za "SMS-y specjalne". Zlekceważyłem to. Stwierdziłem, że rachunek został zamknięty i teraz to już nie mój problem. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po niemal trzech latach otrzymałem pismo od komornika, który żądał zapłaty ponad 600 zł. Powód? Zaległość u operatora telefonii komórkowej. Przecież nawet jeśli jestem im coś winien, to tylko 5 zł z odsetkami. Skąd więc taka kwota - pyta czytelnik

Sytuacja pana Grzegorza nie należy do odosobnionych. Często zdarza się bowiem, że na etapie egzekucji komorniczej dłużnicy są zaskoczeni wysokością kwoty, którą próbuje się od nich wyegzekwować. - Przecież byłem winien kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt złotych, a komornik żąda kilkanaście albo i kilkadziesiąt razy tyle - dziwią się wtedy dłużnicy. Niestety sami są sobie winni i przeklinanie komornika w niczym im nie pomoże.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.