Notariusz jest niczyj: czuwa nad interesem obu stron
Na łamach DGP ukazał się artykuł pt. "Egzekucja trzema kosami? To nie takie proste" (wyd. 90/2015), którego autorzy - nasi koledzy z innej korporacji prawniczej, zajmujący się doradztwem w segmencie bankowości i finansów w międzynarodowej kancelarii prawniczej - poddali analizie rzekome skomplikowanie stanu prawnego po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącym bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE) (sygn. akt P 45/12). W publikacji roztrząsane są kwestie piętrzących się przed kredytobiorcami problemów związanych ze złożeniem oświadczenia o poddaniu się egzekucji w formie aktu notarialnego. Autorzy skupili się w swojej analizie na dwóch zagadnieniach: taksie notarialnej i pytaniu: czyj notariusz. Czując się niejako wywołane do tablicy, my również chcemy się odnieść do tych kwestii.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.