Rodzina nie odpowiada za długi ubezwłasnowolnionego
Mój syn jest chory psychicznie, ma zdiagnozowaną schizofrenię - żali się pani Maria. - W czasie ataków choroby robi rzeczy, których potem nie pamięta. Jego hobby to zaciąganie kredytów i pożyczek. Kiedy się o tym dowiedziałam, postanowiłam go ubezwłasnowolnić, ale to nic nie zmieniło. Wczoraj okazało się, że znowu był w banku i zaciągnął kolejny kredyt. Co się stało z pieniędzmi, nie wie. Za każdym razem windykatorzy dzwonią i żądają zapłaty ode mnie. Dotychczas byłam tylko matką, teraz jestem także opiekunem prawnym. Co ja mam zrobić - pyta czytelniczka
Przede wszystkim pani Maria powinna zachować spokój. Sytuacja nie jest tak zła, na jaką wygląda. Najważniejsze jest, że nikt nie ma prawa żądać od naszej czytelniczki pieniędzy - ani z racji łączącego ją z synem pokrewieństwa, ani nawet z racji tego, że jest jego opiekunem prawnym, bo syn sam odpowiada za spłatę długów, które zaciągnął. Z przedstawionego opisu wynika, że część pożyczek została zaciągnięta przez syna jeszcze przed ubezwłasnowolnieniem, a kolejny kredyt już po nim.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.