Dziennik Gazeta Prawana logo

Anulowanie mandatu zależy od dobrej woli przewoźnika

30 czerwca 2018

Odebrałem wezwanie do zapłaty mandatu wystawione przez Zarząd Transportu Miejskiego na mój adres i nazwisko, ale nie zgadza się imię. Nie zwróciłem na to uwagi, podobnie jak pracownik poczty. W tym czasie nie jechałem żadnym środkiem komunikacji miejskiej, co więcej - byłem za granicą. Jak udowodnić, że to nie ja, a ktoś, kto najprawdopodobniej dobrze mnie zna, podał moje dane - pyta pan Jan z Warszawy

Podstawą prawną kontroli biletów w środkach komunikacji publicznej jest artykuł 33a ustawy - Prawo przewozowe. Zapis ten mówi, że przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo osoba przez niego upoważniona, legitymując się identyfikatorem umieszczonym w widocznym miejscu, może dokonywać kontroli dokumentów przewozu osób lub bagażu. Kontroler ma prawo pobrać właściwą należność za przewóz i opłatę dodatkową albo wystawić wezwanie do zapłaty. Wezwanie to wystawiane jest na podstawie okazanego dokumentu tożsamości. Jeśli gapowicz nie okaże takiego dokumentu i nie zapłaci należności, kontroler może oddać go w ręce policji lub innych organów porządkowych, które są w stanie ustalić jego tożsamość.

Trudno jest określić, w jaki sposób zostało wystawione wezwanie do zapłaty w tym szczególnym przypadku, gdy zgadza się adres zamieszkania i nazwisko pana Jana, ale wpisano niewłaściwe imię. Co jednak może zrobić pan Jan, jeśli już je odebrał, ale się z nim nie zgadza? - Jeśli pasażer twierdzi, że otrzymane przez niego przedsądowe wezwanie do zapłaty zostało wystawione nieprawidłowo, powinien w tej sprawie napisać pismo do ZTM. Sprawa zostanie wyjaśniona po zapoznaniu się z całością dokumentów i odpowiedź zostanie udzielona bezpośrednio zainteresowanemu - informuje Wiktor Paul z biura prasowego warszawskiego ZTM. Niewiele by się zmieniło, gdyby pan Jan jednak nie odebrał wezwania do zapłaty. - W stosunku do pasażerów, którzy nie uregulowali należności, prowadzone są dalsze procedury windykacyjne. Nieodebranie przez pasażera czy to wezwania od kontrolera, czy też korespondencji z ZTM nie wstrzymuje procedur windykacyjnych - dodaje Wiktor Paul.

Panu Janowi nie pozostaje więc nic innego, jak odwołanie się od niesłusznie - jego zdaniem - wystawionego mandatu do Zarządu Transportu Miejskiego, zaś uznanie jego racji jest już kwestią uznaniową organizatora transportu.

Barbara Małyska

 dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 33 a ustawy z 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1173 ze zm.). Uchwała Nr XLVII/1273/2012 Rady m.st. Warszawy z 22 listopada 2012 r. w sprawie Regulaminu przewozu środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie (ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.