Oszpeceni zabiegami kosmetycznymi mają swoje prawa
Mam strasznego pecha - żali się pani Dorota. - Miesiąc temu zdecydowałam się na makijaż permanentny brwi. Efekt jest taki, że wstydzę się wyjść z domu. Mało tego, wczoraj poszłam do fryzjera, a ten spalił mi włosy. Nie wiem, co robić, laserowe usuwanie brwi i zabiegi regeneracyjne na włosy będą kosztowały fortunę. Jestem zła na siebie, lingerystka i fryzjer w ogóle nie poczuwają się do winy. Wmawiają mi, że przesadzam i że efekt jest właśnie taki, jaki chciałam uzyskać. Koleżanka stwierdziła, że trzeba było wyjść i nie płacić, ale ja oczywiście zapłaciłam, a teraz żałuję, bo za usuwanie niechcianych efektów zapłacę jeszcze kilka razy tyle
Pomysł koleżanki, żeby wyjść, trzaskając drzwiami, i nie płacić za usługę, absolutnie nie zasługuje na polecenie. Zapłacić trzeba, nawet gdy jesteśmy niezadowoleni. To jednak nie znaczy, że na tym należy poprzestać. Klient ma swoje prawa i może ich dochodzić.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.