Chwilówki już za chwilę zejdą do podziemia
FINANSE
Ministerstwo Sprawiedliwości chce ulżyć klientom firm pożyczkowych. Przygotowany w resorcie projekt nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim przewiduje obniżenie limitu kosztów pozaodsetkowych z 55 do 20 proc. W praktyce oznacza to, że osoba pożyczająca 1000 zł na 30 dni będzie musiała oddać 1117 zł.
Zdaniem branży zaproponowany próg jest niższy niż realnie ponoszone przez nią koszty. A jego wprowadzenie przyniesie rezultaty odwrotne do zaplanowanych. - Rozwinie się czarny rynek - przypuszcza Krystyna Skowrońska z PO, wiceprzewodnicząca Komisji Finansów Publicznych. I sugeruje: "Jeśli intencją rządu jest zlikwidowanie branży, to niech wprost to napisze w uzasadnieniu do projektu. Wtedy możemy rozmawiać o tym, czy tego typu firmy są w Polsce potrzebne, czy też nie".
Jarosław Ryba, prezes Związku Firm Pożyczkowych, zwraca uwagę, że unicestwienie legalnie działających firm - zamiast osłabić prawdziwych lichwiarzy - wzmocni ich.
Projekt już uderzył w największych graczy. Kilka godzin po jego opublikowaniu notowana na londyńskiej giełdzie grupa IPF (właściciel Providenta) straciła na wartości prawie 50 proc. ⒸⓅ
Patryk Słowik
B8
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu