Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Ostatnie zmiany w prawie zdopingują także windykatorów

Ten tekst przeczytasz w 10 minut

PROCEDURY Od 8 września komornik szybciej prowadzi egzekucję. Umożliwiły mu to znowelizowane przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Nowe narzędzia nie pozostały bez wpływu na branżę odzyskiwania długów

Kluczowe zmiany w działalności komorników związane są z większą możliwością korzystania z systemu teleinformatycznego do obsługi postępowania egzekucyjnego. Dzięki temu skróci się np. droga do uzyskania przez komornika informacji o tym, czy dłużnik ma rachunek w banku, a przy tym również do zajęcia zgromadzonych na nim środków.

Łatwiej zająć rachunek dłużnika

Będzie nie tylko szybciej, lecz także taniej. Wystarczy, że komornik przez internet uzyska dostęp do systemu Krajowej Izby Rozliczeniowej. Ona będzie się natomiast komunikowała się z bankami. Krajowa Izba Rozliczeniowa za każde zajęcie pobiera 50 gr. Korzystanie z tradycyjnej listowej korespondencji było o wiele droższe, komornicy podają, że na każdy list wydawali 4 zł 50 gr. Nie obniżyły się jedynie opłaty egzekucyjne, bo przy egzekucji z rachunku bankowego nadal wynoszą 8 proc. wartości wyegzekwowanego świadczenia.

Banki są zobowiązane do prowadzenia systemu teleinformatycznego i udzielania komornikom informacji o operacjach na rachunku. Dzięki temu komornik dowie się, kto wpłaca i jaką kwotę, czyli np. z kim zadłużony przedsiębiorca prowadzi interesy i kto jest jego klientem. Muszą też dokonywać zajęć wierzytelności z tego rachunku. Zmianie uległa także kwota wolna od egzekucji z rachunku bankowego. Chodzi o zgromadzone środki na rachunkach oszczędnościowych, oszczędnościowo-rozliczeniowych, rachunkach terminowych lokat oszczędnościowych jednej osoby. Nie ma zaś znaczenia, ile takich rachunków prowadzi dla niej bank.

Kwota wolna od zajęcia na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego wynosi w każdym miesiącu kalendarzowym 75 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę pracownika zatrudnionego w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy, czyli około 1,4 tys. zł, a przed 8 września bank przekazywał komornikowi wszystkie środki z konta powyżej limitu określonego na poziomie ponad 12 tysięcy zł.

Na żądanie komornika bank musi go nawet poinformować o tym, kto ma pełnomocnictwo do dysponowania rachunkiem, a ile rachunków ma dłużnik, jakie są na nich obroty i stan zgromadzonych środków. Podać wpływy, obciążenia i ich tytuły, a także odbiorców i nadawców. Zakres tych informacji powinien być niezbędny do prawidłowego prowadzenia postępowania egzekucyjnego, zabezpieczającego oraz wykonywania innych czynności.

Z administracyjnymi organami egzekucyjnymi i organami podatkowymi komornik komunikuje się wyłącznie za pośrednictwem internetu. Powinien korzystać z systemu teleinformatycznego lub środków komunikacji elektronicznej (ePUAP). Natomiast Ministerstwo Sprawiedliwości ma trzy lata na utworzenie systemu teleinformatycznego, który będzie obsługiwał postępowanie sądowe i egzekucyjne. Znowelizowane przepisy procedury cywilnej umożliwią też wszczynanie egzekucji za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, a także składanie w ten sposób wniosków i oświadczeń, oraz przewidują doręczenia elektroniczne.

Szybciej i bez ingerencji sądu

Czynności egzekucyjnych nie wstrzyma nawet zbieg egzekucji administracyjnej z sądową do tej samej rzeczy lub prawa majątkowego. Rozstrzygnięcie o tym, kto będzie prowadził obie, nastąpi bez ingerencji sądu, jedynie na mocy przepisów. W praktyce dalsze prowadzenie przejmie ten organ egzekucyjny, który jako pierwszy dokonał zajęcia. Zdarza się jednak, że nie można tego pierwszeństwa ustalić. Wtedy obie łącznie poprowadzi ten organ, który ściągał należność w wyższej kwocie.

Wśród zmian istotne jest też nowe uregulowanie sposobu zajmowania wierzytelności z tytułu nadpłaty lub zwrotu podatku. Obejmuje ono bowiem także wierzytelności przyszłe, które wynikają z tej nadpłaty albo zwrotu i powstały w ciągu roku od dnia dokonania zajęcia. Natomiast dłużnik zajętej wierzytelności będzie miał obowiązek złożyć oświadczenie w związku z tym zajęciem dopiero po powstaniu zajętej wierzytelności. Może też poinformować komornika o braku swojej właściwości. Komunikacja w tych sprawach odbywa się także drogą elektroniczną.

Dotychczasową ingerencję sądu związana z ustaleniem, jaki majątek ma dłużnik, zastąpi nowa instytucja - komornicze wyjawienie majątku. Polegać będzie ona na tym, że komornik wezwie dłużnika do wyjawienia majątku, czyli złożenia jego wykazu pod groźbą odpowiedzialności karnej za założenie fałszywego oświadczenia, lub udzielenia innych wyjaśnień niezbędnych do prowadzenia egzekucji. Przed 8 września 2016 r., aby uzyskać takie informacje, wierzyciel musiał występować do sądu. Teraz, gdy dłużnik nie stawi się albo odmówi złożenia wykazu, komornik ma prawo wymierzyć mu grzywnę lub sąd na jego wniosek może nakazać przymusowe doprowadzenie dłużnika bądź zastosować areszt w wymiarze do miesiąca. Gdyby jednak te działania nie doprowadziły do ustalenia majątku, to wówczas wierzyciel ma prawo zlecić komornikowi poszukiwanie majątku dłużnika.

Windykator nie komornik

Wprawdzie indykator, tak jak komornik, chce odzyskać należności dla wierzyciela, ale działalność obu tych organów różni się w sposób istotny.

Windykator zazwyczaj rozpoczyna działalność, jeszcze zanim sąd wyda wyrok, który następnie zostanie opatrzony klauzulą wykonalności, natomiast komornik wkracza już po zakończeniu postępowania sądowego, gdy wierzyciel zwróci się do niego o wszczęcie postępowania egzekucyjnego.

Komornik może zająć rachunek bankowy, ruchomości (sprzęty, samochód, biżuterię), nieruchomości (mieszkanie, działkę), część wynagrodzenia za pracę. Ma prawo zwrócić się do dłużnika o wyjawienie majątku i robi to skutecznie, bo korzysta z uprawnień przewidzianych w przepisach (np. ma możliwość ukarania grzywną opornego dłużnika). Natomiast windykator działający na prywatne zlecenie wierzyciela takich uprawnień dotyczących zajęcia nie ma. Za odmowę wyjawienia majątku nie może ukarać dłużnika.

Ściąganie należności firma windykacyjna zaczyna zazwyczaj od działań polubownych. Panuje przekonanie, że taki sposób dochodzenia roszczeń jest mniej kosztowny niż wystąpienie na drogę sądową, a następnie powierzenie komornikowi egzekucji. Windykator wysyła więc wezwania do zapłaty (może to robić tradycyjnym sposobem - listownie, faksem - albo przez internet), prowadzi negocjacje z dłużnikiem przez telefon i w ten sposób może doprowadzić do podpisania ugody lub uznania przez dłużnika zadłużenia. Następnie zaś windykator ma prawo prowadzić monitoring zawartych ugód. Zdarza się jednak, że usiłowanie polubownego załatwienia sprawy przez windykatora nie przyniesie rezultatu, wtedy konieczne stanie się skierowanie sprawy do sądu. Firmy windykacyjne oferują wówczas sporządzenie pozwu do sądu, a potem już na etapie egzekucji komorniczej sporządzenie wniosku do komornika, przekazanie mu aktualnych informacji o majątku dłużnika (co ma ułatwić i przyspieszyć postępowanie), wskazanie składników, z których ma być prowadzona egzekucja. Wprawdzie teraz wierzyciel, wszczynając egzekucję, nie musi już wskazywać sposobu na prowadzenia jej (np. ograniczenie się tylko do zajęcia wynagrodzenia za pracę). Obecnie wniosek o wszczęcie egzekucji lub żądanie przeprowadzania jej z urzędu umożliwia prowadzenie jej według wszystkich dopuszczalnych sposobów prowadzenia jej. Zasada ta nie dotyczy jednak egzekucji z nieruchomości. Gdy jednak wierzyciel wybierze sposoby i wskaże je komornikowi, to te jego ustalenia są dla komornika wiążące.

@RY1@i02/2016/184/i02.2016.184.05000040f.801(c).jpg@RY2@

Egzekucja komornicza w 2015 r.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.