Sprzedawca zawinił, bank odpowiada
HANDEL
Handlowiec, który na pokazie cudownych garnków czy leczniczych materacy nie uprzedzi klientów, że mogą zrezygnować z towaru, działa nie tylko na niekorzyść samego siebie, lecz także banku kredytującego zakup. Zamiast 14 dni konsument ma wówczas aż rok na odstąpienie od obydwu umów: i sprzedaży, i kredytu. Co więcej, nie ma znaczenia, że bank wypełni swój obowiązek i rzetelnie poinformuje o prawie do odstąpienia od umowy kredytowej - uznał sąd w precedensowym wyroku. Liczy się bowiem stosunek podstawowy, a nim jest umowa sprzedaży zawarta podczas prezentacji, telezakupów czy też przez internet. W interesie banku jest więc dopilnowanie, by sprzedawca dopełnił formalności, bo w przeciwnym razie bank również poniesie konsekwencje jego niefrasobliwości. ©?
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.