Dziennik Gazeta Prawana logo

Kredytobiorcy muszą walczyć o swoje

27 czerwca 2017

Dla wielu klientów, którzy spłacają pożyczki walutowe lub denominowane w walutach, jest ostatni moment na występowanie z roszczeniami do banków, bo mogą się one przedawnić

Kredyty we frankach to problem wielu przedsiębiorców i mikroprzedsiębiorców. Prawnicy ostrzegają. - Roszczenia w stosunku do banków związane są z istnieniem w umowach kredytowych klauzul abuzywnych, w języku potocznym zwanych niedozwolonymi, są roszczeniami finansowymi. Oznacza to, że ulegają one przedawnieniu po 10 latach - mówi Dominika Peżyńska, adwokat z Kancelarii Adwokackiej Dominika Peżyńska. - Najwięcej kredytów we frankach było branych w latach 2005-2008. Część roszczeń finansowych kredytobiorców, którzy zawarli umowy w tym okresie, jeszcze więc nie uległa przedawnieniu, ale niebawem może zostać objęta zarzutem przedawnienia, który banki w ewentualnym procesie z pewnością podniosą - ostrzega Dariusz Socha z Kancelarii Prawnej Dariusz Socha Radca Prawny.

Nie musi być drogo

Kredytobiorcy powinni więc sprawdzić datę zawarcia umowy i wypłaty kredytu, zwłaszcza że bieg przedawnienia można przerwać składając pozew do sądu. - Istnieją także inne możliwości przerwania biegu terminu przedawnienia, które warto rozważyć, choćby z uwagi na niższe koszty. Popularnym rozwiązaniem stało się składanie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. Zawezwanie to ma charakter pisma procesowego, które składa się do sądu rejonowego właściwego ze względu na siedzibę dłużnika (banku) i podlega opłacie sądowej w stałej wysokości 40 zł albo 300 zł dla roszczeń powyżej 10 tys. zł - tłumaczy Dominika Peżyńska.

Adwokat dodaje, że od 2017 r. pojawiła się jeszcze jedna możliwość - wszczęcie postępowania polubownego przed rzecznikiem finansowym. Koszt takiego wniosku wynosi 50 zł. Jest to jedna z najprostszych form przerwania biegu przedawnienia.

Dariusz Socha zwraca uwagę, że najwięcej emocji budzą klauzule waloryzacyjne oraz indeksacyjne tj. postanowienie dotyczące mechanizmów przewalutowania kwot kredytu. Kontrowersyjne są również klauzule modyfikacyjne, czyli zezwalające bankowi na jednostronną modyfikację warunków umowy, np. zmianę oprocentowania w oparciu o niejasne, niejednoznaczne i nieczytelne warunki oraz parametry. - Nie sposób jednak wskazać, która z klauzul daje większe szanse w procesie z bankiem. Każda z umów i każda z ewentualnych, zawartych w niej klauzul abuzywnych wymaga pogłębionej i indywidualnej analizy prawnej - podkreśla radca.

- Do najczęściej występujących w umowach kredytów walutowych klauzul abuzywnych należą klauzule waloryzacyjne, zezwalające na przeliczanie rat przy użyciu tabel kursowych wprowadzanych i ustalanych jednostronnie przez banki, na które konsumenci nie mają żadnego wpływu - dodaje Dominika Peżyńska.

Krok po kroku

Adwokat radzi konsumentom, którzy podpisali umowy kredytowe przeliczane na franki przeanalizowanie dokumentów pod kątem klauzul abuzywnych. - W tym celu posłużyć się można rejestrem klauzul niedozwolonych do którego wpisywane były postanowienia umowne uznane za niedozwolone prawomocnym wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) przed 17 kwietnia 2016 r. Obecnie do rejestru trafiają klauzule tylko w tych sprawach, w których wniesiono pozwy do SOKiK przed powyższą datą. W nowych sprawach rozstrzygnięcia dotyczące stosowania klauzul niedozwolonych postanowień wzorców umowy wynikają z decyzji prezesa UOKiK i publikowane są w bazie decyzji na stronie internetowej urzędu - wyjaśnia Dominika Peżyńska.

Oboje eksperci radzą skorzystać z porady doświadczonego prawnika, który z łatwością przeanalizuje umowę i wskaże zakazane klauzule, a także zarekomenduje dalsze działania.

Później należy skierować do banku reklamację z wnioskiem o ich wyeliminowanie i korektę umowy. - W razie nieuwzględnienia żądań reklamacji lub nieudzielenia odpowiedzi w ustawowym terminie kolejnym krokiem jest złożenie wniosku do rzecznika finansowego o podjęcie interwencji. Bank jest obowiązany poinformować RF o podjętych działaniach lub zajętym stanowisku oraz przekazać żądane dokumenty - podpowiada Dominika Peżyńska.

Można wygrać

Po zgromadzeniu całej dokumentacji i przeprowadzeniu postępowania reklamacyjnego i interwencyjnego warto zlecić prawnikowi sporządzenie pozwu.

- Rozwiązaniem pierwszego wyboru przy umowach indeksowanych do waluty obcej jest powództwo o zwrot nadpłaconych rat od początku trwania umowy kredytowej. W przypadku umów denominowanych do waluty obcej najczęściej będą to pozwy o unieważnienie całej umowy kredytowej, co skutkuje koniecznością zwrócenia sobie przez strony wszystkiego, co dotychczas świadczyły na swoją rzecz - wyjaśnia Dominika Peżyńska.

Część frankowiczów już wystąpiła z roszczeniami w pozwach zbiorowych. Zdaniem Dariusza Sochy mogą być one korzystne pod warunkiem maksymalnej jednolitości roszczeń. - Każdą umowę należy poddać indywidualnej ocenie. Jednolitość roszczeń może być łatwiejsza do uzyskania w przypadku korzystania z pomocy prawnej świadczonej przez specjalistyczne podmioty wobec szerszej grupy kredytobiorców - mówi ekspert.

Radca podkreśla, że jest coraz więcej frankowiczów, którym udaje się skutecznie dociekać swoich racji w sporze z bankami.

Adwokat radzi tym, którzy podpisali umowy kredytowe przeliczane na franki, przeanalizowanie dokumentów pod kątem klauzul abuzywnych

EB

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.