Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeden samochód, wiele problemów

20 stycznia 2017

Kwestia odpowiedzialności z tytułu rękojmi przy zmianie właściciela rzeczy od lat budzi wątpliwości. A sądy różnie rozstrzygały tę sprawę

Aby możliwie najprościej pokazać istotę problemu, warto przenalizować sprawę, która zawisła przed Sądem Najwyższym. Zacznijmy zatem od omówienia stanu faktycznego.

Pozwany w tej sprawie, przedsiębiorca trudniący się profesjonalnie handlem autami, kupił w Niemczech samochód osobowy marki volkswagen passat. Następnie 23 kwietnia 2012 r. sprzedał go powodowi oraz jego ojcu. W umowie sprzedaży (nazwanej "umową kupna-sprzedaży") powód został oznaczony jako "kupujący", jego ojciec zaś jako "współwłaściciel". Obaj łącznie byli określani mianem "kupujących", pozwany nazwany zaś był "sprzedającym". Skutkiem zawarcia umowy było powstanie po stronie nabywców współwłasności nabytego samochodu w udziałach po 1/2. Taka praktyka jest popularna ze względu na obowiązki ubezpieczeniowe. Cena polisy OC zależy często od historii ubezpieczeniowej właściciela pojazdu. Często więc młode osoby, aby móc taniej ubezpieczyć samochód, kupują go wraz z rodzicami, którzy mogą pochwalić się bezszkodową jazdą na przestrzeni wielu lat.

Ojciec powoda 29 października 2012 r. przekazał synowi swój udział w ramach darowizny. Tym samym powód stał się wyłącznym właścicielem pojazdu.

Syn 11 stycznia 2013 r. złożył sprzedawcy oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży wraz z żądaniem zwrotu ceny oraz odszkodowania w granicach ujemnego interesu umownego. Wadliwość towaru (samochodu) polegała w ocenie nabywcy na istotnie zaniżonym podczas sprzedaży przebiegu pojazdu. Sprzedający, trudniący się profesjonalnie handlem samochodami, odmówił zwrotu pieniędzy. Sprawa trafiła więc do sądu.

Sąd rejonowy nie miał żadnych wątpliwości. Uwzględnił powództwo, uznając, że istotnie zaniżony przebieg samochodu stanowił wadę fizyczną rzeczy, która obniżała jej wartość. A tym samym uzasadnione było odstąpienie od umowy.

Sąd stwierdził, że skoro w wyniku umowy darowizny przeszły na powoda wszystkie uprawnienia darczyńcy, w tym również te wynikające z rękojmi za wady fizyczne samochodu, to przysługiwało mu uprawnienie do odstąpienia od umowy sprzedaży pojazdu.

Pozwany handlarz złożył jednak apelację. I sąd okręgowy rozpoznający sprawę - jakkolwiek uznał, że zaniżony przebieg może uzasadniać odstąpienie od umowy sprzedaży - nabrał poważnych wątpliwości, czy powód w ogóle mógł skorzystać z uprawnienia przewidzianego dla nabywcy pojazdu.

WAŻNE

Umowa sprzedaży rzeczy oznaczonej co do tożsamości (np. samochodu) jest umową ze świadczeniem niepodzielnym. Jeśli więc kupujących jest kilku, to odstąpienie przez nich od umowy jest możliwe tylko łącznie w odniesieniu do całości umowy. A to dlatego, że niepodzielne jest świadczenie zwrotne.

Skąd taki wniosek? Otóż sąd okręgowy stwierdził, że bez wątpienia powodowi przysługiwało własne uprawnienie do odstąpienia od umowy sprzedaży w zakresie udziału we współwłasności samochodu. Kluczowe pytanie jednak brzmi, czy drugi współwłaściciel (ojciec powoda), dokonując darowizny swojego udziału na rzecz syna, przeniósł na niego także wynikające z rękojmi za wady fizyczne rzeczy uprawnienie do odstąpienia od umowy sprzedaży. Innymi słowy, czy powód dysponował tylko prawem odstąpienia od umowy w zakresie połowy pojazdu, czy też mógł odstąpić od umowy sprzedaży samochodu w całości. Jeśli właściwa jest ta pierwsza koncepcja - z oczywistych względów sprzedający mógł odmówić zwrotu pieniędzy (nie da się przyjąć połowy samochodu z powrotem w zamian za wypłatę połowy kwoty widniejącej na umowie). Jeżeli zaś druga - to kupujący, przy uznaniu, że mamy do czynienia z istotną wadliwością towaru, może odstąpić od umowy i skutecznie żądać zwrotu pieniędzy.

W efekcie sąd okręgowy przedstawił Sądowi Najwyższemu pytanie prawne o następującej treści: "Czy umowa darowizny udziału we współwłasności rzeczy ruchomej na rzecz współwłaściciela tej rzeczy powoduje przejście na obdarowanego uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy w postaci uprawnienia do odstąpienia od umowy sprzedaży w całości?"

@RY1@i02/2017/014/i02.2017.014.18300330b.801(c).jpg@RY2@

Sąd Najwyższy: uprawnienia z rękojmi przechodzą na obdarowanego

Przypisanie rękojmi

Gdy tylko pytanie prawne zawisło w witrynie internetowej SN, wśród prawników pojawiło się wiele emocji. Zagadnienie do rozstrzygnięcia było przedstawiane w uproszczonej formie: czy rękojmia jest przypisana do rzeczy, czy do osoby?

Jeśli do rzeczy - to mówiąc w uproszczeniu, przez okres jej obowiązywania sprzedawca zawsze odpowiada za towar, który sprzedał.

Jeśli zaś do osoby - to kluczem jest ostatnia zawarta umowa przeniesienia rzeczy, co oznacza, że za ewentualne wady odpowiada tylko ostatni sprzedający, nie zaś ten pierwotny.

Konsekwencje obu ewentualności najłatwiej pokazać na przykładzie.

Wyobraźmy sobie, że pewien sklep, np. o nazwie CzadowyWidok.pl, sprzedał telewizor osobie A. Ta zaś po kilku miesiącach sprzedała sprzęt osobie B. Załóżmy, że w myśl obowiązujących przepisów rękojmia jest przypisana do rzeczy. W takim przypadku B - w ustawowym terminie - może zgłosić się bądź do sklepu CzadowyWidok.pl, bądź do A z reklamacją.

Jednak w przypadku gdyby rękojmia byłaby przypisana do osoby - czyli do B - w ustawowym terminie - mógłby zgłosić się z reklamacją wyłącznie do A.

Na powyższym przykładzie widać wyraźnie, że z punktu widzenia przedsiębiorców znacznie korzystniejsza byłaby koncepcja uznająca, że rękojmia przypisana jest do osoby.

Co istotne, jednoznacznej odpowiedzi na to zasadnicze pytanie nie udzielają przepisy kodeksu cywilnego. Po pierwsze - zgodnie z lakonicznie brzmiącym art. 556 k.c. "sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia)". Najdalej idącą formą realizacji uprawnień z tytułu rękojmi - zgodnie z art. 560 par. 1 k.c. - jest odstąpienie od umowy, polegające na obustronnym obowiązku zwrotu świadczeń (kupujący oddaje wadliwy towar, sprzedający zaś zwraca pieniądze).

Artykuł 568 par. 1 k.c. ogranicza odpowiedzialność sprzedawcy w czasie. Przepis ten stanowi bowiem, że sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat, a gdy chodzi o wady nieruchomości - przed upływem pięciu lat od dnia wydania rzeczy kupującemu. Jeżeli zaś kupującym jest konsument, a przedmiotem sprzedaży jest używana rzecz ruchoma, to odpowiedzialność sprzedawcy może zostać ograniczona nie mniej niż do roku od dnia wydania rzeczy kupującemu.

@RY1@i02/2017/014/i02.2017.014.18300330b.103(c).jpg@RY2@

Rękojmia - jak to działa?

Dwie koncepcje

Pierwsze próby wykładni (głównie językowej) art. 556 k.c. w orzecznictwie prowadziły do uznania, że roszczenia z rękojmi dotyczą wyłącznie konkretnej umowy sprzedaży. Już wiele lat temu tę koncepcję uznano jednak za niewłaściwą. Przełomem w orzecznictwie była uchwała pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej Sądu Najwyższego z 30 grudnia 1988 r. (sygn. akt III CZP 48/88), następnie wielokrotnie powielana w kolejnych orzeczeniach, a także uchwałach SN.

SN stwierdził wówczas, że wykładnia opierająca się na uznaniu, że roszczenia z rękojmi dotyczą tylko konkretnej umowy sprzedaży, pozostaje w rażącej sprzeczności z celem instytucji rękojmi oraz rzeczywistą treścią przepisu. A to dlatego, że w ocenie sądu uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy udzielane są kupującemu ze względu na jego prawo własności do określonej rzeczy. Podkreślono zatem, że nie są one ściśle związane z kontrahentem nabywcy i nie ograniczają się wcale tylko do osoby kupującego. Wraz z kolejną sprzedażą rzeczy przechodzą na następców prawnych.

WAŻNE

Dopuszczenie przelewu uprawnienia do odstąpienia od umowy stwarzałoby dla nabywcy możliwość uzyskania korzyści, którą trudno uznać za usprawiedliwioną - tak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów w 2004 r.

"Zmiana właściciela nabytej rzeczy nie powinna zwalniać zobowiązanego z odpowiedzialności za wady rzeczy, należy więc uznać, że nie eliminuje więzi prawnej z pierwotnym sprzedawcą, a podstawą przejścia uprawnień z rękojmi na kolejnego nabywcę jest ich dorozumiany przelew" - wskazał jeszcze w 1988 r. SN. Twierdził więc w uproszczeniu, że uprawnienia z tytułu rękojmi są przypisane do rzeczy, a nie osoby.

Ta koncepcja uległa jednak drastycznej zmianie za sprawą uchwały składu siedmiu sędziów SN z 5 lutego 2004 r. (sygn. akt III CZP 96/03). Uznano w niej, że sprzedaż rzeczy przez kupującego nie powoduje przejścia na nabywcę uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy. I tu ważne zastrzeżenie. SN dopuścił możliwość przelania na nabywcę (wtórnego) uprawnień do żądania obniżenia ceny, usunięcia wady lub dostarczenie rzeczy wolnej od wad. Za niedopuszczalne jednak uznano dokonanie przelewu w zakresie przeniesienia uprawnienia do odstąpienia od umowy sprzedaży. Skąd takie rozróżnienie? Otóż skład orzekający wyjaśnił, że to najdalej idące uprawnienie nie jest wcale roszczeniem, lecz prawem kształtującym, które realizuje się przez złożenie przez kupującego oświadczenia woli o odstąpieniu od umowy. A zatem na nowo kształtowany jest stosunek prawny między nim a sprzedawcą. Przy takiej koncepcji zaś z oczywistych względów przelew tego uprawnienia jest niemożliwy. Kupujący nie może przecież jednostronnym oświadczeniem woli skutecznie doprowadzić do przejścia uprawnienia na inną osobę. W świetle art. 494 par. 1 k.c. ("strona, która odstępuje od umowy wzajemnej, obowiązana jest zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy umowy, a druga strona obowiązana jest to przyjąć. Strona, która odstępuje od umowy, może żądać nie tylko zwrotu tego, co świadczyła, lecz również na zasadach ogólnych naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania") niedopuszczalne jest również to, by o istnieniu stosunku zobowiązaniowego decydowała osoba trzecia, a nie strona tego stosunku.

Mówiąc prościej: SN stanął na stanowisku, że uprawnienie do odstąpienia od umowy nie jest roszczeniem, lecz prawem kształtującym. W takiej zaś sytuacji ewentualne porozumienie pomiędzy dwoma osobami (sprzedającym rzecz, która została kupiona przez niego wcześniej, i nabywcą wtórnym) nie może prowadzić do zmiany sytuacji najbardziej zainteresowanego, tego, kto by z tytułu rękojmi odpowiadał (pierwotnego sprzedawcy).

Abstrahując jednak od wątpliwości natury cywilistycznej, SN w 2004 r. użył trafnego argumentu natury praktycznej. Zwrócił uwagę na to, że najczęściej cena, którą płaci pierwszy kupujący, jest inna niż cena, jaką strony ustalają w kolejnej umowie sprzedaży danej rzeczy. Zasadne staje się więc pytanie: jakiej kwoty mógłby żądać aktualny właściciel rzeczy od pierwotnego sprzedawcy - czy ceny, po której towar został sprzedany pierwotnie, czy też ceny ustalonej na rynku wtórnym?

Gdy zapowiadaliśmy pod koniec ubiegłego roku, że SN po raz kolejny zajmie się problemem uprawnień z tytułu rękojmi (zob. DGP nr 203/2016 "Konsumencki łańcuszek czeka na rozplątanie"), podaliśmy taki oto przykład: osoba A kupuje za 2 tys. zł ekspres do kawy w sklepie X. Po kilku miesiącach odsprzedaje go osobie B za 1,5 tys. zł. Przyjmijmy - co by było zgodne ze stanowiskiem SN z 1988 r. - że osoba B może w razie wady towaru złożyć sklepowi oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Teoretycznie mogłaby żądać od sklepu wypłaty 2 tys. zł - czyli kwoty wyższej niż zapłaciła za rzecz.

"Dopuszczenie przelewu uprawnienia do odstąpienia od umowy stwarzałoby więc dla nabywcy możliwość uzyskania korzyści, którą trudno uznać za usprawiedliwioną" - wskazał SN w 2004 r.

@RY1@i02/2017/014/i02.2017.014.18300330b.803(c).jpg@RY2@

KOMU PRZYSŁUGUJĄ UPRAWNIENIA Z TYTUŁU RĘKOJMI PRZY ZMIANIE WŁAŚCICIELA

Trzecia droga: co, gdy nabywców było dwóch

W ocenie SN, gdy jeden ze współwłaścicieli w ramach darowizny przekazuje swój udział w rzeczy drugiemu - właściciel rzeczy może skutecznie odstąpić od umowy w razie stwierdzenia wady towaru

SN dzięki pytaniu prawnemu zadanemu przez jeden z sądów okręgowych w 2016 r. otrzymał szansę zajęcia jednoznacznego stanowiska: czy uprawnienia z tytułu rękojmi w zakresie możliwości odstąpienia od umowy przypisane są do rzeczy, czy też do osoby. Na dodatek skład trzyosobowy postanowił przekazać zagadnienie składowi powiększonemu. Siłą rzeczy więc wiadome było, że wyczekiwana w ostatnich miesiącach uchwała będzie miała dużą moc. Wątpliwe bowiem, by w najbliższych latach którykolwiek z sądów orzekających w tego typu sprawach postanowił pójść pod prąd aktualnej wykładni poczynionej przez skład siedmiu sędziów SN.

Wydaną 19 października 2016 r. uchwałę (sygn. akt III CZP 5/16), której uzasadnienie poznaliśmy dopiero w ostatnich dniach (opublikowana została na stronie internetowej po prawie trzech miesiącach od ogłoszenia), należy jednak uznać za dość asekurancką. I - niestety dla przedsiębiorców - zamiast jasności sytuacji, wielu sprzedawców będzie miało jeszcze większy zgryz, jak odnosić się do składanych im oświadczeń o odstąpieniu od umowy.

Sama uchwała brzmi bowiem tak:

"Darowizna udziału we współwłasności rzeczy ruchomej przez jednego z dwóch współwłaścicieli na rzecz drugiego powoduje - jeżeli umowa darowizny nie stanowi inaczej - przejście na obdarowanego uprawnienia do odstąpienia od umowy sprzedaży, na podstawie której doszło do nabycia współwłasności rzeczy".

SN postanowił więc ograniczyć swe stanowisko wyłącznie do odpowiedzi koniecznej sądowi okręgowemu, by rozstrzygnąć spór przed nim zawisły. Nie ulega już wątpliwości, że w przypadku, który opisaliśmy wyżej - czyli gdy jeden ze współwłaścicieli w ramach darowizny przekazuje swój udział w rzeczy drugiemu - właściciel rzeczy może skutecznie odstąpić od umowy w razie stwierdzenia wadliwości towaru.

SN podzielił stanowisko prezentowane jeszcze przed wydaniem uchwały na naszych łamach przez Krzysztofa Lehmanna, autora bloga konsumentwsieci.pl. Wskazywał on, że w niniejszej sprawie dla składu orzekającego kluczowe może być właśnie to, że mamy do czynienia z darowizną, a nie sprzedażą. Dlaczego?

- Darczyńca odpowiada na innych zasadach względem obdarowanego (art. 892 k.c.) niż sprzedawca względem kupującego. Obdarowany nie ma więc takich samych roszczeń względem darczyńcy, jakie przysługiwałyby mu względem sprzedawcy, gdyby był kupującym - uważa Lehmann. Podkreśla przy tym, że przecież zarówno darczyńcy, jak i sprzedawcy przysługują odmienne uprawnienia w przypadku wystąpienia wady i uznania reklamacji złożonej przez kupującego/obdarowanego (m.in. prawo regresu względem wcześniejszych sprzedawców).

- Dlatego też sytuacja, w której przedmiot darowizny wyjęty byłby poza regulacje wynikające z odpowiedzialności z tytułu rękojmi względem pierwotnego sprzedawcy, nie wydaje się słuszna - zaznacza ekspert.

Mówiąc prościej: gdyby SN uznał, że obdarowany nie ma prawa realizować uprawnień z tytułu rękojmi, doprowadziłby tym samym do nałożenia na niego istotnych ograniczeń. W zupełnie nieuzasadniony sposób zaś uprzywilejowałby sprzedawcę, który przestałby odpowiadać za wadę rzeczy już w momencie dokonania darowizny.

Dlatego też SN w tej kwestii nie pozostawił złudzeń. "Pozbawienie kolejnego nabywcy rzeczy uprawnienia do odstąpienia od umowy i pozostawienie tego uprawnienia przy pierwotnym kupującym - niweczy jego gospodarczy sens, gdyż pierwotny kupujący nie ma interesu w skorzystaniu z prawa odstąpienia od umowy, a tym samym sprzedawca, który sprzedał rzecz wadliwą zostaje zwolniony z jednego z najistotniejszych obowiązków, mających zapewnić prawidłowe wykonanie przez niego umowy" - czytamy w uzasadnieniu.

!Nie ulega wątpliwości, że w przypadku, gdy jeden ze współwłaścicieli w ramach darowizny przekazuje swój udział w rze- czy drugiemu - obdarowany może skutecznie odstąpić od umowy - w razie stwierdzenia wady towaru.

Czy takie ujęcie sprawy przez sąd oznacza więc, że analogicznie należy uznać, iż rękojmia jest przypisana do rzeczy także w przypadku sprzedaży rzeczy, a nie jej podarowania? Bądź co bądź, gdyby uznać inaczej, tak samo aktualny byłby w praktyce argument, że "sprzedawca, który sprzedał rzecz wadliwą, zostaje zwolniony z jednego z najistotniejszych obowiązków, mających zapewnić prawidłowe wykonanie przez niego umowy" (teoretycznie możliwa byłaby sytuacja, gdy osoba B oświadcza, że odstępuje od umowy sprzedaży z A, a z kolei A składa oświadczenie sklepowi - ale w praktyce, mając na względzie, że A nie sprawował kontroli nad rzeczą, taka sytuacja wydaje się mało prawdopodobna).

Otóż jak wskazuje SN, należy wyraźnie odróżnić przypadki sprzedaży rzeczy i darowizny. W uzasadnieniu do wydanej uchwały czytamy bowiem wyraźnie, że skład orzekający podziela co do zasady argumentację poczynioną w uchwale z 2004 r. o sygn. akt III CZP 96/03 - czyli wówczas gdy uznano, że rękojmia przy umowie sprzedaży jest przypisana do osoby, a nie do rzeczy. Po prostu - co zaakcentowano w niedawno wydanej uchwale - inna będzie sytuacja przy umowie sprzedaży (wówczas uprawnienia z tytułu rękojmi przypisane są do osoby), a inna - przy umowie darowizny (wtedy uprawnienia przypisane są do rzeczy). Wynika to właśnie z innej odpowiedzialności za wady rzeczy po stronie darczyńców, a inne po stronie sprzedających. A co za tym idzie: konieczność objęcia szczególną ochroną konsumencką osób obdarowanych, które w praktyce mogą dochodzić swoich praw wyłącznie od pierwotnego sprzedawcy wadliwego towaru.

RAMKA 1

Rękojmia w orzeczeniach

 Rękojmia zapewnia minimum ochrony interesów kupującego, a gwarancja jakości nie jest jej modyfikacją, lecz odrębną, dodatkową formą zabezpieczenia interesów kupującego, nie podlega więc ograniczeniom przewidzianym dla rękojmi. Gwarancji udziela sam gwarant, decydując o tym, w jakim zakresie chce przejąć ryzyko ponad albo oprócz tego, co przewiduje rękojmia. Treść stosunku gwarancji jest, zgodnie z art. 577 par. 1 k.c., kształtowana przez umowę. Wręczenie dokumentu gwarancyjnego i jego przyjęcie przez nabywcę powoduje powstanie stosunku obligacyjnego pomiędzy wystawcą tego dokumentu i nabywcą rzeczy. W sytuacji, w której wręczający dokument gwarancyjny sprzedawca nie jest jego wystawcą, pełni on funkcję jedynie posłańca, chyba że jest przedstawicielem gwaranta. Stwierdzenie to wyjaśnia znaczenie zapewnień co do jakości rzeczy udzielanych przez sprzedawcę i ich mocy wiążącej dla gwaranta. Jeżeli zatem sprzedawca nie jest przedstawicielem gwaranta, zapewnienia przez niego wyrażane nie wiążą tego ostatniego, skoro stosunek obligacyjny wynikający z gwarancji powstaje pomiędzy wystawcą gwarancji a nabywcą rzeczy.

Wyrok Sądu Najwyższego z 27 kwietnia 2012 r., sygn. akt V CSK 166/11

 Odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy nie zależy od poniesienia przez kupującego szkody, ale od wykazania, że wada spowodowała zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy. O istnieniu wad decyduje zatem kryterium funkcjonalne, obejmujące przeznaczenie rzeczy i jej użyteczność, a nie kryterium normatywno-techniczne.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 8 lipca 2016 r., sygn. akt I ACa 172/16

 Przepis art. 5 k.c. ("Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony") nie ma zastosowania do upływu terminu przewidzianego w art. 568 par. 1 k.c.

Uchwała Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2013 r., sygn. akt III CZP 2/13

 Określenie wady fizycznej dokonane w art. 556 k.c. ma zastosowanie także do przepisów regulujących odpowiedzialność z tytułu rękojmi na gruncie innych stosunków cywilnoprawnych. Wada fizyczna może polegać na braku tych właściwości rzeczy, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego. Nie ma podstaw do uznania, że zaistnienie jej powinno być połączone z dodatkowym wymaganiem wykazania zmniejszenia użyteczności rzeczy.

Wyrok Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2015 r., sygn. akt V CSK 210/15

 Przewidziany w art. 568 par. 1 k.c. termin do dochodzenia uprawnień, liczony od dnia, w którym rzecz została kupującemu wydana, nie może rozpocząć biegu przed zawarciem umowy sprzedaży. Jeżeli sprzedaż dotyczyła rzeczy znajdującej się już w posiadaniu kupującego na podstawie innej umowy, termin ten biegnie od dnia zawarcia umowy sprzedaży.

Wyrok Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2014 r., sygn. akt II CSK 415/13

 Przysługujące kupującym uprawnienia z tytułu rękojmi wskutek wadliwości przedmiotu sprzedaży nie pozbawiają go prawa do poszukiwania najlepszej dla siebie w danych okolicznościach rekompensaty. Kupujący może zatem dochodzić swoich uprawnień z tytułu rękojmi za wady, ale też może żądać odszkodowania za faktyczną szkodę, jakiej doznał wskutek wadliwości rzeczy. Żądanie odszkodowania w tej sytuacji nie musi być poprzedzone próbą skorzystania z rękojmi.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 2 września 2014 r., sygn. akt I ACa 186/13

 Ustawowa odpowiedzialność z tytułu rękojmi jest niezależna od winy i obciąża sprzedawcę niezależnie od tego, czy wiedział lub mógł wiedzieć o tym, że sprzedana rzecz jest wadliwa. (...) Oświadczenie o odstąpieniu od umowy, aczkolwiek nie wymaga formy szczególnej, to zważywszy na jego charakter jako prawo kształtujący i wynikający zeń skutek, winno być złożone w taki sposób, aby nie nasuwało żadnych wątpliwości, a ponadto zgodnie z treścią art. 77 par. 2 k.c., jeżeli umowa została zawarta w formie pisemnej, powinno być stwierdzone pismem. Podkreślić przy tym należy, że dla przyjęcia złożenia oświadczenia w przedmiocie odstąpienia od umowy nie wystarczy sama intencja, wola powrotu do stanu sprzed zawarcia umowy, ale musi być złożone oświadczenie w taki sposób, aby sprzedawca mógł zapoznać się z jego treścią, odczytać wolę kupującego. Ponadto oświadczenie o odstąpieniu od umowy jako oświadczenie woli, aby mogło wywołać skutek prawny, musi pochodzić od osoby, która takie oświadczenie mogła złożyć.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 5 marca 2009 r., sygn. akt V ACa 484/08

OPINIE EKSPERTÓW

@RY1@i02/2017/014/i02.2017.014.18300330b.805.jpg@RY2@

prof. dr hab. Jerzy Pisuliński dziekan Wydziału Prawa i Administracji UJ, były zastępca przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego

Uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 5 lutego 2004 r. (sygn. akt III CZP 96/03) wydaje mi się przekonująca. Pamiętać przede wszystkim należy, że uprawnienia z tytułu rękojmi są uprawnieniami typu obligacyjnego wynikającymi ze stosunku obligacyjnego, a nie uprawnieniami rzeczowymi wynikającymi ze stosunku rzeczowego. To zaś oznacza, że przy umowie sprzedaży uprawnienia w zakresie rękojmi powstają po stronie kupującego w stosunku do sprzedawcy. "Urzeczowienie" tego stosunku, czyli przyjęcie założenia, że uprawnienia przechodzą na nabywcę wraz z rzeczą, moim zdaniem nie znajduje w obowiązującym stanie prawnym właściwego uzasadnienia.

Należy raczej przyjąć, że jeśli sklep sprzedaje rzecz osobie A, a osoba A następnie osobie B, to osoba B korzysta z uprawnień z tytułu rękojmi w stosunku do osoby A, osoba A zaś w stosunku do sklepu, który pierwotnie rzecz sprzedał.

Za tą koncepcją przemawia także to, iż przecież nie można wykluczać sytuacji, w której ta sama rzecz w momencie pierwotnej i kolejnej sprzedaży była w innym stanie lub różnie opisana. Możliwa więc jest sytuacja, w której np. osoba B wiedziała o wadzie towaru. Nie ma zaś wówczas powodu, by mogła skorzystać z uprawnień przysługujących osobie A w stosunku do pierwotnego sprzedawcy.

@RY1@i02/2017/014/i02.2017.014.18300330b.804.jpg@RY2@

Artur Bilski prawnik, Instytut Prawa Cywilnego UW

Należy się zgodzić z wyrażonym w uchwale z 19 października 2016 r. (sygn. akt III CZP 5/16) stanowiskiem Sądu Najwyższego, zgodnie z którym uprawnienia wynikające z rękojmi mają charakter zobowiązaniowy. Interesujące wydaje się natomiast przyjęcie przez sąd, że przeniesienie prawa własności może, w uzasadnionych funkcjonalnie przypadkach, oznaczać przeniesienie na dalszego nabywcę wszystkich uprawnień z tytułu pierwotnej rękojmi - także w sposób dorozumiany. Dotychczas SN prezentował stanowisko wyrażone w uchwale z 5 lutego 2004 r. (sygn. akt III CZP 96/03), zgodnie z którym dokonanie przelewu uprawnienia do odstąpienia od umowy sprzedaży nie było możliwe. Uzasadniano to m.in. charakterem tego uprawnienia, które nie stanowi roszczenia, lecz jest związanym z pierwotną umową sprzedaży prawem kształtującym. Skorzystanie z tego uprawnienia powoduje wygaśnięcie dotychczasowych zobowiązań stron - nabywca zwraca przedmiot sprzedaży, sprzedawca zaś cenę. Koncepcja, w myśl której przelew prawa kształtującego jest możliwy, ale jedynie w niektórych przypadkach, takich jak darowizna udziału w rzeczy, wydaje się dyskusyjna, nawet gdy weźmie się pod uwagę fakt słabszej pozycji prawnej obdarowanego, któremu nie przysługuje od darczyńcy rękojmia.

Znaczną część argumentów wskazanych przez SN można by też odnieść do wtórnej sprzedaży. Warto pamiętać, że powyższa uchwała może mieć również zastosowanie do uprawnienia do złożenia oświadczenia o obniżeniu ceny, które w obecnym stanie prawnym także ma charakter prawa kształtującego.

Problem: jak sprawdzić, czy zgłaszający żądania jest obdarowanym

Uchwała wyjaśnia część dotychczasowych wątpliwości, ale rodzi problemy praktyczne. Eksperci obawiają się, że kupujący na rynku wtórnym będą nadużywali swoich uprawnień w zakresie rękojmi, fałszywie twierdząc, że stali się właścicielami rzeczy w ramach darowizny

Jak już zasygnowaliśmy wyżej, podjęta uchwała wydaje się dobrze przemyślana z cywilistycznego punktu widzenia, ale bez wątpienia nie ułatwi życia przedsiębiorcom. Co bowiem oznacza w praktyce?

W największym uproszczeniu tyle, że:

a) sprzedawca towaru nie musi uznawać odstąpienia od umowy poczynionego przez osobę trzecią, która nabyła towar na rynku wtórnym,

b) ...chyba że odstępujący od umowy jest obdarowanym, który był wcześniej współwłaścicielem rzeczy - wówczas oświadczenie w razie istnienia wady rzeczy jest bez wątpienia skuteczne,

c) bądź odstępujący od umowy jest obdarowanym, który wcześniej nie był współwłaścicielem rzeczy - wówczas oświadczenie w razie istnienia wady rzeczy najprawdopodobniej jest skuteczne (uchwała SN nie daje jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie).

WAŻNE

Sąd Najwyższy zobowiązał przedsiębiorców do uznawania części reklamacji, których do tej pory uznawać nie chcieli!

Pole do nadużyć

Tu jednak pojawia się problem. Nie wiadomo bowiem, w jaki sposób sprzedawca miałby zweryfikować, do której kategorii zalicza się osoba składająca oświadczenie woli o odstąpieniu od umowy. Wyobraźmy sobie, że do sprzedawcy z żądaniem z tytułu rękojmi robota przychodzi ktoś, kto twierdzi, że został obdarowany w ramach prezentu świątecznego, choć faktycznie robota nabył od pierwotnego nabywcy.

!Istnieje ryzyko, że kupujący na rynku wtórnym będą nadużywali swoich uprawnień w zakresie rękojmi. Nie wiadomo bowiem, jak pierwotny sprzedawca miałby zweryfikować, do której kategorii zalicza się faktycznie osoba składająca oświadczenie woli o odstąpieniu od umowy.

Zarówno Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jak i sądy powszechne restrykcyjnie podchodzą do zbierania informacji na temat osób zgłaszających reklamację i formułowania wymogów w zakresie przekazanych przez nie dokumentów (patrz: wykaz najnowszych klauzul abuzywnych). Trudno więc sobie wyobrazić sytuację, w której właściciel sklepu żąda od korzystającego z rękojmi przedstawienia dokumentów udowadniających sposób wejścia w posiadanie rzeczy przez jej właściciela. Innymi słowy, za niedopuszczalną praktykę należałoby uznać żądanie przez sklep - przed rozpoznaniem reklamacji - złożenia np. kopii umowy darowizny.

A z innej strony bez dostępu do tego dokumentu trudno sobie wyobrazić możliwość zakwalifikowania danej osoby do jednej z trzech wymienionych wyżej kategorii. Co z kolei jest konieczne do stwierdzenia, czy dana osoba ma prawo do złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy, czy też nie.

RAMKA 2

Czego sprzedawca robić nie może

 "Warunkiem koniecznym do odstąpienia od umowy i zwrotu pieniędzy jest przesłanie wraz z towarem oryginalnego dokumentu zakupu".

Data wpisu: 12 stycznia 2017 r.

 "W przypadku nieuzasadnionej reklamacji lub uszkodzenia sprzętu z winy użytkownika, wszelkie koszty wyżej wymienionych procedur pokrywa klient".

Data wpisu: 5 grudnia 2016 r.

 "Zwracany (...) produkt zostanie przyjęty, a odstąpienie będzie skuteczne tylko i wyłącznie wtedy, gdy będzie odesłany wraz z dowodem zakupu (paragon lub faktura VAT)".

Data wpisu: 12 stycznia 2017 r.

 "Wraz z odsyłanym produktem należy odesłać dowód zakupu, którym jest faktura VAT lub paragon, oraz w oświadczenie z podaniem imienia, nazwiska, adresu, numeru zamówienia oraz dane niezbędne do dokonania przelewu".

Data wpisu: 28 grudnia 2016 r.

 "Jeżeli podczas odbioru karton, w który zapakowany jest towar jest rozerwany, wgnieciony lub po prostu wzbudza podejrzenia, konieczne jest otworzenie paczki w obecności doręczyciela. W przypadku uszkodzonej zawartości zostanie spisany protokół, będący podstawą do składania przez sklep reklamacji na poczcie. Jeżeli protokół nie zostanie spisany uznaje się, że towar został dostarczony w stanie nienaruszonym".

Data wpisu: 21 grudnia 2016 r.

 "W ramach reklamacji klient jest zobowiązany do wypełnienia zgłoszenia reklamacyjnego ZAKŁADKA - Zgłoszenie reklamacyjne. Zostanie nadany numer reklamacji - numer RMA. Paczki nie oznaczone tym numerem nie będą przyjmowane do serwisu - wrócą do klienta, który będzie musiał zapłacić za transport w obie strony".

Data wpisu: 21 grudnia 2016 r.

 "Zgłoszenie reklamacyjne musi być złożone drogą mailową na adres: sklep@ealp.pl. Wpisać w temacie REKLAMACJA (nr zamówienia)".

Data wpisu: 5 grudnia 2016 r.

 "Przed wysyłką towaru należy dokonać zgłoszenia za pomocą poczty elektronicznej serwis@idealpc.com.pl lub telefonicznie celem nadania numeru reklamacyjnego RMA. Numer ten należy umieścić w widocznym miejscu na paczce. Przesyłki bez numeru mogą być nieodebrane".

Data wpisu: 2 listopada 2016 r.

 "Zawartość paczki musi być sprawdzona przy kurierze - prosimy odebrać paczkę i w obecności kuriera sprawdzić czy zawartość zgadza się z otrzymaną fakturą oraz czy towary wewnątrz nie są uszkodzone. W przypadku zaistnienia jednego z w/w należy natychmiast spisać protokół, posługując się nazewnictwem z faktury i niezwłocznie poinformować sklep o zaistniałej sytuacji. Nie ma możliwości późniejszego spisania protokołu, tylko protokół kuriera jest podstawą do otrzymania odszkodowania. W razie niedopełnienia w/w czynności sklep nie przyjmuje reklamacji".

Data wpisu: 24 listopada 2016 r.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.