Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Globalizacja sprzyja prawnikom

Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Pełnomocnicy mogą wyciągnąć z przepisu więcej, niż to wynika z jego literalnego brzmienia i dzięki przekonującej interpretacji wygrać przed sądem administracyjnym

Prawniczka wystąpiła do Okręgowej Rady Adwokackiej (ORA) w Warszawie z wnioskiem o wpis na listę adwokatów. Ukończyła studia prawnicze, a także uzyskała tytuł doktora prawa zagranicznej uczelni, który został nostryfikowany. Od 6 lat zatrudniona jest w międzynarodowej kancelarii. Amerykańska kancelaria (z którą łączy ją formalna umowa) jest związana umową o współpracę z warszawską kancelarią. ORA wpisała ją na listę adwokatów. Zdaniem korporacji posiada praktykę zawodową, o której mówi art. 66 ust. 1 pkt 5 lit. b ustawy - Prawo o adwokaturze (Dz.U. z 1982 r. nr 16, poz. 124 z późn. zm.). Zgodnie z nim osoby, które posiadają stopień doktora prawa oraz przez co najmniej 3 lata wykonywały czynności bezpośrednio związane ze świadczeniem pomocy prawnej przez adwokata lub radcę prawnego na podstawie umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej w kancelarii, nie muszą odbyć aplikacji i zdawać egzaminu adwokackiego. Minister sprawiedliwości sprzeciwił się jednak wpisowi na listę. Jego zdaniem praktyka zawodowa prawniczki nie może być zaliczona na poczet stażu prawniczego uprawniającego do wpisu bez zdania egzaminu, ponieważ nie była nabyta na terenie Polski.

Wnioskodawczyni wniosła o uchylenie decyzji, gdyż: świadczyła przez okres przekraczający 3 lata czynności bezpośrednio związane ze świadczeniem pomocy prawnej w ramach umów łączących ją bezpośrednio z kancelarią zagraniczną, a pośrednio z polską spółką. Jej zdaniem MS powinien jedynie badać, czy konkretna osoba ubiegająca się o wpis na listę adwokatów daje rękojmię należytego wykonywania zawodu adwokata. Ważąc pomiędzy interesem publicznym, wyrażającym się ochroną praw obywateli i pewności obrotu, a interesem indywidualnym skarżącej, realizującej swoje konstytucyjne prawa do wolności wyboru zawodu określone w konstytucji, MS powinien wskazać, w jaki sposób uchwała samorządu adwokatów godzi w interes publiczny. Ponadto decyzja narusza prawo materialne poprzez błędną wykładnię i konstytucyjną zasadę równości wobec prawa oraz prawa do równego traktowania przez władze publiczne w zakresie konstytucyjnej swobody wyboru i wykonywania zawodu. Zgodnie zaś z orzecznictwem ETS zakazane są wszelkie formy dyskryminacji wobec osób korzystających ze swobód traktatowych. Postulowana przez MS interpretacja prawa o adwokaturze prowadzi do zakazanej dyskryminacji.

Minister sprawiedliwości wniósł o oddalenie skargi, ponieważ: kandydat musi legitymować się praktyką nabytą na podstawie umowy o pracę lub na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z podmiotami świadczącymi pomoc prawną w Polsce. Jego zdaniem należy pozytywnie ocenić bogate doświadczenie zawodowe kandydatki, niemniej jednak sfera aktywności zawodowej nie może być uznana za wypełniającą przesłanki z art. 66 ust. 1 pkt 5 lit. b prawa o adwokaturze. Chybiony jest zarzut skarżącej dotyczący naruszenia zakazu dyskryminacji. Podstawę złożenia sprzeciwu od wpisu kandydatki na listę adwokatów stanowił bowiem brak wymaganej praktyki zawodowej wykonywanej w kancelariach prawniczych na terenie Polski, nie zaś przynależność państwowa.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję (sygn. akt VI SA/Wa 2404/11). Jego zdaniem minister wyciągnął niewłaściwe wnioski z przynależności Polski do UE oraz niewłaściwie zinterpretował przepisy unijne dotyczące rozpatrywanej kwestii. W szczególności, ograniczając się do wąskiej płaszczyzny językowej i pomijając płaszczyznę celowościową i funkcjonalną, MS nie uwzględnił wniosków wynikających z procesów globalizacji dotyczących również obsługi prawnej. W tym zakresie najbardziej dostrzegalnym przejawem jest powstawanie dużych, międzynarodowych, sieciowych kancelarii obsługi prawnej, zrzeszających pod jedną firmą lub jednym zarządem kilka kancelarii prawnych działających w różnych krajach, lub tworzenie filii takich kancelarii w różnych państwach. Relacje między podmiotami działającymi w ramach jednej organizacji zyskują wymiar wewnętrzny i w istotny sposób różnią się od działań podejmowanych przez indywidualne podmioty obsługi prawnej. W konsekwencji zmianom też ulegają relacje pracowników z kancelariami sieciowymi. W istocie pracownik takiej kancelarii jest pracownikiem całej sieci kancelarii, a do świadczenia usług w innym kraju nie jest już potrzebna umowa z kancelarią sieciową w tym kraju, lecz proste zlecenie, zamówienie lub wręcz polecenie, mające często formę faksu lub rozmowy telefonicznej.

Sąd stwierdził, że podziela ocenę skarżącej, iż przyjęta przez MS interpretacja art. 66 ust. 1 pkt 5 lit. b prawa o adwokaturze narusza podstawowe zasady prawa UE, a w szczególności zakaz dyskryminacji ze względu na narodowość oraz przepisy odnoszące się do swobody przedsiębiorczości oraz swobody przepływu usług. Ustalone w tym przepisie przesłanki powinny być rozumiane szeroko.

Zdaniem sędziego Waldemara Żurka, członka Krajowej Rady Sądownictwa, wyrok jest bardzo odważny. Należy jednak poczekać na prawomocne rozstrzygnięcie sprawy, gdyż to pozwoli jednoznacznie ocenić, czy ten rodzaj wykładni zostanie ostatecznie przyjęty. Sądy są właśnie po to, by swymi rozstrzygnięciami przecinać kontrowersyjne zagadnienia. Kluczem tego wyroku jest wskazanie, że wąsko rozumiana wykładnia językowa to zbyt mało, by dane rozstrzygnięcie było sprawiedliwe. Sąd wskazał, że wykładnia celowościowa i funkcjonalna musi w tym wypadku grać rolę decydującą. System kontynentalny, w którym kształceni są prawnicy w Polsce, bardzo często wtłacza nam prymat wykładni językowej, literalnej. Jednak skomplikowane stany faktyczne i zmiany społeczne, w tym wszechogarniająca globalizacja, zmuszają nas do szukania najlepszych rozstrzygnięć poprzez pełną wykładnię danego przepisu. Oczywiście wykładnia językowa często upraszcza nam pracę, ale gdyby miała prowadzić do rozstrzygnięć niesprawiedliwych, to musi być korygowana wykładnią językową i funkcjonalną. Należy w pełni podzielić stanowisko WSA zaprezentowane w przedmiotowym rozstrzygnięciu. Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz.U. z 2004 r.) w art. 18 wskazuje, że zakazana jest wszelka dyskryminacja ze względu na przynależność państwową. Parlament Europejski i Rada, stanowiąc zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą, mogą przyjąć wszelkie przepisy w celu zakazania takiej dyskryminacji. To niezwykle ważny zapis, na którym opiera się funkcjonowanie całej UE. Swoboda przepływu towarów i usług jest fundamentem tej wspólnoty. Zwróćmy uwagę, iż okręgowa rada adwokacka wpisała kandydatkę na listę adwokatów, biorąc pod uwagę zakres jej obowiązków i faktycznie wykonywanej pracy oraz duże doświadczenie poparte praktyką polegająca na reprezentowaniu między innymi polskich klientów w wielu sprawach z zakresu prawa konkurencji prowadzonych przez Komisję Europejską. Najważniejszym jednak elementem tej sprawy było to, że kandydatka, pracując w kancelarii sieciowej, współpracowała także z polską spółką. Nie było także wątpliwości, że posiadając odpowiednie wykształcenie, świadczyła pracę na terenie UE przez odpowiedni czas. Wykładnia WSA podkreśla, że przesłanki art. 66 ust. 1 pkt 5 lit. b ustawy - Prawo o adwokaturze muszą być zatem interpretowane szeroko.

@RY1@i02/2012/236/i02.2012.236.07000080b.804.jpg@RY2@

Ewa Maria Radlińska

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.