Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jakość jezdni dyktowana prawem

28 czerwca 2018

Ciężarówki wypełnione tylko w połowie albo rozjeżdżone trasy - na budowanie lepszych dróg nie zezwala prawo

Z ograniczeń tonażowych, jakie znajdują się w ustawie o drogach publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 260 ze zm.), wynika, że polskie drogi są wyjątkowe. Bo zgodnie z art. 41 co do zasady dopuszczalny jest ruch pojazdów o nacisku pojedynczej osi do 11,5 tony. Ta "zasada" odnosi się do 1,51 proc. całej sieci. Pozostałe 98 proc. stanowią w myśl ustawy "wyjątek". Z art. 41 wynika bowiem, że minister transportu określa wykaz dróg krajowych i wojewódzkich, na których obowiązują ograniczenia do 10 ton na oś. Na pozostałych drogach wojewódzkich, powiatowych i gminnych stosuje się ograniczenia do 8 ton na oś.

Rzeczywistość faktyczna

Powstaje pytanie, co w sytuacji, gdy stan drogi jest na tyle dobry, że choć jest ona samorządowa, to z powodzeniem mogłyby na niej obowiązywać wyższe ograniczenia niż 8 ton? Lub jeśli właściciel pobliskiej fabryki, kopalni czy centrum przeładunkowego chciałby partycypować w kosztach przebudowy, by podnieść drogę do wyższych niż ustawowe standardów nośności?

- Obawiam się, że wówczas samorząd, który zmodernizuje lub wybuduje drogę w wyższym standardzie technicznym, naraża się na zarzut niegospodarności. Bo organ nadzorujący realizację inwestycji mógłby spytać o zasadność budowania w wyższym standardzie, który ze względu na przepisy ustawy nigdy nie będzie mogł być wykorzystany - mówi Maciej Wroński, dyrektor biura prawnego Ogólnopolskiego Zrzeszenia Pracodawców Transportu Drogowego.

Na przykładzie estakady Kwiatkowskiego, która prowadzi do portu kontenerowego w Gdyni, widać, że nawet jeśli jej fragment wybudowano w standardzie do 10 ton nacisku na oś, to i tak z uwagi na to, że jest to droga powiatowa, obowiązuje tam ograniczenie do 8 ton. Teraz miasto czyni starania, by ten fragment podnieść do rangi wojewódzkiej. Wówczas dopiero będzie można podnieść nośności do 10 ton. A to i tak będzie niewystarczające, bo powinny móc tam jeździć ciężarówki o maksymalnym dopuszczalnym nacisku (czyli do 11,5 tony na oś).

- W międzynarodowym transporcie takie pojazdy stanowią ok. 90 proc. floty - szacuje Tomasz Małyszko ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce, który twierdzi, że to stan drogi powinien decydować o ograniczeniach.

- Gdyby samorządy mogły budować drogi o większej nośności, mogłyby przyciągać tym inwestorów. Niestety, stan prawny tego nie dopuszcza - ubolewa Małyszko.

Rzeczywistość prawna

Standardy, w jakich drogi powinny być budowane lub przebudowywane, określa rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz.U. z 1999 r. nr 43, poz. 430 ze zm.). Zgodnie z jego par. 151 autostrady i drogi ekspresowe powinny być budowane tak, aby dopuszczalny nacisk pojedynczej osi pojazdu na nawierzchnię wynosił 115 kN (ok. 11,5 t/oś). Drogi klasy krajowej i część wojewódzkich - 115 kN (wyjątkowo 110 kN), a pozostałe drogi publiczne (wojewódzkie, powiatowe, gminne) - 100 kN (80 kN np. przy przebudowie).

Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu, twierdzi jednak, że polskie przepisy dają możliwość dopuszczenia ruchu pojazdów o dopuszczalnym nacisku 11,5 t na oś na drogach innych kategorii niż krajowe, jeśli są dostosowane do przenoszenia takich obciążeń. Tłumaczy to jednak niezwykle zawile.

- Zgodnie z przepisami pkt 3.2.20 załącznika nr 1 do rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych (...) (Dz. U. z 2003 r. nr 220, poz. 2181 ze zm.) znak B-19 "zakaz wjazdu pojazdów o nacisku osi większym niż 10 t" można zastosować w organizacji ruchu na drogach o nawierzchni dostosowanej do nośności 100 kN, na których jadący nie są informowani o podwyższonej nośności znakami z numerem drogi - twierdzi rzecznik resortu.

- Organ zarządzający ruchem właściwy dla danej drogi posiada możliwość dopuszczenia ruchu pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t na drogach powiatowych i gminnych. Dopuszczanie do ruchu pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t na nowych odcinkach dróg powinno być zasadne z punktu widzenia funkcjonowania sieci drogowej oraz dostosowane do lokalnych uwarunkowań i potrzeb - dodaje Karpiński.

- To bzdura - mówi Maciej Wroński z OZPTD. - Z powyższych przepisów nie wynika wcale, że zarządca drogi może podnieść limit, tylko że może poinformować o podwyższonej nośności. Informacja może dotyczyć dróg wojewódzkich o powyzszonej nosności 10 t. oraz oraz w dawnym stanie prawnym obowiazujacym w dniu wydania rozporzadzenia drog krajowych 11,5 t. Dzis ustaw oraz warunki techniczne dla dróg jednoznacznie określają ność na poszczególnych drogach nie dając kompetencji samorządom do jej podwyższeniaą, jaka ona może być na poszczególnych drogach - mówi Wroński.

@RY1@i02/2013/186/i02.2013.186.18300040b.802.jpg@RY2@

Kary na drodze

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.