Minister zadecyduje o odwołaniu studenta
Orzeczenie
Resort nauki musi przeprowadzić postępowanie dotyczące tego, czy kształcącemu się przysługuje prawo do zaskarżenia decyzji o nieprzyznaniu Diamentowego Grantu. Tak orzekł wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Paweł Sobotko, student Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, starał się o przyznanie Diamentowego Grantu przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego. To program skierowany do wybitnych młodych naukowców. W jego ramach można otrzymać pieniądze na prowadzenie badań. Wniosek złożyła jednostka naukowa (wydział), która miała nadzorować prowadzone przez niego prace. Po dokonaniu oceny dorobku naukowca oraz jego projektu wniosek o grant został odrzucony. Student odwołał się od tej decyzji do ministra nauki.
Resort uznał, że prawo domagania się o ponowne rozpatrzenie sprawy przysługuje jedynie jednostce naukowej, która w imieniu naukowca wystąpiła o grant. Stroną nie jest jednak sam student.
- Warunki wnioskowania o pieniądze zostały podane w ogłoszeniu o konkursie, m.in. w komunikacie na stronie ministra nauki - wskazuje Małgorzata Nowicka, radca prawny MNiSW. Resort powołał się na art. 134 kodeksu postępowania administracyjnego, który mówi o niedopuszczalności odwołania się w przypadku braku interesu prawnego.
Z tym nie zgodził się skarżący. Uznał, że to on będzie docelowym beneficjentem tej pomocy. Jest też autorem projektu badawczego, zgłoszonego do dofinansowania. Dlatego powinno mu przysługiwać prawo do wnioskowania o grant i odwołania się. Zwrócił się do sądu administracyjnego o uchylenie decyzji ministra i rozpatrzenie sprawy. - Student ma interes prawny, dlatego powinna mu przysługiwać możliwość odwołania się - wskazuje Piotr Brzozowski, szef kancelarii Civitas et Ius of counsel w kancelarii SUPREMUS, reprezentujący skarżącego.
Jego zdaniem potwierdza to również art. 187a ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 z późn. zm.).
- Zgodnie z nim to student, a nie jednostka naukowa może otrzymać pieniądze z programu ministra Diamentowy Grant, dlatego jest stroną tego postępowania - mówi Piotr Brzozowski.
Dodaje, że ocena tego, czy skarżący posiada interes prawny do zaskarżenia decyzji, musi być dokonana w postępowaniu odwoławczym.
- Nie jest dopuszczalne, aby organ administracji publicznej dokonywał tej oceny poza tą procedurą. To miało miejsce w tym przypadku. Dopiero brak stwierdzenia interesu prawnego daje możliwość umorzenia postępowania odwoławczego - tłumaczy.
Dlatego nie ma tu zastosowania art. 134 k.p.a. Skarżący też wskazał na wadę sentencji postanowienia ministra nauki. Kodeks nie przewiduje niedopuszczalności wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Z tym zgodził się WSA.
- Minister nauki nieprawidłowo wydał postanowienie o odrzuceniu możliwości odwołania się. Artykuł 138 k.p.a. określa, jaką formę powinno mieć takie rozstrzygnięcie. Resort nauki powinien najpierw zbadać, czy student jest jego stroną czy nie - wskazuje Izabella Janson, sędzia WSA w Warszawie.
Nie oznacza to jednak, że prawo do odwoływania mu przysługuje. Z zasad konkursu o Diamentowy Grant wprost wynika, że nie. Mimo to organ administracji, który podejmuje taką decyzję, powinien najpierw przeprowadzić wskazaną w przepisach procedurę, która to stwierdzi.
Wyrok jest nieprawomocny.
Kodeks nie przewiduje niedopuszczal-ności wniesienia wniosku
Urszula Mirowska-Łoskot
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA w Warszawie z 24 września 2013 r. (sygn. akt V SA/Wa 2088/12).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu