Potencjał członków konsorcjum nie zawsze się sumuje
Krajowa Izba Odwoławcza o zdolności ekonomicznej i finansowej
W sytuacji gdy o zamówienie zamierza się ubiegać kilku wykonawców wspólnie, zamawiający może wymagać, by oczekiwany przez niego wskaźnik bieżącej płynności finansowej wykazała firma, która jednocześnie osiągnęła największy udział w przychodzie, jakim legitymuje się konsorcjum.
Przetarg dotyczył znaczącej inwestycji związanej z rozbudowaniem ogólnopolskiego systemu informatycznego. Wśród wymagań sformułowanych w ogłoszeniu pojawiły się też warunki dotyczące sytuacji finansowej oraz ekonomicznej wykonawców. Zamawiający chciał bowiem mieć pewność, że firmy działają w odpowiedniej skali i nie grozi im upadłość.
Wymagania były niemałe. W każdym z ostatnich trzech lat wykonawcy mieli osiągnąć średni przychód netto w wysokości nie mniejszej niż 200 mln zł. To jednak nie koniec. Jednocześnie należało wykazać się wskaźnikiem bieżącej płynności finansowej równym lub większym niż 1,3. Przy czym dodatkowe zastrzeżenie dotyczyło sytuacji, gdy o zamówienie chciałoby się wspólnie ubiegać kilku wykonawców. Wówczas warunek dotyczący przychodu mogliby spełnić wspólnie. Ale już wymaganym wskaźnikiem bieżącej płynności finansowej miał się wykazać ten członek konsorcjum, który osiągnął najwyższy przychód składający się na wymaganą kwotę 200 mln zł rocznie. Tak sformułowany warunek zakwestionowało jedno z konsorcjów chcących ubiegać się o to zamówienie.
W odwołaniu próbowano wykazać, że warunki są niezgodne z przepisami, gdyż łamią podstawową zasadę dotyczącą konsorcjów. Po to przecież kilka firm łączy swój potencjał, by wykazać, że wspólnie spełniają warunki, którym nie byliby w stanie podołać indywidualnie. Dlatego też wskaźnik dotyczący bieżącej płynności finansowej powinien móc wykazać dowolny z wykonawców wspólnie ubiegających się o zamówienie.
Dodatkowo prawnicy konsorcjum próbowali podważyć sens samego odnoszenia się do wskaźników z ostatnich trzech lat. Są to przecież dane historyczne, a zamawiającemu powinno zależeć na odpowiedniej kondycji wykonawców w trakcie realizacji inwestycji.
Krajowa Izba Odwoławcza nie zgodziła się z żadnym z tych zarzutów. Zwróciła uwagę, że możliwość weryfikacji danych finansowych i ekonomicznych firmy za okres ostatnich trzech lat wynika wprost z rozporządzenia w sprawie rodzajów dokumentów, jakich zamawiający może żądać od wykonawców, oraz form, w jakich te dokumenty mogą być składane (Dz.U. z 2009 r. nr 266, poz. 1817). Chociaż wyrok odwołuje się do uchylonego rozporządzenia, to nowy akt wykonawczy o tym samym tytule (Dz.U. z 2013 r., poz. 231) utrzymuje tę zasadę.
Osiągnięcie wskaźnika bieżącej płynności finansowej na wymaganym poziomie w okresie trzech kolejnych lat obrotowych daje podstawę do oceny stałości sytuacji ekonomicznej i finansowej wykonawcy. Zamawiający oczekuje firmy o stabilnej sytuacji ekonomicznej i finansowej, co wyraża się w wymaganiu powtarzalności wysokości wskaźnika w okresie trzech kolejnych lat. Te dane historyczne dają obraz przedsiębiorstwa, na którego podstawie można oceniać jego kondycję w przyszłości.
Za dopuszczalny izba uznała też wymóg, aby oczekiwanym wskaźnikiem bieżącej płynności finansowej wykazał się członek konsorcjum, który osiągnął najwyższy przychód. Przyznała, że co do zasady wspólne ubieganie się o zamówienie umożliwia wykonawcom łączenie swych potencjałów w celu spełnienia warunków. Zwróciła jednak uwagę, że zgodnie z art. 23 ust. 3 ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późń. zm.; dalej: p.z.p.) do członków konsorcjum przepisy stosuje się nie wprost, tylko odpowiednio, co oznacza, że zasobów nie łączy się w sposób całkowicie dowolny.
Skład orzekający podkreślił również, że wymagania stawiane przedsiębiorcom winny być oceniane w kontekście specyfiki danego przetargu. W tym konkretnym zaś, jego zdaniem, są one jak najbardziej uzasadnione. Obydwa warunki dotyczące sytuacji ekonomicznej i finansowej są ze sobą w ścisłym powiązaniu. Wysokość przychodów ma znaczenie dla wartości wskaźnika bieżącej płynności finansowej. Dlatego niezasadne byłoby rozdzielanie tych warunków w ten sposób, że w przypadku konsorcjum jeden z jego członków mógłby wykazać przeważający lub całkowity udział w wymaganej wartości przychodów, a inny - oczekiwany przez zamawiającego wskaźnik bieżącej płynności finansowej. Nie sprzyjałoby to wyborowi konsorcjum, którego potencjał ekonomiczny i finansowy jest adekwatny do przedmiotu zamówienia.
Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 21 lutego 2013 r., sygn. 272/13, 285/13 (sprawy połączone).
Opracował Sławomir Wikariak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu