Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Obywatel nie musi znać się na odmianach drzew i nie można go za to karać

19 stycznia 2021
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zanim organ nałoży karę za nieprawidłowe nasadzenia zastępcze, powinien zbadać, czy na pewno nie są one wystarczającą kompensacją przyrodniczą - wynika z orzeczenia WSA w Gorzowie Wielkopolskim.

Użytkownicy wieczyści gruntu uzyskali decyzję zezwalającą na wycięcie 17 drzew. Prezydent miasta określił opłatę za wycinkę i odroczył płatność na trzy lata, podczas których korzystający z działki mieli zasadzić 15 nowych drzew. Wtedy też należność miała zostać umorzona. Decyzja określała dokładnie gatunek drzew oraz ich wielkość. Po upływie tego okresu podczas kontroli nasadzeń okazało się, że nie wycięto jednego z wnioskowanych drzew, a choć nasadzono 15 nowych, zamiast dwóch klonów polnych odmiany kulistej posadzono dwa klony zwyczajne. Organ uznał więc, że nasadzenie nie zostało wykonane prawidłowo i zobowiązał użytkowników do uiszczenia opłaty w wysokości ponad 47 tys. zł. Działkowcy odwołali się od decyzji, ale samorządowe kolegium odwoławcze utrzymało rozstrzygnięcie w mocy, podkreślając, że użytkownicy mieli dokładne informacje, co należało zrobić, a mimo to tego nie wykonali.

Sprawa trafiła do wojewódzkiego sądu administracyjnego, który uchylił oba rozstrzygnięcia. Nie podzielił tym samym stanowiska organów, że posadzenie dwóch drzew tego samego gatunku, ale innej odmiany uzasadniało uznanie, że nie dokonano wymaganych nasadzeń, i ustalenie opłaty.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.