Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Ewidencja osadów ściekowych przysparza wszystkim kłopotów

1 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Baza danych odpadowych (BDO) przysporzyła problemów branży wodociągowo-kanalizacyjnej. Komunalne osady ściekowe rolnicy stosują między innymi do uprawy roślin, dlatego chętnie współpracują z przedsiębiorstwami, które tych osadów muszą się pozbyć. Do tej pory ta współpraca, oparta na obopólnych korzyściach, działała bezproblemowo. Kłopot pojawił się z wejściem w życie kolejnych elektronicznych modułów Bazy Danych o Odpadach i obowiązkowej rejestracji w BDO, z której zwolnieni zostali rolnicy posiadający do 75 ha ziemi. Nawet jeśli chcą się zarejestrować, nie mogą tego zrobić.

– Rolnicy gospodarujący na powierzchni użytków rolnych poniżej 75 ha nie podlegają wpisowi do rejestru. Są z niego zwolnieni. Marszałkowie zasadnie zatem im go odmawiają, nawet jeśli rolnicy wystąpią o to z wnioskiem – mówi Mateusz Faron, radca prawny z Kancelarii Radców Prawnych Z. Jerzmanowski i Wspólnicy.

Z drugiej strony – zaznacza – przepisy nakazują rolnikom prowadzenie uproszczonej ewidencji odpadów z zastosowaniem karty ich przekazania. – Choć sporządza ją przekazujący osady, a więc przedsiębiorstwo, to formalnie w ramach BDO nie ma ono możliwości wskazać w niej przejmującego, czyli rolnika, gdyż nie ma go w rejestrze – dodaje radca prawny.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.